SA: gmina z powodu niewłaściwego oznakowania drogi odpowiada za wypadek, nawet jeśli kierowca przekroczył prędkość

Dodano: 01-04-2019
Publikator: Sąd Apelacyjny w Katowicach Sygnatura: V ACa 778/17
Kategorie :

Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 8 lutego 2019 r. (sygn. akt V ACa 778/17) orzekł, że nadmierna prędkość, z jaką poruszał się powód, stanowi współprzyczynę zdarzenia drogowego, a za jego wystąpienie odpowiada gmina, która dopuściła się nieprawidłowości we właściwym oznaczeniu niebezpiecznego odcinka drogi.

W rozpoznawanej sprawie z powództwem przeciwko gminie wystąpił nastolatek, który uległ wypadkowi kierując motocyklem. Powód z nadmierną prędkością pokonywał łuk drogi. Stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w latarnię. Wskutek zdarzenia mężczyzna został poddany leczeniu operacyjnemu i rehabilitacji. Cierpi na lewostronny paraliż. Uszczerbek na zdrowiu powstały wskutek wypadku określono na poziomie 75%. Powód domagał się zadośćuczynienia za doznane krzywdy i cierpienia w wysokości 250 tys. zł.

Gmina odmówiła realizacji roszczenia, wskazując, że do zdarzenia doszło z winy powoda – podróżował z nadmierną prędkością i bez dowodu posiadania kwalifikacji do prowadzenia motocyklu.

W toku postępowania ustalono, że odcinek drogi, na którym doszło do wypadku, był nienależycie oświetlony i oznakowany. Ponadto, był on niewłaściwie zaprojektowany pod względem geometrii.

Sąd I instancji uznał, że pozwana gmina zaniechała skutecznego nadzoru i efektywnego przeprowadzenia analiz istniejącej organizacji ruchu w zakresie bezpieczeństwa ruchu i jego efektywności i w konsekwencji ponosi odpowiedzialność za powstałą szkodę. Z kolei zachowanie powoda sąd ocenił jako współprzyczynę szkody.

Sąd uznał, że adekwatną kwotą zadośćuczynienia będzie suma 120 tys. zł. Jednak, jak orzekł sąd, powód przyczynił się do powstania szkody w 50%.

Od wyroku odwołały się obie strony postępowania. Sąd Apelacyjny uznał obie apelacje za niezasadne. SA obalił argumenty strony pozwanej, że zapewnienie oświetlenia nie jest obowiązkowe, a plan organizacji ruchu został zatwierdzony przez powołany do tego organ. Sąd zwrócił uwagę, że na wskazanym łuku drogi wielokrotnie dochodziło do wypadków, co wskazywało, że jest to miejsce niebezpieczne, wymagające działań zaradczych. Obowiązkiem ustawowym pozwanej było zatem niezwłoczne przedsięwzięcie kroków, które pozwoliłyby na znaczące ograniczenie ryzyka kolizji.

Zdaniem SA, do zdarzenia doszło z dwóch powodów. Po pierwsze na jego wystąpienie miały wpływ uchybienia nadzorcze po stronie pozwanej, a drugą współprzyczyną zdarzenia było naruszenie przez powoda zasad bezpieczeństwa.

Pliki do pobrania

wstecz