Dlaczego profesor się myli, czyli kto jest klientem w grupówkach?

Autor: Piotr Czublun

Dodano: 02-01-2018
Kategorie :

Przed kilkoma dniami miałem okazję zapoznać się z opinią, którą przygotował dla jednej z organizacji branżowych znany ekspert ubezpieczeniowy. Opinia dotyczy m.in. oceny tego, kto jest klientem w umowach grupowych w świetle ustawy o dystrybucji ubezpieczeń (UoDU). Ponieważ nie podzielam w pełni oceny prawnej zawartej w tej opinii, a jednocześnie co chwilę spotykam się z pytaniami z rynku „co myślę o tej opinii, bo jest ona dla nas wyjątkowo korzystna”, poniżej przedstawiam analizę wskazującą na to dlaczego ubezpieczony w grupówce również jest klientem w rozumieniu UoDU.

Zgadzam się co do tego, że gdyby oprzeć się jedynie na literalnym brzmieniu przepisów UoDU, to można znaleźć sporo argumentów przemawiających za tym, że osoba, która dopiero zamierza ubezpieczyć się w ramach umowy grupowej nie powinna być uznawana za klienta. Ustawa, definiując pojęcie klienta wskazuje, że w przypadku umów ubezpieczenia jest to poszukujący ochrony ubezpieczeniowej, ubezpieczający lub ubezpieczony. Z kolei poszukujący ochrony ubezpieczeniowej to osoba, która wyraziła wobec dystrybutora ubezpieczeń wolę podjęcia czynności służących zawarciu przez nią umowy ubezpieczenia. We wspomnianej wyżej opinii taki poszukujący ochrony ubezpieczeniowej, to potencjalny ubezpieczający. Nie ulega wątpliwości, że ten, kto zamierza przystąpić do ubezpieczenia grupowego nie wyraża woli podjęcia czynności służących zawarciu przez niego umowy ubezpieczenia (przystępujący umowy nie zawiera). Nie ulega też wątpliwości, że przystępujący do umowy ubezpieczenia nie jest, ani też nie stanie się ubezpieczającym. Poza tym, w chwili podejmowania decyzji o zamiarze przystąpienia do ubezpieczenia nie jest też ubezpieczonym. Zdaniem eksperta sporządzającego wspomnianą wcześniej opinię, UoDU nie identyfikuje pojęcia „potencjalnego ubezpieczonego”. W związku z tym można by stawiać tezę, że osoba zamierzająca przystąpić do umowy ubezpieczenia grupowego nie będzie klientem w rozumieniu UoDU, ponieważ nie jest ani poszukującym ochrony ubezpieczeniowej, czyli potencjalnym ubezpieczającym, ani ubezpieczającym, ani ubezpieczonym. Jednakże, w tym miejscu pojawia się pierwszą wątpliwość. Gdyby przyjąć taki tok rozumowania, to chociażby w kontekście analizy potrzeb klienta (a to jest jedno z głównych wyzwań w przypadku ubezpieczeń grupowych), potrzeby i wymagania ubezpieczonego nigdy nie powinny być podmiotem takiej analizy. A nie powinno chyba budzić większych wątpliwości to, że akurat w przypadku tego obowiązku wynikającego z UoDU, to właśnie potrzeby i wymagania ubezpieczonego, jako rzeczywistego beneficjenta ochrony ubezpieczeniowej, powinny być przeanalizowane.

Dokonując wykładni przepisów UoDU nie można też pomijać postanowień samej dyrektywy IDD. Nasza ustawa implementuje postanowienia tej dyrektywy i jako taka powinna być zgodna z postanowieniami IDD, w szczególności tam, gdzie IDD nie pozostawia miejsca na specyficzne, krajowe regulacje (w przypadku definicji klienta nie ma to miejsca). Motyw 3 IDD - dyrektywa ma na celu harmonizację minimalną i dlatego nie powinna uniemożliwiać państwom członkowskim utrzymania lub wprowadzenia bardziej rygorystycznych przepisów w celu ochrony klientów, pod warunkiem że przepisy takie będą spójne z prawem Unii, w tym z niniejszą dyrektywą

Motyw (49) IDD stanowi, że w przypadku ubezpieczeń grupowych „klient” powinien oznaczać przedstawiciela grupy członków, który zawiera umowę ubezpieczenia w imieniu tej grupy członków w przypadku gdy poszczególni członkowie nie mogą podjąć indywidualnej decyzji o przystąpieniu do umowy, tak jak w przypadku obowiązkowych pracowniczych programów emerytalnych. W krótkim czasie po objęciu danego członka ubezpieczeniem grupowym przedstawiciel grupy powinien dostarczyć, w stosownych przypadkach, dokument zawierający informacje o produkcie ubezpieczeniowym i informacje o prowadzeniu działalności przez dystrybutora.

