Koniec marca i pierwsza połowa kwietnia upłynęły pod znakiem silnego odreagowania po panicznej wyprzedaży w połowie ubiegłego miesiąca. Jednak, jeśli wcześniejsze spadki dyskontowały gwałtowne hamowanie gospodarki, to wzrosty, które po nich nastąpiły, nie mają w mojej ocenie twardych fundamentów. Ich powodem jest przede wszystkim psychologiczne odbicie po wcześniejszej, drastycznej wyprzedaży oraz ogromne pakiety stymulacyjne wdrożone przez poszczególne rządy i banki centralne. W ostatnich dniach do wcześniejszych czynników dołączyły pierwsze oznaki poprawy sytuacji związanej z pandemią COVID-19 i zapowiedzi o stopniowym otwieraniu się gospodarek w wybranych krajach. Można mieć jednak wrażenie, że inwestorzy zapomnieli o jednym prostym fakcie. Jeśli administracyjne zamknięcie gospodarki światowej (w różnych okresach w poszczególnych państwach) nastąpiłoby nagle, to powrót do normalności, nawet jeśli zniesione byłyby równocześnie wszystkie restrykcje, co jest mało prawdopodobne, nie będzie taki prosty i szybki.
Artykuły powiązane
Kiedy pośrednikom ubezpieczeniowym przysługuje zwolnienie z VAT?
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia z 9 lipca 2026 r., sygn. akt I FSK 2302/23 orzekł, że zwolnienie, o którym...
Kolejna milionowa kara KNF nałożona na ubezpieczyciela
Komisja Nadzoru Finansowego 12 czerwca 2026 r. wydała kolejną w tym roku decyzję nakładającą na zakład ubezpieczeń karę...
UOKiK stawia zarzuty platformie Nocowanie.pl
Tuż przed rozpoczęciem sezonu wakacyjnego Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), Tomasz Chróstny, post...