PZU oczekuje wzrostu cen na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych

Dodano: 28-05-2021

Powszechny Zakład Ubezpieczeń obserwował w I kwartale tego roku kontynuację trwającego od kilku kwartałów spadku cen OC komunikacyjnego na rynku. Podczas prezentacji wyników kwartalnych PZU podał, że spadek częstości szkód, prowadzący do poprawy rentowności portfela, skłania rynek do prowadzenia aktywnej polityki cenowej, przekładającej się na kontynuację spadku cen w ubezpieczeniach komunikacyjnych w I kwartale 2021 roku. 

Wzrost sprzedaży ubezpieczeń komunikacyjnych na rynku w IV kw. 2020 roku wyniósł 3,4 proc. r/r, przy wzroście sprzedaży AC o 6,1 proc. i OC o 1,8 proc. W OC utrzymuje się wzrost liczby polis (+3,7 proc. r/r) oraz spadek średnich cen (-2,6 proc. r/r).

- Jest presja na cenę, którą bardzo dobrze identyfikuje regulator i mam nadzieję, że za chwilę będziemy mogli obserwować wejście rynku ubezpieczeń komunikacyjnych w nowy cykl underwritingowy i fazę wzrostów cen – powiedział Tomasz Kulik, CFO PZU podczas prezentacji wyników.

I kwartał bieżącego roku, po spadkowych III i IV kw. 2020 r., przyniósł kontynuację spadku cen po stronie ubezpieczeń komunikacyjnych, szczególnie odnośnie OC. Częstość szkód w ubezpieczeniach komunikacyjnych spadła o 19 proc. w skali roku w I kw. , a w IV kw. 2020 roku spadek ten wynosił 16 proc. r/r.

Tomasz Kulik podczas prezentacji zaznaczy, że według skumulowanych danych Komisji Nadzoru Finansowego, w IV kw. 2020 r. w grupie OC komunikacyjne strata techniczna rynku była na poziomie ponad 170 mln zł. W IV kw. 2019 był to zysk na poziomie prawie 170 mln zł.

Rynek spadających cen ubezpieczeń, inflacja oraz rosnący kurs euro przekładają się na wyższe koszty odszkodowań, a w dłuższej perspektywie mogą uniemożliwić dalsze prowadzenie rentownego biznesu.

W I kwartale bieżącego roku składka przypisana brutto PZU sięgnęła 6 148 mln złotych, wobec 6 097 mln złotych rok wcześniej.

W I kwartale 2020 roku odszkodowania i świadczenia ubezpieczeniowe netto wyniosły 3 281  mln złotych, natomiast w analogicznym okresie w tym roku 3 926 mln złotych. Wzrost ten był wynikiem przede wszystkich wyższych kosztów po stronie życiowej oraz był związany z tzw. trzecią falą koronawirusa, która przełożyła się na niższą rentowność segmentu ubezpieczeń grupowych indywidualnie kontynuowanych.

- Pierwszy kwartał tego roku to jest kompletnie inna sytuacja [niż I kw. 2020 r.], przez dłuższą część czasu pozostaliśmy w lockdownie, co przełożyło się na ilość biznesu. Dodatkowo [odnotowaliśmy] ograniczenie benefitów i optymalizację pozycji kosztowej po stronie klientów MSP. Na to nakładała się zwiększona skala odejść. Na tym bardzo trudnym rynku zupełnie nieporównywalnym radziliśmy sobie bardzo dobrze - zaznaczył CFO.

Marża dla segmentu ubezpieczeń grupowych i indywidualnie kontynuowanych wyniosła 10,2 proc. w I kwartale tego roku, wobec 22,6 proc. rok wcześniej.

- Dodatkowy koszt w stosunku do takiego znormalizowanego kwartału to jest ok. 100 mln zł dodatkowych świadczeń przy bardzo dobrej rentowności, jeśli chodzi o produkty majątkowe - zaznaczył Kulik.

wstecz