KC W ORZECZNICTWIE - Termin spełnienia świadczenia przez ubezpieczyciela (art. 817 k.c.)

Dodano: 17-08-2016
Publikator: Sąd Apelacyjny w Krakowie Sygnatura: I ACa 1474/15
Kategorie :

Art. 817. § 1. Ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku.

§ 2. Gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe. Jednakże bezsporną część świadczenia ubezpieczyciel powinien spełnić w terminie przewidzianym w § 1.

§ 3. Umowa ubezpieczenia lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą zawierać postanowienia korzystniejsze dla uprawnionego niż określone w paragrafach poprzedzających.

Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 20 stycznia 2016 r. (sygn. akt I ACa 1474/15) orzekł, że zgodnie z art. 817 § 1 Kodeksu cywilnego ubezpieczyciel obowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku, a gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe.

W rozpoznawanej sprawie z powództwem przeciwko towarzystwu ubezpieczeń wystąpił poszkodowany, który w wyniku wypadku drogowego doznał poważnego uszczerbku na zdrowiu. Domagał się kwoty 92.000 zł wraz z ustawowymi odsetkami tytułem zadośćuczynienia oraz ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela na przyszłość za skutki wypadku komunikacyjnego

Powód brał udział w wypadku jako pasażer samochodu. Początkowo o sprawstwo wypadku podejrzany był kierujący drugim pojazdem biorącym udział w zdarzeniu. Ostatecznie postanowieniem Prokuratury Rejonowej umorzono postępowanie przygotowawcze stwierdzając, że kierowca ten, w żaden sposób nie przyczynił się do wypadku.

Powód po zdarzeniu został przewieziony do szpitala i przyjęty w stanie ogólnym ciężkim. Na oddziale chirurgii przebywał ponad 20 dni. W trakcie tego pobytu u powoda stwierdzono uraz wielonarządowy, złamanie żeber po stronie lewej, odmę opłucnową lewostronną i śródpiersiową, ostrą niewydolność oddechową, stłuczenie płuc, złamanie miednicy, stłuczenie brzucha, stłuczenie mostka oraz złamanie lewej kości łonowej. Powód był leczony farmakologicznie, wykonano drenaż opłucny, rtg klatki piersiowej oraz tomografię komputerową klatki piersiowej. Po konsultacji ortopedycznej, internistycznej i psychiatrycznej powód został wypisany ze szpitala w stanie ogólnym dobrym z zaleceniem stosowania diety lekkostrawnej, bogato-białkowej oraz z zaleceniem leżenia przez okres 6 tygodni. Z uwagi na złamanie miednicy i żeber, powód przez okres około 6 tygodni po wypadku, wymagał pomocy rodziny.

Kilka miesięcy później mężczyzna spadł z drabiny w następstwie czego był hospitalizowany. Powiatowy Zespół do spraw Orzekania o Niepełnosprawności postanowił zaliczyć powoda do osób niepełnosprawnych ze stopniem umiarkowanym.

W związku z dolegliwościami powstałymi na skutek wypadku, łączny trwały ubytek na zdrowiu wynosił 25%. W karcie informacyjnej leczenia szpitalnego po wypadku odnotowano, że cierpienia w tym czasie były znaczne, przejściowo doszło nawet do zagrożenia życia związanego z rozwinięciem się ostrej niewydolności oddechowej, wymagającej jednodniowego leczenia na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej.

Powód przed wypadkiem był pracownikiem budowlanym, wykonującym prace przy elewacjach – typu docieplanie budynków, prace murarskie, pracował na wysokościach.

Sąd Okręgowy wskazał, że okoliczności zdarzenia skutkującego odpowiedzialnością pozwanego towarzystwa nie były sporne w rozpoznawanej sprawie. Kwestią sporną między stronami była kwota należnego powodowi zadośćuczynienia za krzywdę, jaką doznał w wyniku wypadku. Określając wysokość zadośćuczynienia Sąd Okręgowy oparł się na opiniach biegłych.

Na ich podstawie SO uznał, że krzywda doznana przez powoda była dla niego dotkliwa w stopniu znacznym w postaci bólu fizycznego o różnym stopniu natężenia. Równocześnie Sąd Okręgowy wziął pod uwagę dyskomfort psychiczny, jaki towarzyszył w tym czasie powodowi z uwagi na przedmiotowe dolegliwości, jak również fakt, iż powód ma ograniczone możliwości w wykonywaniu dotychczasowej pracy. Istotnym także dla Sądu było to, iż przed wypadkiem drogowym powód był osobą zdrową i sprawną, zaś posiadane przez niego zmiany zwyrodnieniowe stawów biodrowych nie miały wpływu na wykonywaną przez niego pracę. Istotne w ocenie wysokości kwoty zadośćuczynienia było również dla Sądu, iż powód nie czuł się na siłach aby wykonywać dotychczasowe prace, szybko się męczył, odczuwał dolegliwości bólowe, nie mógł pracować na słońcu.

Jednocześnie nie umknęło uwadze Sądu, iż powód nie utracił zdolności do zarobkowania i może pracować w swoim wyuczonym zawodzie jako stolarz, zwłaszcza że rokowania na przyszłość biegli określili jako dobre. Sąd nadto przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia wziął pod uwagę okoliczność upadku z drabiny, co spowodowało u niego dalsze negatywne konsekwencje zdrowotne, zarówno w sferze psychicznej, jak i fizycznej. Sąd I instancji uznał za odpowiednią rekompensatę za doznane krzywdy przez powoda kwotę 75.000 zł. Na poczet tak wskazanej sumy zaliczył uprzednio wypłaconą powodowi tytułem zadośćuczynienia kwotę 18.000 zł.

Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał, że zgodnie z art. 817 § 1 Kodeksu cywilnego, ubezpieczyciel zobowiązany jest spełnić świadczenie w terminie trzydziestu dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia o wypadku, a gdyby wyjaśnienie w powyższym terminie okoliczności koniecznych do ustalenia odpowiedzialności ubezpieczyciela albo wysokości świadczenia okazało się niemożliwe, świadczenie powinno być spełnione w ciągu 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe (§ 2). Z przepisu tego wynika więc, że ubezpieczyciel zobowiązany jest do ustalenia przesłanek swojej odpowiedzialności oraz do zbadania okoliczności dotyczących wysokości szkody. Tego obowiązku, należącego do istoty działalności ubezpieczeniowej, ubezpieczyciel nie może przerzucić na inne podmioty, w szczególności nie może oczekiwać na wynik postępowania, w którym badane są okoliczności wypadku.

W rozpoznawanej sprawie pozwany ubezpieczyciel o żądaniu zapłaty zadośćuczynienia powoda dowiedział się dopiero, gdy doręczono mu pozew. Uwzględniając zatem powyższe oraz zapis art. 817 § 1 Kodeksu cywilnego, powodowi należą się odsetki od daty doręczenia odpisu pozwu, z uwzględnieniem dodatkowych trzydziestu dni, ponieważ dopiero od tej daty ubezpieczyciel pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia pieniężnego na rzecz powoda.

Pliki do pobrania

Tagi: świadczenie
wstecz