KUKE z nowymi rozwiązaniami dla przedsiębiorców na czas pandemii

Dodano: 14-05-2020

Janusz Władyczak, prezes zarządu KUKE, w wywiadzie dla rp.pl skomentował aktualną sytuację polskich eksporterów w związku z pandemią. Korporacja już przygotowała dedykowane im rozwiązania.

Jak wyjaśnił, aktualnie wielu przedsiębiorców ma problemy z zatorami płatniczymi i płynnością. Wielu z nich teraz decyduje się na ubezpieczenie należności, a rosnący popyt wpływa na wzrost cen.

„Sytuacja, w której się znajdujemy i zwiększone ryzyko niewypłacalności bądź opóźnień w płatnościach za faktury ma swoje przełożenie na dostępność ubezpieczeń i ich ceny. Jeśli ryzyko rośnie, to cena ubezpieczenia też. Równocześnie spada skłonność towarzystwa do podjęcia pewnych ryzyk, które normalnie zgodziłoby się podjąć”, powiedział Władyczak.

„Widzimy też firmy, które ubezpieczały się w towarzystwach komercyjnych i teraz przychodzą do nas jako podmiotu, który ma wpisane w swoim DNA działalność eksportową. Przychodzą i mówią, że nie mogą dostać limitu jak wcześniej lub mają go anulowany. Obawiają się, że jak odblokują się gospodarki krajów Europy Zachodniej, to nie będą w stanie sprzedać tyle, ile by chciały z zachowaniem sensownego poziomu ryzyka”, dodał.

W związku z tym Korporacja wdrożyła nowe produkty na rynek. Od 11 maja dostępny jest tymczasowy produkt pozwalający przedsiębiorcom otrzymać limit eksportowy na wszystkie kraje UE (bez Polski) i kraje OECD jak: Szwajcaria, Norwegia, Stany Zjednoczone, Kanada czy Australia. Poza tym dzięki decyzji Komisji Europejskiej, KUKE może ubezpieczać należności i sprzedaż towarów lub usług do krajów wysokorozwiniętych.

„Do końca roku będziemy mogli lukę limitową dosyć szybko wypełnić, tak aby przedsiębiorca, który się do nas zgłosi, nie był stratny. Chodzi o to, aby mógł limit odzyskać, bądź go w ogóle uzyskać i nadal eksportować swój towar lub usługę”, wyjaśnił prezes KUKE.

Poza tym, ubezpieczyciel pracuje nad kilkoma rozwiązaniami. Jednym jest utrzymywanie finansowania łańcuchów dostaw. KUKE we współpracy z  innymi towarzystwami ubezpieczeń i rządem pracuje nad rozwiązaniem portfelowym wdrożonym już we Francji i Niemczech. Zakłada on, że skarb państwa zabezpieczy część ryzyka z portfeli towarzystw ubezpieczeniowych, w zamian przywróconą one limity kredytowe.

„Nasze instrumenty nie służą tylko temu, żeby się zabezpieczyć przed potencjalnym bankructwem kontrahenta, ale też poprawie płynności finansowej spółek. Mogą służyć zabezpieczeniu faktoringu, który jest coraz bardziej popularny. Służą też zabezpieczeniu kredytów obrotowych. Jeśli ten instrument działa poprawnie, ma szerokie spektrum zastosowań w gospodarce”, wyjaśnił.

wstecz