bg
Chcę wiedzieć o...
Strona główna
Przygody Janusza Momencika
Część 3: Agenta Janusza Momencika przygody niezwykłe

Część 3: Agenta Janusza Momencika przygody niezwykłe

Dodano: 2023-04-14

W poprzednich odcinakach: Agencję Janusza Momencika z Grudziądza odwiedzili nieoczekiwani goście – kontrolerzy z KNF. Po pierwszym, niezbyt przyjemnym spotkaniu i zapowiedzeniu dalszych czynności kontrolnych już kolejnego dnia, kontrolerzy opuścili agencję. Agent Janusz i jego niezmordowana asystentka – Katarzyna Milczek, postanawiają wezwać na pomoc znanego grudziądzkiego prawnika… 

 

Mecenas Dudek swoją praktykę zawodową zbudował głownie na sprawach rozwodowych. Grudziądz porządne miasto i ludzie tutaj uczciwi, ale nieszczęśliwych par i tutaj nie brakuje. I mimo, że mecenas stara się zawsze nakłaniać do pojednania (sam od 20 lat jest szczęśliwym mężem i ojcem), to jednak często rozstanie to jedyna możliwa droga. A przy okazji rozwody to źródło niezłego zarobku. Właśnie teraz kończy sprawę rozstania pewnego zamożnego małżeństwa, gdzie spodziewane honorarium wyniesie około 50 000 złotych.  

Tak, przydałaby się nowa wędka i też lepszy silnik do mojej Meduzy” – prawnik planował właśnie na co przeznaczy zarobione pieniądze, gdy na telefonie wyświetlił się numer dzwoniącej Kaśki Milczek. „A ta czego znowu, czyżby szef przypomniał sobie, że mi się jakaś polisa kończy?”  

– A witam moją ulubioną klientkę, co tam w branży ubezpieczeniowej? – mecenas jak zawsze nie dawał po sobie poznać co tak naprawdę myśli o rozmówcy. 

– Mecenasie… Tragedia! – Kaśka wykrzyczała do słuchawki. 

– A cóż się stało, Żabkę na rogu wam zamknęli? – dowcip chyba jedynie prawnikowi wydał się zabawny. 

– Nie, mecenasie, mamy kontrolę z Warszawy. 

– Z Warszawy, ale kto, służby jakieś, a tak dobrze temu Januszowi z oczu patrzy. 

– KNF, mecenasie, KNF!!! 

– KNF, w Grudziądzu, to już dalej się nie dało? 

– No o tym samym z szefem rano rozmawialiśmy i pewnie przez to ściągnęliśmy na siebie to nieszczęście. 

– Jakie tam znowu nieszczęście, Pani Kasiu, toż urząd, jak urząd. A co to my tutaj u nas problemów z PIPem, czy skarbówką nie mamy? 

– Mecenasie kochany, ale te urzędy to nasze, swoje. Pan Janusz to i szefa skarbówki i szefa PIPu ubezpiecza. Krzywdy by mu nie zrobili. Ale te szatany z Warszawy to na pewno litości dla polskiego lokalnego small biznesu nie mają. Zobaczy Pan,  karami obłożą, licencję zabiorą. A gdzie ja teraz po tylu latach roboty będę szukać. Dwudziestu lat już nie mam. – Pochlipywania jakie dało się słyszeć po drugiej stronie połączenia wskazywały, że sprawę Pani Kasia traktuje niezwykle poważnie. I czego jak czego, ale łez niewieścich to mecenas Dudek nie znosił i robił wszystko, żeby tylko nie słuchać i nie oglądać płaczących kobiet. 

– Pani Kasiu już jadę, już pędzę. Uratujemy Janusza. Naszego kochanego Grudziądza nie stać na stratę tak zacnego agenta i jego przeuroczej asystentki.  

Tym razem ledwie słyszalny chichot w słuchawce wskazywał, że sprawa nie jest jednak beznadziejna i być może obejdzie się  już bez kolejnych łez. 

 

Część czwarta już w następny piątek!

Artykuły powiązane

Nowa usługa Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego we współpracy z UFG

Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny w ramach swojej działalności przy Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym u...

Niewłaściwe zachowanie pracodawcy niekoniecznie jest mobbingiem – postanowienie SN

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 lutego 2024 r. (sygn. akt II PSK 11/23) uznał, że poczucie pracownika, że pode...

Leasing od A do Z – przewodnik

Pobierz nasz najnowszy przewodnik - Leasing od A do Z! Kliknij tutaj...