Paweł Surówka o PZU Go

Dodano: 02-05-2018

Paweł Surówka, prezes PZU, w wywiadzie dla rp.pl opowiada o nowej usłudze ubezpieczyciela PZU Go – systemowi powiadamiania o wypadkach drogowych.

Rozwiązanie PZU Go zostało przedstawione 9 stycznia br. podczas ogłaszania zmienionej strategii ubezpieczyciela na lata 2017-2020. Czytaj więcej: Aktualizacja strategii Grupy PZU. #nowePZU to więcej niż ubezpieczenia. Obecnie program jest na etapie testów przeprowadzanych przez pracowników i wybranych klientów zakładu ubezpieczeń.

Jak podkreślił prezes PZU, aktualne prace polegają na zabezpieczeniu danych wykorzystywanych w systemie, tj. danych kontaktowych klientów i lokalizacji. Ponadto, istotne jest, aby system bezbłędnie rozpoznawał wypadki drogowe i był w stanie odróżnić je od pozostałych zdarzeń na drodze, np. ostrego, nagłego hamowania. 

„Na początku PZU Go będzie usługą w ramach dodatkowego ubezpieczenia assistance. Zapewniam jednak, że oferta będzie bardzo atrakcyjna, gdyż zależy nam na szybkiej popularyzacji urządzenia. Jeśli spotka się z pozytywnym odzewem i zobaczymy, że grono użytkowników będzie szybko rosło, rozszerzymy ofertę na naszych wszystkich klientów posiadających OC”, powiedział prezes PZU. Dodał, że od kwietnia tego roku podobne urządzenia muszą być montowane we wszystkich nowych pojazdach. Jednak, jego zdaniem, musi minąć ponad 10 lat zanim wszystkie samochody poruszające się po polskich drogach będą wyposażone w system eCall. Do tego czasu być może sprawdzi się rozwiązanie proponowane przez PZU.

Paweł Surówka wyjaśnił też, że w przyszłości urządzenie może zostać wykorzystane do telematyki, tj. kontrolowania stylu jazdy kierowcy i udzielaniu mu na podstawie tych informacji specjalnych zniżek na ubezpieczenia komunikacyjne.  

„Jestem przekonany, jeśli uda się dzięki programowi uratować życie choćby jednej osoby to uznam, że warto było zainwestować w ten system. Bardzo mocno współpracujemy ze służbami ratowniczymi i to faktycznie jest tak, że po wypadku liczy się absolutnie każda sekunda. PZU Go działa błyskawicznie. Gdy nasze centrum alarmowe dostaje sygnał o wypadku, natychmiast dzwonimy do kierowcy i jeśli nie odpowiada - od razu informujemy służby ratunkowe, podając precyzyjną lokalizację pojazdu. Jestem więc pewien, że PZU Go może w przyszłości uratować wiele ludzkich istnień”, podsumował Paweł Surówka.

wstecz