Świadczenie wykupu jest świadczeniem głównym umowy ubezpieczenia na życie z UFK

Dodano: 18-10-2016
Publikator: Sąd Okręgowy w Warszawie Sygnatura: V Ca 996/14

Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 14 stycznia 2015 r. (sygn. akt V Ca 996/14) orzekł, że świadczenie wykupu w umowie ubezpieczenia na życie z UFK jest świadczeniem głównym.

W rozpoznawanej sprawie powód wniósł o zasądzenie od towarzystwa ubezpieczeń 20 845,05 zł wraz z ustawowymi odsetkami. Kwota ta stanowiła zainwestowaną w ramach umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym składkę, której wypłaty powód żądał bezskutecznie od pozwanego zakładu ubezpieczeń w ramach tzw. świadczenia wykupu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Sąd Rejonowy zasądził jednak od ubezpieczyciela na rzecz powoda całość żądania. SR wyjaśnił, że kwestią sporną było to, czy postanowienia umowy, a konkretnie ust. 15 załącznika nr l do OWU, regulujące rozliczenia finansowe stron umowy w przypadku rozwiązania umowy ubezpieczenia przez ubezpieczającego stanowią niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu Kodeksu cywilnego.

Sąd Rejonowy uznał, że postanowienia umowne rażąco naruszają interesy powoda, ponieważ nakładają na niego, przy odstąpieniu od umowy obowiązek zapłaty rażąco wygórowanego odstępnego. Wskazana kwota odstępnego wynosiłaby 98% świadczenia powoda (tzw. wartości części bazowej rachunku). Wysokość świadczenia wykupu, które winno zostać wypłacone po rozwiązaniu umowy, w pierwszych dwóch latach obowiązywania umowy wynosi zaledwie 2% wartości części bazowej. Ponadto, SR uznał, iż zastrzeżenie ww. opłaty we wskazanej wysokości miało uniemożliwić konsumentowi rozwiązanie umowy przed okresem, na jaki została zawarta, czyniąc takie rozwiązanie w zupełności ekonomicznie nieopłacalnym. Omawiane postanowienia umowne sankcjonują przejęcie przez ubezpieczyciela w pierwszych latach trwania umowy niemal całości zainwestowanych przez ubezpieczającego środków. W ocenie Sądu takie postanowienie umowne narusza dobre obyczaje w kształtowaniu stosunków umownych pomiędzy przedsiębiorcami a konsumentami.

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wniósł ubezpieczyciel. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał ją za zasadną. Stwierdził, że słusznie wskazało towarzystwo na naruszenie przez Sąd pierwszej instancji treści art. 3851 § 1 zd. 2 Kodeksu cywilnego przez przyjęcie, że przedmiotem sporu nie jest świadczenie główne stron umowy i w konsekwencji uznanie przez Sąd „świadczenie wykupu” za niedozwolone postanowienie umowne.

Z umowy ubezpieczenia oraz OWU, stanowiącym jej integralną częścią, jednoznacznie wynika, że świadczeniem głównym stron jest - po stronie ubezpieczającego/ubezpieczonego (w niniejszym wypadku była to ta sama osoba - powód) obowiązek płacenia miesięcznej składki przez cały okres trwania umowy, a po stronie ubezpieczyciela (pozwanego) obowiązek realizacji jednego z trzech świadczeń, w zależności od okoliczności i wystąpienia zdarzeń szczegółowo określonych w OWU.

Świadczenie wykupu jest niewątpliwie po stronie ubezpieczyciela świadczeniem głównym, skoro jest najważniejszym dla ubezpieczającego celem umowy. Cel umowy przedmiotowej jest bowiem inwestowanie składek ubezpieczającego w „Ubezpieczeniowy Fundusz Kapitałowy” w sposób wskazany przez płacącego składki. W dalszej kolejności ubezpieczyciel jest związany albo zdarzeniem w postaci śmierci ubezpieczonego i wynikającego z niego obowiązkiem wypłacenia świadczenia z tytułu śmierci lub w przypadku jego niewystąpienia zdarzeniem w postaci zakończenia umowy i wypłaceniem świadczenia z tytułu dożycia, albo też wcześniejszego przed końcem umowy żądania ubezpieczającego jej rozwiązania i związanym z tym obowiązkiem wypłacenia świadczenia wykupu.

Tym samym świadczenie wykupu i reguły je określające, w tym również to, że polega ono na wypłaceniu wyłącznie części składek znajdujących się na części bazowej rachunku w przypadku, gdy wypowiedzenie umowy i żądanie wypłacenia świadczenia wykupu nastąpi w czasie trwania okresu bazowego, nie może, jako postanowienie umowy określające główne świadczenia stron, być przedmiotem oceny w ramach incydentalnej kontroli wzorca umowy dokonywanej przez Sąd.

SO wskazał również, iż niezasadne było uznanie, że możliwa jest kontrola incydentalna postanowień umowy, skoro, jak wskazano wyżej, kwestionowane postanowienie umowne dotyczy świadczenia głównego stron nie podlega ocenie przez sąd jego zgodność z dobrymi obyczajami.

Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy wadliwie przyjął, że pozwany ubezpieczyciel nie miał prawa pokrywać kosztów prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej z części składek ubezpieczeniowych wpłacanych przez ubezpieczyciela.

Należy podkreślić, że przedmiotowa umowa miała konstrukcję tzw. polisolokaty. Jej celem było uniknięcie płacenia przez ubezpieczającego podatku od zysków kapitałowych, wskazanych w art. 30a ust. 1 pkt 5 ustawy z o podatku dochodowym od osób fizycznych przy zbywaniu jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych przy jednoczesnym nabywaniu jednostek uczestnictwa innych funduszy inwestycyjnych.

Oczywiste jest, że taka działalność generuje ogromne koszty własne. Aby zatem zapewnić ubezpieczycielowi opłacalność tego typu umowy jest ona umową długoterminową, zawieraną na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat. Zyskiem z niej jest dla ubezpieczyciela pobieranie corocznie określonych w OWU opłat za zarządzanie jednostkami uczestnictwa funduszy zakupionymi przez ubezpieczającego. Im dłużej trwa umowa tym większa jest możliwość osiągnięcia zysków przez towarzystwo ubezpieczeń poprzez pobierane opłaty. Jednocześnie dla ubezpieczającego również długoterminowość umowy na znaczenie bowiem pozwala zrekompensować chwilowe wahania na rynku funduszy kapitałowych i nawet przy częściowym obniżeniu wartości jednostek uczestnictwa, ostatecznie, w długiej perspektywie czasu, zapewnić jemu zysk nieosiągalny w przypadku inwestowania w lokaty bankowe czy papiery dłużne.

Jednocześnie wysokie koszty działalności towarzystwa muszą zostać zabezpieczone przed wcześniejszym „zerwaniem” umowy przez ubezpieczającego, właśnie poprzez uprawnienie do „zatrzymania” opłat za zarządzenie kapitałem ubezpieczyciela. Przy czym podkreślić należy, że zupełnie nietrafnie, zdaniem SO, wywiódł Sąd Rejonowy, że jej koszty mogą być rekompensowane z zysku pochodzącego z inwestowania przez towarzystwo ubezpieczeniowe środków ubezpieczającego w fundusze inwestycyjne.

Sąd Okręgowy uznał zatem, że umowa łącząca strony byłą prawidłowa, a domaganie się wbrew postanowieniom OWU zwrotu całości wpłaconych składek przez powoda było niezasadne.

Pliki do pobrania

wstecz