bg
Chcę wiedzieć o...
Strona główna
Analizy i raporty
Euler Hermes: wzrosła liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw w I poł. 2017 roku

Euler Hermes: wzrosła liczba niewypłacalnych przedsiębiorstw w I poł. 2017 roku

Dodano: 2017-08-24

Euler Hermes przygotował analizę dotyczącą niewypłacalności polskich przedsiębiorstw. Jak wynika z zestawienia, w I poł. 2017 r. ogłoszono bankructwo 418 firm. Zazwyczaj są to młode przedsiębiorstwa, które mają problem z pokonaniem konkurencji i niską rentownością.

– W 2017 roku upadło do tej pory o 15 proc. więcej firm niż w porównywalnym okresie 2016 roku. Jest to dość duży skok i wyraźna zmiana trendu. Do ubiegłego roku mieliśmy do czynienia ze spadkiem liczby upadłości rok do roku i taki trend utrzymywał się przez kilka ostatnich lat. Widzimy wyraźną zmianę nie tylko co do kierunku, lecz także co do siły trendu – podkreśla Tomasz Starus, członek zarządu ds. oceny ryzyka w Euler Hermes w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes.

Euler Hermes podaje, że w I półroczu 2017 roku niewypłacalność ogłosiło 418 przedsiębiorstw przy 362 w analogicznym okresie 2016 roku. Niewypłacalność wzrosła przede wszystkim w sektorze produkcji (o 24 proc.), hurcie (o 21 proc.) i transporcie (o 18 proc.). O 3 proc. wzrosła też niewypłacalność firm z branży budownictwa.

Ponadto, najbardziej zagrożone niewypłacalnością są młode przedsiębiorstwa. Prawie co trzecia firma upada w przeciągu 12 miesięcy od momentu powstania. – Młode firmy, które dopiero co powstają i zaczynają działalność, zwykle lokują się tam, gdzie są niskie bariery wejścia. Jeśli łatwo jest zacząć działalność, mamy do czynienia z dużą liczbą podmiotów wchodzących na rynek, a zatem z dużą konkurencją, więc co do zasady większy odsetek firm nie przetrwa, bo nie poradzi sobie z tą konkurencją. Do tego dochodzą takie czynniki jak organicznie niska w Polsce rentowność firm – tłumaczy ekspert z Euler Hermes.

Poza tymi problemami przedsiębiorcy muszą sobie radzić także z zatorami płatniczymi, wskazał przedstawiciel zakładu ubezpieczeń. Powodują one zmniejszony przepływ środków finansowych. Gdyby kontrahenci otrzymywali na czas wszystkie zobowiązania, to regularny zastrzyk gotówki pozwalałby im na rozwój firmy i inwestycje, a nie tylko na bieżące funkcjonowanie.

Artykuły powiązane

Rzecznik finansowy o 4 rzeczach, które musisz wiedzieć zanim sprzedasz swoje prawo do odszkodowania

W związku z rosnącą ilością firm oferujących poszkodowanym szybkie uzyskanie pieniędzy w zamian za przeniesienie roszcz...

Komisja Nadzoru Finansowego ukarała Compensa TU SA VIG kwotą 8,5 mln zł.

Komisja Nadzoru Finansowego ukarała Compensa TU SA VIG kwotą 8,5 mln zł. Powodem jest niedoszacowanie składek w ube...

Czy portale ogłoszeniowe muszą dziś sprawdzać treść ogłoszeń zanim trafią do sieci?

TSUE odpowiada jednoznacznie: tak. Najnowszy wyrok w sprawie C‑492/23 diametralnie zmienia zasady odpowiedzialności pl...