2016 rok pod znakiem ubezpieczeń majątkowych

Dodano: 29-12-2016

Rok 2016 w branży ubezpieczeniowej konsumentom będzie kojarzył się przede wszystkim ze wzrostem cen OC, ubezpieczycielom natomiast z usuwaniem ze swojej oferty produktów unit-linked i otwieraniem się na nowe technologie – podsumowuje mijający rok Michał Kwasek z ANG Spółdzielni Pośredników Ubezpieczeniowych.

Według danych Polskiej Izby Ubezpieczycieli, wartość ubezpieczeń majątkowych po III kwartałach 2016 r. wyniosła 10,2 mln zł – więcej o 1,5 proc. niż w analogicznym okresie 2015 r. Poprawa wyników finansowych w dziale II została jednak przyćmiona wzrostem cen ubezpieczeń komunikacyjnych. „Dotychczasowa rywalizacja, o jak największy kawałek tortu, większa świadomość klientów potęgowana aktywnością kancelarii odszkodowawczych, a w efekcie rosnące wartości odszkodowań - to główne powody znaczących podwyżek cen OC. Kilkudziesięcioprocentowe podwyżki mające miejsce szczególnie w drugiej połowie tego roku, to chyba najgłośniej komentowane wydarzenie ubezpieczeniowego roku 2016” – wyjaśnia Michał Kwasek z ANG Spółdzielni Pośredników Ubezpieczeniowych.

Jak zauważa ekspert, prawie wszyscy ubezpieczyciele, posiadający w swojej ofercie produkty typu unit-linked, zrezygnowali z nich w 2016 r. „Powodem takich decyzji była negatywnie nastawiona do tej oferty opinia publiczna oraz decyzje regulatora. Doprowadziło to do diametralnej zmiany oferty tych ubezpieczycieli, którzy do tej pory opierali ją właśnie na tej grupie produktowej. Większość wspomnianych towarzystw ubezpieczeniowych rok 2016 poświęciła na otrząśnięcie się z tej sytuacji. Niewielu się to udało. Kolejny rok powinien być dla nich zdecydowanie lepszy” – komentuje ekspert z ANG.

Pozytywnym wydarzeniem w branży ubezpieczeniowej w 2016 r. było natomiast kroczenie na polski rynek insurtechów. Innowacje, które zmieniają podejście do ubezpieczeń powoli zostały wprowadzone przez polskich ubezpieczycieli. „Ubezpieczenia mogą być tańsze, bardziej społeczne, łatwiejsze w dostępie i zakupie – i to niekoniecznie z wyłączeniem agenta. Przykładem na takie postrzeganie ubezpieczeń są projekty, które pojawiły się na rynku w 2016 r. Doceniona nie tylko w Polsce aplikacja Kundi wykorzystuje podejście zwane ekonomią współpracy (collaborative economy) - użytkownicy współpracują w grupach w celu uzyskania wspólnych korzyści” – mówi Michał Kwasek.

Agenci ubezpieczeniowi, szczególnie pod koniec roku podejmowali próby mające na celu wypracowanie wspólnego zdania co do multikanałowej dystrybucji ubezpieczeń. „Aktywności te, dostrzegalne na forach i w mediach społecznościowych, są moim zdaniem bardzo dobrym i naturalnym kierunkiem. Nieuniknionym i przybierającym na sile - szczególnie w sytuacji poczucia zagrożenia w efekcie podejmowanych przez towarzystwa prób multikanałowej dystrybucji. Dystrybucji, która bardzo często sprowadza zakup polisy ubezpieczeniowej do zakupu kartofli, chociaż w przypadku tych drugich jakość ma często o wiele większe znaczenie niż cena. W przypadku tych pierwszych - bardzo rzadko. Agenci, dla których ten zawód jest ważny, będą walczyli o jakość” – zauważa ekspert.

wstecz