LINK4 będzie obniżał składkę OC w oparciu o telematykę

Dodano: 20-10-2016

O telematyce w ubezpieczeniach komunikacyjnych mówi się od dawna. Na razie wykorzystuje te rozwiązania Benefia we współpracy z aplikacją Yanosik. Urządzenie pozwala na rejestrację stylu jazdy danego kierowcy. Kierowcy za jazdę zgodną z przepisami Kodeksu drogowego otrzymują punkty. Są one uwzględniane przy szacowaniu składek ubezpieczenia OC. W maju ubezpieczyciel informował, że pracuje nad szacowaniem ryzyka w oparciu o dane zebrane przez aplikację.

Z telematyki chce także skorzystać Towarzystwo Ubezpieczeń LINK4 S.A. Zgodnie z zapowiedziami ubezpieczyciela, rozwiązanie zostanie wprowadzone w I kw. 2017 r. Podobnie jak Benefia, klienci LINK4 będą mogli liczyć na zniżki jako gratyfikację jazdy zgodnie z przepisami. W czerwcu tego roku T-matic Systems i Audytel przekazali informację o rozpoczęciu współpracy z LINK4 polegającą na wdrożeniu flotowych ubezpieczeń komunikacyjnych opartych na analizie stylu jazdy kierowców. Firmy zapowiadały wtedy, że prace nad systemem Driver Behavior Analysis powinny zostać ukończone w II połowie roku. Jak wskazali, jest to pierwsze tak zaawansowane i kompleksowe wdrożenie telematyki w polskim sektorze ubezpieczeniowym.

- Driver Behavior Analysis System to wyrafinowane narzędzie informatyczne, rodzaj silnika scoringowego działającego on-line, który ocenia zachowanie kierowcy na tle miejsca, w którym znajduje się pojazd, panujących tam warunków pogodowych oraz natężenia ruchu. Kierowca będzie mógł uzyskiwać cenne wskazówki, jak jeździć bezpieczniej i bardziej ekonomicznie. Uważam, że szerokie wdrożenie narzędzi typu Driver Behavior Analysis System przyczyni się w znaczący sposób do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach, zmniejszając liczbę kolizji i wypadkówpowiedział wówczas Tomasz Dobkowski, Prezes Zarządu Audytel SA.

Konrad Owsiński, ekspert LINK4, w wywiadzie z portalem karierawfinansach.pl powiedział, że klienci indywidualni mają problemy ze zrozumieniem istoty i przeznaczenia rozwiązań telematycznych.

- Dziś telematyka jest jeszcze mało znana i praktycznie nieobecna na rynku polskich ubezpieczeń komunikacyjnych. Podmioty gospodarcze, w szczególności firmy transportowe od lat z powodzeniem wykorzystują telematykę, ale poza branżą transportową telematyka dopiero wchodzi do flot. Podobnie na rynku klienta indywidualnego wszystko jest dopiero przed nami. Dużo zależy od poznania i zrozumienia telematyki, która w ofercie LINK4 będzie skierowana na poprawę bezpieczeństwa kierowcy, a nie na śledzenie go. Przeciętnemu Polakowi telematyka kojarzy się dziś jedynie z lokalizacją pojazdu lub kontrolą prędkości. To obraz fałszywy, wykreowany przez agencje ochrony i wypożyczalnie pojazdów, które używają telematyki do lokalizowania samochodów w przypadku kradzieży. Z czasem zmienimy zdanie o telematyce i zobaczymy jej inne zastosowania, gdyż znaczenie i wykorzystanie telematyki będzie rosło – powiedział Konrad Owsiński.

Jego zdaniem, postawa Polaków może zmienić się po wdrożeniu dyrektywy e-call w marcu 2018 r. Wymusza ona na producentach pojazdów sprzedawanych na terenie Unii Europejskiej montaż systemów e-call, które w momencie wypadku automatycznie powiadamiają centrum ratownicze o zdarzeniu. Jak podkreśliła Komisja Europejska, dzięki wdrożeniu tego systemu będzie można uratować życie 2,5 tys. osób rocznie. System będzie pobierał informacje o kierowcy i jego lokalizacji, które będą przesyłane do służb ratowniczych.

Na razie inne zakłady ubezpieczeń nie eksperymentują z tego typu rozwiązaniami. Być może ze względu na to, że telematyka nie przyjęła się w wielu krajach. Na razie chętnie korzystają z niej kierowcy w Stanach Zjednoczonych, Włoszech. Natomiast próby implementacji tych rozwiązań we Francji, w Niemczech i Wielkiej Brytanii zakończyły się fiaskiem.

wstecz