Chwytliwy marketing i nieprzemyślane decyzje – poznaj swoje prawa w sezonie letnich obniżek

Dodano: 24-07-2022
Publikator: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
Kategorie :

Przedsiębiorcy stosują coraz bardziej wyszukane chwyty marketingowe skłaniające klientów do szybkich i nieprzemyślanych decyzji. Prowadzi to do zakupu rzeczy niepotrzebnych, w zawyżonych cenach lub słabej jakości.

W związku z kończącym się okresem letnich wyprzedaży rabaty wkrótce mogą sięgnąć do 60, 70, a nawet 80 proc. Prezes UOKiK apeluje jednak: „Kierujmy się ideą zrównoważonej konsumpcji i nie kupujmy tylko dlatego, że jest taniej”. Zachęca przy tym konsumentów do podchodzenia do obniżek „na chłodno” i sprawdzania, czy zakupy są rzeczywiście opłacalne. Doradza także, aby porównywać ceny oraz świadomie podejmować decyzje konsumenckie. Ostatnie zwłaszcza w okresie niekorzystnych warunków gospodarczych.  

Rady UOKiK i Europejskiego Centrum Konsumenckiego

Reklamacja (niezależnie od sposobu zakupu)

W przypadku, gdy plecakowi z wyprzedaży urwała się rączka, można go reklamować. Bezprawne są wszelkie informacje typu „produkty przecenione nie podlegają reklamacji”. Reklamacja powinna trafić do sprzedawcy, najlepiej w formie pisemnej. Istnieje także możliwość zgłoszenia jej do gwaranta w sytuacji, kiedy produkt był objęty gwarancją (najczęściej będzie to producent lub dystrybutor towaru). Kupujący ma prawo wyboru ścieżki postępowania – reklamacyjnej lub gwarancyjnej.

Nie możemy reklamować u sprzedawcy rzeczy, której cena została obniżona ze względu na wadę towaru, o której klient wiedział podczas zakupu.

Zwrot produktu

  • Zamówionego online

W tym przypadku problematyczny jest brak możliwości przymierzenia kupowanej odzieży przed zakupem. Zbyt duży t-shirt zamówiony na wyprzedaży online można zwrócić na takich samych zasadach, jakie obowiązują poza sezonem obniżek. Termin 14 dni wyznacza czas na wysłanie oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Odesłanie towaru musi nastąpić w ciągu kolejnych 14 dni.

Nie wszystkie zakupy internetowe podlegają zwrotowi! Zwrot może być ograniczony lub niedozwolony w przypadku personalizowania np. zamówiony T-shirt ma zdjęcie pupila. Odnosi się to również do produktów z krótkim terminem przydatności, odpakowaną płytą CD czy biletem na koncert.

  • Kupionego w sklepie stacjonarnym

Zasady zwrotu zależą od dobrej woli przedsiębiorcy. Może on, choć nie musi, przewidzieć w regulaminie sklepu taką ewentualność. Wówczas określa termin i warunki zwrotów np. tylko z paragonem i oryginalnymi metkami (w stanie nienaruszonym). Takie regulacje są jednak tylko wynikiem praktyki sprzedawcy, a nie prawnego obowiązku. Warto pamiętać, że w stosunku do rzeczy kupionych na wyprzedaży mogą obowiązywać odmienne zasady zwrotu towaru.

Zagraniczne wyprzedaże

  • Sklep z UE

Konsument ma prawo do zakupu w zagranicznym e-sklepie, gdy ceny na stronie z domeną innego kraju UE są atrakcyjniejsze niż na polskiej. Sprzedawca nie może odmówić sprzedaży lub dostępu do swojej strony internetowej użytkownikom z innego kraju UE, ponieważ jest to sprzeczne z przepisami regulującymi kwestię geoblokowania. Wspomniane prawa nie oznaczają jednak, że sklep z innego kraju UE ma obowiązek dostawy do Polski. Przed zakupem należy upewnić się, czy sprzedawca oferuje wysyłkę do Polski. W celu sprawdzenia ceny wysyłki paczki do innego kraju UE, można skorzystać z Kalkulatora stawek KE.

Jeśli towar kupiony w zagranicznym e-sklepie okaże się nieodpowiedni np. za mały – sprzedawca nie zawsze pokrywa koszt zwrotu. Kupując online w UE (również w Polsce) – to konsument ponosi koszty odesłania produktu. Istnieją jednak na rynku sprzedawcy umożliwiający bezpłatne zwrot. W związku z tym trzeba każdorazowo sprawdzić politykę zwrotu w danym e-sklepie, dostępną w regulaminie.

  • Sklep spoza UE

Cena towaru po doliczeniu podatku VAT i cła może być porównywalna do tej w UE. Przesyłki spoza UE o wartości do 150 euro są obciążane podatkiem VAT, a powyżej tej kwoty również opłatami celnymi.  

Zdarza się, że „nakazane jest”, aby produkt kupiony w polskim sklepie odesłać do krajów poza UE. Język i domena strony nie zawsze oznaczają, że sklep jest zarejestrowany w Polsce. Dotyczy to głównie pośredników świadczących usługę dropshippingu. Jeżeli właściciel strony internetowej jest pośrednikiem, a sprzedawca pochodzi z Chin, towar trzeba samodzielnie odesłać do Chin. Warto zaznaczyć, że dochodzenie roszczeń w przypadku zakupów spoza UE jest dużo bardziej skomplikowane z powodu rozbieżności przepisów. Należy więc przed zakupem sprawdzić w regulaminie, z kim zawierana jest umowa oraz, czy kupujący nie staje się importerem towaru.

wstecz