SN: prawo nie przewiduje, jaka ma być proporcja między częścią inwestycyjną a ochroną w umowach ubezpieczenia na życie z UFK

Dodano: 29-09-2020
Publikator: Sąd Najwyższy Sygnatura: I CSK 772/19

Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 21 maja 2020 r. (sygn. akt I CSK 772/19) odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej w sprawie dot. unieważnienia umowy ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym.

Pozwane towarzystwo ubezpieczeń na życie wniosło do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 24 maja 2019 r (sygn. akt V ACa 451/18). SA uznał, że sporna umowa ubezpieczenia na życie z UFK jest nieważna, gdyż między częścią ochronną a inwestycyjną umowy ubezpieczenia występuje duża dysproporcja.

W uzasadnieniu postanowienia SN zawarł, że jeżeli w sprawie występuje istotne zagadnienie prawne, istnieje potrzeba wykładni przepisów prawnych budzących poważne wątpliwości lub wywołujących rozbieżności w orzecznictwie sądów, zachodzi nieważność postępowania, skarga kasacyjna jest uzasadniona. W rozpoznawanej sprawie spółka jako zagadnienie prawne skierowała pytanie dotyczące tego, czy w umowie ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym ważność umowy zależy od kwotowo wskazanej sumy ubezpieczenia. SN w uzasadnieniu wyjaśnił, że „brak tak wskazanej sumy w umowie nie oznacza jej sprzeczności z prawem. Natomiast dokonana przez sądy ocena sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego i właściwością (naturą) stosunku prawnego ma charakter kontekstowy. Jest jasne, że rzeczona umowa to umowa ubezpieczenia, a zatem na jej podstawie musi być udzielana ubezpieczonemu ochrona ubezpieczeniowa typowa dla ubezpieczenia na życie - gdy jej nie ma, to umowa nie będzie ważna. Ocena, czy taka ochrona występuje ma charakter kompleksowy, nie jest tylko uzależniona od stricte kwotowego określenia sumy ubezpieczenia”. 

Ponadto, skarżąca podniosła zagadnienie dot. proporcji między częścią ochronną i częścią inwestycyjną w umowie ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, której naruszenie skutkowałoby nieważnością umowy. Zdaniem SN, zagadnienie to nie wymaga rozpatrzenia. Jak wyjaśnił SN, „prawo nie przewiduje żadnej konkretnej proporcji tego rodzaju i przy jej wyznaczaniu strony umowy korzystają ze swobody umów. Jednakże istotne jest, aby umowa realizowała obie funkcje, a sprzeczne z właściwością (naturą) stosunku prawnego jest takie skonstruowanie umowy, która jedną z tych funkcji realizowałaby wyłącznie iluzorycznie. Ocena zaś tej okoliczności to rozstrzyganie w konkretnej sprawie, które może być kwestionowane w drodze zarzutów kasacyjnych, natomiast nie stanowi istotnego zagadnienia prawnego, które mogłoby przemawiać za przyjęciem skargi do rozpoznania”. SN dodał, że oceny, czy proporcja realizacji obu funkcji pozwala uznać konkretną umowę za ważną, dokonuje sąd.

wstecz