Sierpniowy komentarz gospodarczy

Dodano: 11-08-2022
Publikator: informacja prasowa

Obserwujemy coraz większą nieprzewidywalność procesów gospodarczych na świecie. Wciąż silny rynek pracy pozwala jednak oczekiwać, że nadchodzące spowolnienie gospodarcze na świecie Polska przejdzie raczej łagodnie.

Niepewność procesów gospodarczych na świecie

Powyższe zauważalne jest w obserwowanych obecnie mechanizmach:

  • podażowe źródła wzrostu cen utrudniające skuteczną z walkę z rosnącą inflacją;
  • wzrost napięć geopolitycznych uznanych za najwyższe w tym wieku;
  • odchodzenie banków centralnych (m.in. EBC czy Banku Anglii) od strategii forward guidance (sygnalizowania, jak zamierzają kształtować politykę pieniężną) na rzecz zmian w parametrach polityki pieniężnej podejmowanych z posiedzenia na posiedzenie w oparciu o aktualne dane – instytucje wycofują się z wcześniej złożonych deklaracji.

Światełko w tunelu?

Banki centralne zamierzają jednak walczyć z inflacją, ponieważ długookresowe konsekwencje oderwania się inflacji od celów inflacyjnych mogą przynieść więcej szkód niż oczekiwane spowolnienie aktywności gospodarczej. Przytoczone za sprawą zaostrzenia polityki pieniężnej. Pewne czynniki pozwalają jednak liczyć na łagodne (choć nieuniknione) spowolnienie gospodarcze oraz umiarkowany wpływ koniecznego ograniczenia popytu na zatrudnienie i stopy bezrobocia. Zjawiska te będą miały zdecydowanie mniejszą skalę niż w czasie pandemii czy kryzysu światowego, np. za sprawą:

  • wciąż korzystnej sytuacji na rynku pracy - w USA i w Europie stopy bezrobocia utrzymują się na bardzo niskich (w strefie euro rekordowo niskich) poziomach;
  • ciągłego zwiększenia zatrudnienia i rekordowej liczby nieobsadzonych wakatów (mimo ostatnich spadków).

Sytuacja w Polsce

To, co daje nam stosunkowo dobrą pozycję wyjściową w walce ze skutkami niekorzystnych zjawisk gospodarczych, to m.in.:

  • niska stopa bezrobocia: druga najniższa w UE, na poziomie 2,7 proc. w czerwcu 2022 r. (przy średniej unijnej równej 6 proc);
  • powstające nowe miejsca pracy, które umożliwiło np. zatrudnienie w relatywnie krótkim czasie ok. 370 tys. uchodźców z Ukrainy;
  • rekordowo niska liczba bezrobotnych przypadających na ofertę pracy (średnio 8,5);
  • wiele nieobsadzonych wakatów;
  • duże zróżnicowanie produktowe polskiej gospodarki pozwalające elastycznie reagować na zaburzenia światowego popytu;
  • presja inflacyjna, która zaczęła stopniowo spadać.

Większa presja na wzrost cen pojawiła się w Polsce na początku ubiegłego roku, a przyspieszyła po agresji rosyjskiej na Ukrainę. Jednak kolejne miesiące drugiego kwartału przyniosły powrót do średnich długookresowych median odchyleń miesięcznych zmian cen składowych koszyka PPI. Biorąc pod uwagę HICP, presja inflacyjna w Polsce pojawiła się z ok. półrocznym opóźnieniem względem PPI. Jednak w obu przypadkach zauważalny jest spadek m.in. w wyniku wprowadzenia tarczy antyinflacyjnej. Do czerwca mediana miesięcznych zmian cen składowych koszyka HICP rosła szybciej niż średnia długookresowa, co może odbijać inflację bazową w Polsce. Istotnymi czynnikami przy dalszych odczytach CPI będą też podwyżki cen nośników energii dla gospodarstw domowych i wygaszenie tarczy antyinflacyjnej. Mogą one podbić inflację CPI po ostatniej jej stabilizacji na poziomie 15,5 proc. w czerwcu i lipcu tego roku.

wstecz