Kolejny wyrok w sprawie tzw. polisolokat

Autor: Paulina Wiensak

Dodano: 12-04-2016
Publikator: Sąd Rejonowy w Łodzi Sygnatura: II C 608/15

Sąd Rejonowy w Łodzi w wyroku z dnia 7 grudnia 2015 roku (II C 608/15) orzekł, że pozwany bank obchodził przepisy o pośrednictwie finansowym i uznał umowę ubezpieczenia z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym zawartą z towarzystwem ubezpieczeń za pośrednictwem banku za nieważną.

Rozpatrywana sprawa dotyczyła roszczenia powoda o zapłatę przez bank równowartości tzw. opłaty likwidacyjnej, o jaką pozwany pomniejszył sumę zwróconą powodowi z tytułu wygaśnięcia łączącej strony umowy, tj. na kwotę 10 009,13 zł.  

W dniu 26 lipca 2012 r. konsument złożył w punkcie obsługi klienta ubezpieczającego pisemną deklarację o przystąpieniu do umowy ubezpieczenia grupowego na życie z UFK w charakterze ubezpieczonego. Umowa ubezpieczenia miała obowiązywać przez 15 lat. Mężczyzna dokonał wpłat składek zgodnie z ustaleniami w umowie. W sumie wpłacił na fundusz 10 218 zł. W okresie od 7 sierpnia 2013 r. do 29 stycznia 2014 r. wartość udziału jednostkowego funduszu kapitałowego spadła z 250 zł do 63,37 zł. W związku z powyższym powód złożył w oddziale banku pisemny wniosek o dokonanie wypłaty wartości wykupu. Z tego tytułu zakład wypłacił powodowi kwotę 412,87 zł.

W toku postępowania Sąd wskazał na wiele uchybień, które miały miejsce przy zawieraniu tej umowy, tj. wady prawne umowy ubezpieczenia między bankiem a towarzystwem ubezpieczeń, nieważne prawnie oświadczenie woli składane przy przystępowaniu do ubezpieczenia grupowego, umowa ubezpieczenia między zakładem a bankiem, sposób obliczania świadczeń należnych ubezpieczonemu, czy opłata likwidacyjna funduszu.

Sąd zgodził się z argumentacją powoda, który odwoływał się do nieważności oświadczenia woli złożonego w momencie przystępowania do ubezpieczenia grupowego z UFK. Otóż powód nie wskazał w nim wysokości sumy ubezpieczenia, co jest niezgodne z zapisem art. 829 ust. 2. zd. 2 Kodeksu cywilnego. Niespełnienie powyższego wymogu, w opinii Sądu, oznacza bezwzględną nieważność czynności prawnej. Sąd wskazał, że cel w postaci świadczenia i ochrony ubezpieczeniowej nie został osiągnięty, gdyż powód nie przystąpił do ubezpieczenia w sposób skuteczny.

Ponadto, Sąd wskazał na uchybienia zawarte w umowie ubezpieczenia między towarzystwem ubezpieczeń a bankiem, które nie wskazywała na rolę banku jako pośrednika ubezpieczeniowego. W praktyce, bank de facto stał się dystrybutorem produktu ubezpieczeniowego za co brał od ubezpieczyciela prowizję. A więc, działał on jak pośrednik, choć takich uprawnień nie miał.

„(…) w sensie ekonomicznym wyżej wskazany bank postępował jak pośrednik ubezpieczeniowy działający w interesie pozwanego zakładu ubezpieczeń, za co otrzymywał od pozwanego wynagrodzenie w znacznej wysokości. Tego rodzaju działalność banku, jeśli nawet formalnie nie naruszała wymogów określonych w przepisach ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym, to stanowiła obejście tych przepisów i wobec tego dotknięta jest nieważnością na podstawie art. 58 § 1 k.c.” –zawarł Sąd w uzasadnieniu do orzeczenia.

Jak zauważył Sąd, bank w porozumieniu z ubezpieczycielem stworzył formę umowy, w której klient w ogóle nie jest stroną, a staje się ubezpieczonym po wypełnieniu określonej deklaracji. Ubezpieczającym jest bank, który zawarł umowę z ubezpieczycielem, ale w tym wypadku wszystkie obowiązki i tak ciążą na kliencie. To on był zobowiązany do wpłacania składki i to on ponosił ryzyko inwestycyjne, choć musiał również odprowadzać opłaty na rzecz ubezpieczycieli.

Dużo uwagi Sąd przeznaczył na omówienie kwestii wyliczenia wysokości świadczenia ubezpieczenia. Zdaniem Sądu, kwota ta zależała od arbitralnych decyzji osoby trzeciej – banku lub zakładu ubezpieczeń i nie była poparta żadnymi weryfikowalnymi i powszechnie dostępnymi danymi rynkowymi. Metody, którymi posiłkował się bank przy obliczaniu wysokości świadczenia nie były także zamieszczone w umowie ubezpieczenia. Zdaniem Sądu wysokość świadczenia była ustalana w sposób arbitralny i niejawny.  

W kwestii narzucenia wartości wykupu w przypadku przedterminowej rezygnacji przez ubezpieczonego z dalszego wpłacania składek, Sąd powołał się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 2013 r. (I CSK 149/13) zgodnie, z którym postanowienie ogólnych warunków umowy ubezpieczenia na życie z UFK, przewidujące pobieranie opłat likwidacyjnych powodujących utratę wszystkich lub znacznej części środków finansowych zgromadzonych na rachunku ubezpieczającego jest rażące i niezgodne z zasadami współżycia społecznego oraz narusza interesu konsumenta.  

Sąd orzekł, że sporną umowę ubezpieczenia należy traktować za nieważną i niewywołującą skutków prawnych. Ponadto, Sąd zauważył, że pozwany zakład ubezpieczeń, który skonstruował i wprowadził na rynek wadliwy produkt ubezpieczeniowy, od początku powinien był liczyć się z obowiązkiem zwrotu kwot wpłaconych przez ubezpieczonych.

Pliki do pobrania

wstecz