Rzecznik Finansowy skierował skargę nadzwyczajną w sporze o UNWW 

Dodano: 02-10-2020
Publikator: Rzecznik Finansowy

Rzecznik Finansowy wniósł skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego w sprawie dot. ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. RF zaskarżył wyrok II instancji, odmawiający przyznania ubezpieczonemu prawa do zwrotu wpłaconych składek.

– Zdecydowałem o złożeniu skargi nadzwyczajnej, gdyż z naszych analiz wynika, że orzecznictwo w tego typu sprawach jest już ugruntowane. Szereg zastrzeżeń do konstrukcji tej umowy powoduje, że większość sądów przyznaje klientom prawo do żądania zwrotu składek za takie ubezpieczenie. Stanowisko przeciwne można uznać błędne i wymaga wyeliminowania z obrotu prawnego – mówi Mariusz Jerzy Golecki, Rzecznik Finansowy.

W rozpoznawanej sprawie posiadacz kredytu indeksowanego w walucie obcej zaskarżył postanowienia umowne zawarte w umowie UNWW, jaką zawarł w związku z udzieleniem finansowania. Powód wskazał, że klauzule te noszą znamiona abuzywności. Sąd I instancji uznał powództwo za zasadne i przyznał ubezpieczonemu 27 tys. zł.

Innego zdania był sąd II instancji, który rozpatrywał apelację pozwanego banku. Uznał on, że sporne klauzule nie naruszają interesu konsumenta w sposób rażący, a także zostały sformułowane w sposób precyzyjny, a powód miał możliwość zadecydowania, czy chce zostać obciążony składkami.

Rzecznik Finansowy ocenił wyrok II instancji jako błędny. W ocenie RF rozstrzygnięcie sądu II instancji zostało wydane z pominięciem ukształtowanego i utrwalonego w orzecznictwie poglądu co do oceny postanowień UNWW jako abuzywnych. W opinii Rzecznika Finansowego konstrukcja klauzuli UNWW powoduje pobieranie przez bank dodatkowego zysku, wynikającego ze stosowania w ustalaniu podstawy wyliczenia opłaty odpowiednio kursu kupna i kursu sprzedaży waluty, ustalanych jednostronnie przez kredytodawcę. Z tego powodu poza bankiem nikt nie jest w stanie w żaden sposób zweryfikować, czy koszt ubezpieczeniowy jest skorelowany z ryzykiem kredytodawcy oraz czy jest równy rzeczywistym kosztom ubezpieczeniowym wynikającym z umowy ubezpieczenia, co godzi w zasadę równości stron. Ponadto opłata wynikająca z umowy może nie być równa rzeczywistym kosztom ubezpieczeniowym wynikającym z umowy ubezpieczenia zawartej między kredytodawcą a ubezpieczycielem, której treści kredytobiorca nie zna.

– Dlatego zachęcam „frankowiczów” którzy w przeszłości przegrali taką sprawę w sądzie do złożenia do nas wniosku. Jeśli będą ku temu podstawy, będziemy składać kolejne skargi nadzwyczajne w tego typu sprawach – dodaje Mariusz Golecki.

wstecz