Posiadacze polisolokat walczą o odzyskanie pieniędzy

Dodano: 17-08-2016

Około 5 mln osób posiada umowy ubezpieczenia z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, czyli tzw. polisolokaty. Ich łączna wartość przekracza 50 mld zł – tak wynika z danych stowarzyszenia „Przywiązani do polisy”. Wielu klientów, którzy stracili na tym skomplikowanym produkcie inwestycyjnym, walczy w sądzie o odzyskanie pieniędzy.

– Bardzo często już po dwóch miesiącach trwania umowy wartość rachunku spadała blisko o połowę. Osoby, które obserwowały tego typu ruchy, chciały jak najszybciej zrezygnować z kontynuowania polisy, ale towarzystwa ubezpieczeniowe uniemożliwiały to, stosując tzw. opłaty likwidacyjne. W wielu przypadkach sięgały one nawet 100 proc. wartości rachunku. Polskie sądy uznały tego typu opłaty za niedozwolone i nakazują ich zwrot klientom firm ubezpieczeniowych – powiedział agencji Newseria Biznes mec. Tomasz Majkowycz z Kancelarii RK Legal.

Adwokat podkreślił, że rozwiązaniem problemu utraconych środków w wyniku spadku wartości rachunku jest unieważnienie całej umowy.

Przypomnijmy, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie w wyroku z dnia 23 czerwca 2016 r. (sygn. akt II C 1484/15) unieważnił umowę ubezpieczenia grupowego na życie z Ubezpieczeniowym Funduszem Kapitałowym „PARETO II”, zawartą pomiędzy Towarzystwem Ubezpieczeń na Życie EUROPA S.A. oraz Open Finance S.A.

Wyrok ten otworzył posiadaczom ubezpieczenia PARETO II kierowanie do ubezpieczyciela żądań zwrotu całości wpłaconych środków bez względu na aktualny stan ich rachunków.

W uzasadnieniu wyroku z dnia 23 czerwca 2016 r., SR wskazał, że doszło do naruszenia przez ubezpieczyciela zasady swobody umów z uwagi na brak zawarcia w warunkach ubezpieczenia mechanizmów wpływających na wartość rachunku klienta.

– Można to porównać do sytuacji, w której strony umowy sprzedaży nie określiły w niej ceny, po której jakieś dobro zostanie sprzedane, a cena ma zostać określona przez jedną z nich już po zawarciu samej umowy – wyjaśnia mec. Tomasz Majkowycz.

Sąd stwierdził, że ryzyko inwestycyjne zostało w całości przerzucone na klientów zakładu ubezpieczeń, gdyż nie mieli oni możliwości oszacowania ryzyka, jakie podejmowali, przystępując do umowy z zakładem ubezpieczeń. Jak podkreślił Sąd, w umowie brakowało informacji, w jaki sposób towarzystwo ustalało wartość obligacji nabywanych do ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego.

Wyrok z 23 czerwca 2016 r. jest nieprawomocny. Jeżeli zaś, zostanie on utrzymany przez sąd II instancji, to klienci posiadający ubezpieczenie Pareto II będą mogli żądać zwrotu całości wpłaconych środków niezależnie od tego, jaka jest aktualna wartość ich rachunków. 

wstecz