Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie polskiej skargi na Dyrektywę 2019/790

Autor: Wojciech Kołodziej, aplikant radcowski | Kancelaria CZUBLUN TRĘBICKI

Dodano: 11-05-2022
Publikator: chmuraprawna.pl Sygnatura: C-401/190

W wyroku z dnia 26 kwietnia 2022 r. (C-401/190) Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) oddalił skargę Polski. Skarga zarzucała niezgodność z traktatowym prawem unijnym Dyrektywy 2019/790 w sprawie prawa autorskiego i praw pokrewnych na jednolitym rynku cyfrowym (Dyrektywa).

Przypomnijmy, że Dyrektywa została przyjęta 17 kwietnia 2019 r. Polska zaskarżyła art. 17 Dyrektywy, o czym pisaliśmy już na Chmurze. Zgodnie z art. 17 dostawcy usług udostępniając treści online, dokonują czynności publicznego udostępniania do chronionych prawem autorskim utworów zamieszczanych przez użytkowników. To dostawcy odpowiadają więc za filmy czy piosenki umieszczane przez użytkowników w ich serwisach pod kątem naruszenia praw autorskich i pokrewnych. Jeśli nie są w stanie uzyskać wymaganych licencji, muszą dołożyć wszelkich starań, aby treści naruszające prawa osób trzecich nie znajdowały się na ich stronach. Polska podnosiła w skardze, że w tym celu dostawcy będą stosować w praktyce narzędzia informatyczne, które przy pomocy algorytmów, automatycznie będą wychwytywać podejrzane treści. Nie tylko je usuną, ale mogą wręcz zablokować w ogóle możliwości ich publikacji. Rodzi to ryzyko nadmiernego wkroczenia w prawa związane ze swobodą twórczości i w prawo dostępu do informacji oraz może skutkować swoistą “cenzurą”.

TSUE uznał, że Dyrektywa jest zgodna z prawem traktatowym. Sam wyrok nie jest zaskoczeniem. Jego treść zwiastowała już opinia Rzecznika Generalnego, istotne jest jednak jego uzasadnienie. Przede wszystkim TSUE potwierdził, że dostawcy są zobowiązani do uprzedniego weryfikowania treści, które użytkownicy chcą zamieścić na ich platformach, w praktyce przy użyciu technologii informatycznych. TSUE przyznał też, że stanowi to ograniczenie wykonywania prawa do wolności wypowiedzi i informacji użytkowników tych serwisów. Jednak, jak wskazał TSUE, takie ograniczenia są uzasadnione ochroną praw własności intelektualnej, a także proporcjonalne do realizacji tego celu. Tym samym równowaga między chronionymi prawami jest zachowana. Służyć mają temu przewidziane w Dyrektywie mechanizmy.

Po pierwsze, niedopuszczalne mają być narzędzia, które filtrują i blokują zgodne z prawem treści w trakcie ich zamieszczania online. Systemy filtrowania powinny być tak skonfigurowane, by rozróżniać w wystarczającym stopniu treści niezgodne i zgodne z prawem. Ponadto powinny zapewniać równowagę między skonfliktowanymi prawami. Dodatkowo użytkownicy mają mieć na mocy przepisów krajowych prawo do zamieszczania cytatu, krytyki, recenzji, parodii i pastiszu. Poza tym, aby powstała odpowiedzialność dostawców, wymagana jest współpraca samych podmiotów uprawnionych do praw autorskich (np. wytwórni muzycznych). Powyższe poprzez dostarczenie informacji odpowiednich i niezbędnych do prawidłowej identyfikacji pirackich utworów. Wreszcie Dyrektywa wprowadza szereg gwarancji proceduralnych, które chronią prawo do wolności wypowiedzi i informacji użytkowników tych usług w przypadkach, gdy ich dostawcy jednak blokują omyłkowo lub bezpodstawnie treści zgodne z prawem.

W konsekwencji TSUE stwierdził, co następuje. Nałożonemu na dostawców obowiązkowi weryfikowania treści, które użytkownicy chcą zamieścić na ich platformach, przed ich publicznym rozpowszechnieniem, towarzyszą niezbędne gwarancje. Wskazane w celu zapewnienia zgodności z wolnością wypowiedzi i informacji. Obecnie należy się więc spodziewać rychłej implementacji Dyrektywy przez Polskę. Na tym etapie Polska może dokonać odpowiednich uściśleń w krajowych przepisach, aby zapewnić jak najdalej idącą ochronę prawa do wolności wypowiedzi i informacji.

 

Materiał Partnera beinsured.pl: 

 

wstecz