Niezasadnie naliczone składki na UNWW

Dodano: 19-09-2016
Publikator: Sąd Okręgowy w Warszawie Sygnatura: XXVII Ca 815/16

Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 3 czerwca 2016 r. (sygn. akt XXVII Ca 815/16) orzekł, że kwota kosztów ubezpieczenia oraz sposób jej wyliczenia nie zostały w żaden sposób wskazane wprost w umowie, co jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interes kredytobiorcy.

W rozpoznawanej sprawie powodowie wnieśli o zasądzenie na ich rzecz od pozwanego banku kwoty 30.273,23 zł tytułem nienależnie pobranego od nich świadczenia w postaci kosztów ubezpieczenia niskiego wkładu oraz na rzecz jednego z powodów kwoty 6.372,11 zł wraz z ustawowymi odsetkami. Bank wniósł o oddalenie powództwa w całości. Powód zawarł z pozwanym bankiem umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych na kwotę 350.000,00 zł, na okres 360 miesięcy.

W umowie kredytu został zawarty katalog możliwych sposobów prawnego zabezpieczenia kredytu, spośród których przy podpisywaniu umowy został zaznaczony sposób zabezpieczenia w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kredytu na 36-miesięczny okres ubezpieczenia. Wskazano, że jeśli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ubezpieczenie podlega automatycznej kontynuacji, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 108 miesięcy, licząc od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata kredytu. Kredytobiorca upoważnił bank do pobierania środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,5% różnicy między wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie przez kredytobiorcę, tj. 2.730,00 złotych oraz zwrotu kosztów z tytułu kontynuacji przedmiotowego ubezpieczenia.

Cztery lata później, powodowie zawarli umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych na kwotę 860.000 zł, na okres 420 miesięcy.  Wybrano zabezpieczenie w postaci ubezpieczenia niskiego wkładu własnego kredytu na 36-miesięczny okres ubezpieczenia. Zgodnie z umową kredytu, jeżeli z upływem pełnych 36 miesięcy okresu ubezpieczenia, licząc od dnia uruchomienia kredytu lub pierwszej transzy kredytu, nie nastąpi całkowita spłata zadłużenia objętego ubezpieczeniem ani inne zdarzenie kończące okres ubezpieczenia, ochrona ubezpieczeniowa podlega przedłużeniu na kolejny 36-miesięczny okres, przy czym łączny okres ubezpieczenia nie może przekroczyć 180 miesięcy. Kredytobiorca upoważnił bank do pobrania kosztów związanych z podwyższonym ryzykiem spłaty kredytu w wysokości 4,5% kwoty kredytu objętej ubezpieczeniem, tj. 15.480 złotych.

Powodowie zwrócili się do banku o obniżenie kwoty kredytu objętej ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego z 40% na 20% wartości udzielonego kredytu, jakie zostały przedstawione w ofercie oraz procentu będącego podstawą obliczenia wartości ubezpieczenia z 4,5% do 3,5% zawartego w ofercie. Kredytobiorcy wskazali, że zawierając umowę, korzystali z usług doradcy, który nie wywiązał się w pełni z warunków współpracy i nie zawiadomił ich o zmianach w treści umowy, o których dowiedzieli się zaledwie kilka dni przed podpisaniem umowy, zaś zmiana i ponowne procesowanie umowy przez bank oraz powrót do warunków oferty, skutkowałoby utratą zaliczki wpłaconej przez kredytobiorców na poczet kupna nieruchomości.

Bank jednak stwierdził, że ubezpieczenie niskiego wkładu własnego jest jednym z prawnych zabezpieczeń udzielonego kredytu hipotecznego ustanawianym na wniosek klienta i wedle jego wyboru. Poinformował, że zostało wysłane do kredytobiorców pismo z propozycją zmiany sposobu zabezpieczenia podwyższonego ryzyka banku z ubezpieczenia niskiego wkładu własnego na podwyższoną marżę banku w okresie występowania przedmiotowego ryzyka, tj. do czasu całkowitej spłaty kwoty niskiego wkładu własnego. Ponadto, bank wskazał, że w przypadku niepodpisania przez kredytobiorców zaproponowanego aneksu, ubezpieczenie niskiego wkładu ulegnie odnowieniu. Bank poinformował powodów o odnowieniu ubezpieczenia niskiego wkładu na kolejny okres ubezpieczeniowy.

Sąd miał rozstrzygnąć, czy kwoty stanowiące składki na ubezpieczenie niskiego wkładu, zostały naliczone i pobrane przez pozwanego zasadnie, a zatem czy powodowie byli zobowiązani do ich uiszczenia.

Sąd uznał, że stosownie do treści zapisu umowy dotyczącego upoważnienia banku do pobrania od kredytobiorcy środków tytułem zwrotu kosztów ubezpieczenia w wysokości 3,5% różnicy pomiędzy wymaganym wkładem własnym kredytobiorcy, a wkładem wniesionym faktycznie przez kredytobiorcę, wskazany zapis należało uznać za niedozwolone postanowienie umowne. Zdaniem Sądu, zostały w nim spełnione wszystkie przesłanki abuzywności wskazane w treści art. 3851 Kodeksu cywilnego. W szczególności zapis umowny we wskazanym zakresie nie został sformułowany w sposób jednoznaczny i zrozumiały dla konsumenta. Co prawda zawierał on procentowe określenie kwoty, jaką kredytobiorca był zobowiązany uiścić na rzecz banku z tytułu kosztów zabezpieczenia kredytu z powodu zwiększonego ryzyka jego spłaty po upływie 36 miesięcy od miesiąca, w którym nastąpiła wypłata kredytu oraz wskazywał łączną kwotę składek na ubezpieczenie niskiego wkładu. Niemniej jednak powodowie w zakresie kosztów ubezpieczenia związanych z podwyższonym ryzykiem spłaty kredytu, odnośnie do kwoty 2.730 złotych nie zostali przez pozwanego poinformowani o tych kosztach w sposób należyty i zrozumiały. Nie wiadomo było bowiem, jak pozwany wyliczył kwotę, od której naliczył 3,5% w wysokości 2.730 zł. Z prostego rachunku matematycznego wynikało, że procent musiał zostać naliczony od kwoty 78.000 zł, jednak kwota ta nie wynikała z żadnego postanowienia umownego stron ani też przy zawieraniu umowy nie został przedstawiony sposób jej kalkulacji. W ocenie Sądu, zapis ten należało także uznać za sformułowany w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszający interesy powoda, pomimo że umowa została mu przedstawiona do zapoznania, a następnie jej warunki zostały przez niego zaakceptowane. Kwota kosztów ubezpieczenia oraz sposób jej wyliczenia nie zostały w żaden sposób wskazane powodowi wprost w umowie. Należało zatem uznać, że powyższy zapis umowny stanowił postanowienie umowne niezrozumiałe dla powoda, wprowadzające go w błąd oraz rażąco naruszającego jego interesy.

Sąd Okręgowy analogicznie orzekł w przypadku drugiej umowy i zasądził na rzecz klientów zwrot składek wraz z odsetkami oraz oddalił apelację pozwanego.

Pliki do pobrania

wstecz