SO: miasto ponosi odpowiedzialność za stan drzew

Dodano: 05-11-2019
Publikator: Sąd Okręgowy w Łomży Sygnatura: I Ca 218/19

Sąd Okręgowy w Łomży w wyroku z dnia 12 września 2019 r. (sygn. akt I Ca 218/19) orzekł, że po tym, jak ubezpieczony prezydent miasta uznał swoją odpowiedzialność za skutki złamania drzewa, nastąpiło odwrócenie ciężaru dowodu. A zatem to pozwane towarzystwo stało się zobowiązane do wykazania, że wystąpiły przesłanki zwalniające je z odpowiedzialności.

W rozpoznawanej sprawie z powództwem przeciwko towarzystwu ubezpieczeń, udzielającego gminie ochrony w zakresie OC, wystąpił właściciel uszkodzonego pojazdu. Na auto powoda, zaparkowane w miejscu wyznaczonym przez miasto, przewróciło się drzewo. Koszt napraw wyniósł prawie 4,5 tys. zł.

Powód zwrócił się z roszczeniem odszkodowawczym do TU. Wskazywał, że do szkody doszło z powodu zaniechań w prawidłowym utrzymaniu drzew. Zdaniem powoda przewalone drzewo było spróchniałe.

Pozwane towarzystwo odmówiło wypłaty świadczenia, wskazując, że drzewo złamało się wskutek silnego wiatru, a zatem nie wystąpiły przesłanki określone w art. 415 kc. Ponadto, o braku winy po stronie zarządcy miasta przemawiał fakt przeprowadzenia w miejscu zdarzenia oględzin drzewostanu i braku zastrzeżeń co do stanu drzewa. Z kolei prezydent miasta (zarządca nieruchomości) przyjął odpowiedzialność za zdarzenie.

Sąd I instancji uznał za słuszną argumentację strony pozwanej i oddalił powództwo. SR wskazał, że kwestią sporną było ustalenie istnienia związku przyczynowego między szkodą w pojeździe a działaniem lub jego zaniechaniem po stronie miasta. Zdaniem sądu, strona powodowa nie wykazała, że zachowanie zarządcy drogi miało cechy bezprawności, a miastu nie można zarzucić naruszenia zasad porządku prawnego. SR orzekł, że w rozpoznawanej sprawie nie udowodniono powstania przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego.

Apelację od wyroku I instancji wniósł powód. Zarzucił w niej m.in. naruszenie art. 28 ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej poprzez przyjęcie, że ciężar dowodu obciąża powoda. Tymczasem na etapie postępowania likwidacyjnego nastąpiło odwrócenie ciężaru dowodu wskutek uznania roszczenia przez zarządcę.

Sąd Okręgowy uznał, że apelacja zasługiwała na uwzględnienie. SO zgodził się ze stanowiskiem powoda zawartym w apelacji. Oznacza to, że powód może powoływać się na uznanie odpowiedzialności przez zarządcę, zaś pozwany ubezpieczyciel, chcąc zwolnić się z odpowiedzialności, powinien dowieść, że przesłanki jego odpowiedzialności nie istnieją. A zatem to strona pozwana jest zobowiązana do wykazania, że wystąpiły przesłanki zwalniające ją z odpowiedzialności.

Tymczasem w rozpoznawanej sprawie pozwana spółka nie wykazała – wbrew rozkładowi ciężaru dowodu z art. 6 k.c. - że drzewo, które na skutek wiatru spadło i uszkodziło samochód osobowy należący do powoda, nie miało oznak świadczących o jego złej kondycji, a jego pęknięcie spowodowane były warunkami atmosferycznymi.

Z zebranego materiału dowodowego wynikało, że drzewo miało ślady uszkodzeń – było porośnięte grzybami, co powodowało jego wewnętrzną zgniliznę i rozkład. SO orzekł, że pozostawienie takiego drzewa, niepodjęcie przez ubezpieczonego działań zmierzających do kontroli stabilności drzewa, w konsekwencji brak decyzji o jego zabezpieczeniu, pielęgnacji czy usunięcia, co ostatecznie doprowadziło do powstania szkody – przesądza o wyczerpaniu przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 415 k.c. W rozpoznawanej sprawie adekwatny związek przyczynowy między takim zachowaniem pozwanego, a szkodą poniesioną przez powoda jest bezpośredni i oczywisty. W związku z powyższym sąd uwzględnił powództwo w całości.

Pliki do pobrania

wstecz