Certyfikacja wykonawców zamówień publicznych – sporo wątpliwości i niewiadomych, a projektu ustawy nadal nie ma

Autor: Marta Trzewikowska, prawnik | Kancelaria CZUBLUN TRĘBICKI

Dodano: 30-05-2022

W jednym z marcowych wydań Legal Flash informowaliśmy Państwa o przekazaniu do konsultacji rynkowych przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii Zielonej księgi certyfikacji wykonawców zamówień publicznych. Warto przypomnieć, że wprowadzenie tego mechanizmu zostało ujęte w obowiązującej od początku 2022 r. Polityce zakupowej państwa jako priorytet rozwoju potencjału MŚP. Czy certyfikacja rzeczywiście przyczyni się do dalszego otwierania rynku PZP dla podmiotów z tego sektora i wzrostu konkurencyjności firm?

Inną kwestią jest to, czy planowany proces legislacyjny ma szanse odbyć się w tym roku. Projekt ustawy nie został jeszcze opracowany. Według ministerialnych założeń  proces legislacyjny powinien odbyć się w tym roku, a nowe przepisy powinny wejść w życie w pierwszej połowie 2023 r. Idea nowego mechanizmu to przede wszystkim uproszczenie procedur rynku zamówień publicznych tak, aby zweryfikowany przez akredytowaną jednostkę przedsiębiorca uczestniczący w postępowaniu przetargowym, mógł posłużyć się jednym certyfikatem w miejsce całego katalogu dokumentów.  Trudno jednak ocenić, czy takie uproszczenie będzie skutecznym remedium na proceduralne bolączki procesu udzielania zamówień publicznych i przyniesie zakładane korzyści. 

Konsultacje projektu Zielonej księgi zakończyły się 14 kwietnia 2022 r. Ministerstwo otrzymało długą listę uwag do przekazanego do konsultacji projektu. Swoje stanowiska zgłosili, np.: UZP, CUPT, NIK, MSWiA, UOKiK czy NBP. W opiniach przesłanych do Ministerstwa nie brak głosów optymistycznych, ale na pierwszy plan przebijają się wątpliwości i pytania m.in.: o procedurę, zakres certyfikacji, proces wyboru/tworzenia jednostek certyfikujących, koszty ubiegania się o certyfikat. Jak zauważa UZP, „stworzenie standardów technicznych i jakościowych dla określonych grup zakupowych z zakresu dostaw, usług lub robót budowlanych na potrzeby procesu certyfikacji (…) pomimo pewnych korzyści wiąże się również z zagrożeniem związanym ze sztucznym dostosowywaniem przez zamawiających opisu przedmiotu zamówienia do standardu i żądaniem na tę okoliczność dokumentów, a nie tworzeniem opisu przedmiotu zamówienia w oparciu o analizę efektywności”.

Ciekawe jest także pytanie o możliwość kwestionowania certyfikatów wykonawców przez konkurentów oraz ewentualna podstawa prawna dostępu do informacji w zakresie certyfikacji. W opinii MSWiA, certyfikaty wydane po pozywanym badaniu wykonawców w zakresie warunków negatywnych, nie powinny być kwestionowane przez inne podmioty, ale powinny mieć walor dowodowy równy dokumentom urzędowym w rozumieniu chociażby art. 76 kpa czy art. 244 kpc. Jeśli jednak kwestionowanie certyfikatów będzie dopuszczalne, to czy właściwym organem powinna być KIO? A może, jak sugeruje NBP, powinno przysługiwać uprawnienie złożenia odwołania do organu certyfikującego? Można obawiać się, że takie rozbudowanie procedur stworzy jedynie dodatkowe pole potyczek konkurencyjnych, zamiast  efektywnego narzędzia atrakcyjnego dla wykonawców. 

Te i inne kwestie dotyczące certyfikacji będą tematem dyskusji podczas najbliższego spotkania w ramach cyklu  „Śniadanie z PZP” w środę 1 czerwca, na które serdecznie Państwa zapraszamy!

 

wstecz