bg
Chcę wiedzieć o...
Strona główna
Artykuły
Obowiązkowe ubezpieczenie OC traktowane jak podatek

Obowiązkowe ubezpieczenie OC traktowane jak podatek

Dodano: 2017-08-17

Compensa zwraca uwagę, iż wielu Polaków obowiązkowe ubezpieczenie OC traktuje jako swego rodzaju podatek i niechętnie go opłaca.

– To prawda, tymczasem polisa jest po szkodzie po prostu niezbędna i nieprzypadkowo obowiązuje odgórny nakaz jej kupna. Np. spowodowana przez nas kolizja z luksusowym autem może skutkować – oprócz zniszczenia pojazdu – długą i kosztowną rehabilitacją jego kierowcy i pasażerów. A to z kolei może oznaczać konieczność zapłaty bardzo wysokiego, liczonego np. w setkach tysięcy złotych odszkodowania. Jeśli nie mielibyśmy w takiej sytuacji obowiązkowego OC posiadacza pojazdów mechanicznych, musielibyśmy zapłacić z własnej kieszeni – zauważa Damian Andruszkiewicz, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Komunikacyjnych Klienta Indywidualnego w Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group.

Ubezpieczyciel przypomina, że polisa ochroni przed wysokimi kosztami szkody. Wskazuje też, że OC komunikacyjne obejmuje nie tylko szkody wyrządzone ruchem pojazdu, ale też podczas i w związku z wyładunkiem i załadunkiem pojazdu, wsiadaniem i wysiadaniem oraz zatrzymaniem i postojem.

– Warto pamiętać, że posiadacz pojazdu, a tym samym i jego ubezpieczyciel nie zawsze ponosi odpowiedzialność na zasadzie winy. Podstawową zasadą jego odpowiedzialności jest zasada ryzyka. Oznacza to, że osoba kierująca pojazdem może ponosić odpowiedzialność za zdarzenie nawet wówczas, gdy nie zawiniła, np. nie naruszyła przepisów drogowych – wyjaśnia Damian Andruszkiewicz. – Gdy na autostradzie pęknie nam opona, stracimy panowanie nad pojazdem i uderzymy w pieszego idącego poboczem, to w rozumieniu prawa jesteśmy odpowiedzialni za powstałe szkody, chociaż de facto nie mieliśmy na nie wpływu – dodaje.

Ubezpieczyciel wskazuje też, że wysokie są sumy gwarancyjne, które w przypadku szkód na osobie wynoszą 1 mln euro na jednego poszkodowanego oraz do 5 mln euro na jedno zdarzenie, a w przypadku szkód w mieniu – 1 mln euro na jedno zdarzenie drogowe. Compensa przypomina jednak, że sumy niedługo wzrosną, ponieważ Komisja Europejska ustaliła ich wysokość na poziomie 1,22 mln euro na poszkodowanego i 6,07 mln euro na zdarzenie w przypadku szkód osobowych, a także 1,22 mln euro dla szkód majątkowych, niezależnie od liczby poszkodowanych (czytaj więcej: Komisja Europejska zwiększa sumy gwarancyjne w OC).

– Jeśli nie mamy obowiązkowego ubezpieczenia OC i wyrządzimy innej osobie szkodę, świadczenia na rzecz tej osoby wypłacone zostaną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Zaraz potem jednak UFG zwróci się do nas z regresem i rozpocznie windykację świadczenia z naszych dochodów – przypomina Damian Andruszkiewicz z Compensy. – Podam przykład. Znana jest sprawa jednego z nieubezpieczonych kierowców, który spowodował śmiertelny wypadek, teraz musi wpłacić do UFG aż 1,6 mln zł.

Artykuły powiązane

Czy pracodawcy muszą usuwać CV kandydatów od razu po rekrutacji? Wyrok NSA

Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 lutego 2024 r. (sygn. akt III OSK 2700/22) orzekł, że pracodawcy mogą pr...

Sąd cywilny jest związany decyzją KNF

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 marca 2024 r. (sygn. akt II CSKP 1915/22) orzekł, że sąd powszechny nie ma prawa inge...

Europa, a sztuczna inteligencja

W obronie własnego języka Portale informacyjne donoszą, że kraje od Hiszpanii po Rumunię stawiają c...