Koniec marca i pierwsza połowa kwietnia upłynęły pod znakiem silnego odreagowania po panicznej wyprzedaży w połowie ubiegłego miesiąca. Jednak, jeśli wcześniejsze spadki dyskontowały gwałtowne hamowanie gospodarki, to wzrosty, które po nich nastąpiły, nie mają w mojej ocenie twardych fundamentów. Ich powodem jest przede wszystkim psychologiczne odbicie po wcześniejszej, drastycznej wyprzedaży oraz ogromne pakiety stymulacyjne wdrożone przez poszczególne rządy i banki centralne. W ostatnich dniach do wcześniejszych czynników dołączyły pierwsze oznaki poprawy sytuacji związanej z pandemią COVID-19 i zapowiedzi o stopniowym otwieraniu się gospodarek w wybranych krajach. Można mieć jednak wrażenie, że inwestorzy zapomnieli o jednym prostym fakcie. Jeśli administracyjne zamknięcie gospodarki światowej (w różnych okresach w poszczególnych państwach) nastąpiłoby nagle, to powrót do normalności, nawet jeśli zniesione byłyby równocześnie wszystkie restrykcje, co jest mało prawdopodobne, nie będzie taki prosty i szybki.
Artykuły powiązane
UOKiK stawia zarzuty platformie Nocowanie.pl
Tuż przed rozpoczęciem sezonu wakacyjnego Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), Tomasz Chróstny, post...
Rzecznik finansowy o 4 rzeczach, które musisz wiedzieć zanim sprzedasz swoje prawo do odszkodowania
W związku z rosnącą ilością firm oferujących poszkodowanym szybkie uzyskanie pieniędzy w zamian za przeniesienie roszcz...
Komisja Nadzoru Finansowego ukarała Compensa TU SA VIG kwotą 8,5 mln zł.
Komisja Nadzoru Finansowego ukarała Compensa TU SA VIG kwotą 8,5 mln zł.
Powodem jest niedoszacowanie składek w ube...