Niestety, jakiekolwiek publikacje dotyczące wykładni IDD nie precyzują tego, jak należy rozumieć zwrot "w przypadku gdy poszczególni członkowie nie mogą podjąć indywidualnej decyzji o przystąpieniu do umowy". Biorąc pod uwagę przykład przywołany w tym przepicie (obowiązkowe pracownicze programy emerytalne) należy przyjąć, że brak możliwości podjęcia indywidualnej decyzji powinien odnosić się do sytuacji, w której ubezpieczony nie może podjąć takiej decyzji z uwagi na ograniczenia prawne (w praktyce, w przypadku ubezpieczeń komercyjnych w Polsce, takie sytuacje właściwie nie występują). Ograniczenia techniczno-proceduralne lub też procedury związane z oferowaniem możliwości przystąpienia do ubezpieczenia grupowego nie będą w tym wypadku wystarczające do uznania, że przystępujący do ubezpieczenia jest pozbawiony możliwości podjęcia indywidualnej decyzji.

W podobny sposób do tego problemu odnosi się również KNF. W Rekomendacji dla zakładów ubezpieczeń dotyczącej badania adekwatności produktu, za klienta uznaje się osobę fizyczną zawierającą umowę ubezpieczenia na życie dotyczącą produktu. Pod pojęciem klienta w zakresie umowy ubezpieczenia należy rozumieć także osobę poszukującą ochrony ubezpieczeniowej i/lub zamierzającą skorzystać jako ubezpieczony z umowy ubezpieczenia na cudzy rachunek.

Nie ulega też wątpliwości, że w przypadku ubezpieczeń o charakterze inwestycyjnym analiza potrzeb musi objąć ubezpieczonego - przystępującego do ubezpieczenia. Wynika to z treści art.. 21 ust 2 DziałUbezpReasU: "W przypadku umowy ubezpieczenia zawieranej na cudzy rachunek, w szczególności ubezpieczenia grupowego, o którym mowa w dziale I w grupie 3 załącznika do ustawy, zakład ubezpieczeń uzyskuje, w formie ankiety, informacje dotyczące ubezpieczonego, o których mowa w ust. 1, przed wyrażeniem przez ubezpieczonego zgody na objęcie ochroną ubezpieczeniową w ramach umowy ubezpieczenia zawartej przez ubezpieczającego, tak aby zakład ubezpieczeń mógł dokonać oceny, czy umowa ubezpieczenia jest odpowiednia do potrzeb ubezpieczonego."

Biorąc pod uwagę omówione wyżej przepisy, ale też uwzględniając podstawowy cel, dla którego uchwalono IDD, a w konsekwencji naszą ustawę (motyw 10 IDD - Obecne i niedawne zaburzenia na rynkach finansowych podkreśliły znaczenie zapewniania skutecznej ochrony konsumentów we wszystkich sektorach finansowych. Należy zatem zwiększyć poziom zaufania klientów i bardziej ujednolicić przepisy regulujące dystrybucję produktów ubezpieczeniowych, aby zapewnić odpowiedni poziom ochrony klientów w całej Unii), w mojej ocenie brak jest podstaw, aby bezpiecznie przyjąć założenie, że w przypadku ubezpieczeń grupowych ubezpieczony nie będzie klientem w rozumieniu UoDU. Oczywiście osobną kwestią jest to w jaki sposób można, przy minimalnych zmianach proceduralnych, realizować obowiązki wynikające z UoDU względem takiego klienta. To jednak nie powinno wpływać na ocenę pozycji prawnej osoby zainteresowanej przystąpieniem do ubezpieczenia grupowego i traktowanie jej jak klienta w rozumieniu UoDU.

wstecz