Skutki związane z brakiem ważnej polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych

Dodano: 31-05-2021
Publikator: Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny

Liczba wystawionych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny wezwań do wniesienia opłaty w związku z brakiem ważnej polisy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych wzrosła w 2020 roku. Było ich 199 tys., czyli o 58 proc. więcej niż w roku 2019, w którym to odnotowano 126 tys. wezwań.

W 2020 roku aż trzech na czterech nieubezpieczonych kierowców stanowili mężczyźni, około 25 proc. z nich było między 30. a 39. rokiem życia. Najwięcej pojazdów zarejestrowanych jest na Mazowszu, tam też wystawiono najwięcej wezwań. Jeśli chodzi o odsetek nieubezpieczonych, najwyższy występował na Dolnym Śląsku, co może być spowodowane faktem dużej liczby aut sprowadzanych do tego województwa zza granicy. Najmniej nieubezpieczonych w 2020 roku było na Podkarpaciu.

Ograniczenia wprowadzone w związku z pandemią spowodowały, że ruch na drogach był mniejszy niż w 2019 roku. Ma to odzwierciedlenie w danych, w 2020 roku zgłoszono zakładom ubezpieczeniowym o 13,2 proc. mniej szkód niż w roku poprzednim. Dla wielu kierowców wytłumaczeniem braku ważnej polisy OC stała się pandemia. Zaznaczają brak kontaktu z ubezpieczycielem czy agentem.

- Trudno przyjąć takie tłumaczenie w sytuacji, gdy możliwość zakupu polisy przez Internet lub telefon stała się obecnie standardem. Zidentyfikowani kierowcy czy posiadacze łatwo wskazują samą pandemię jako przyczynę braku ważnej polisy OC. Fundusz oczywiście wnikliwie analizuje każdą indywidualną sprawę, w której zabrakło ochrony ubezpieczeniowej i niestety zdarzają się przypadki, w których takie wyjaśnienie jest uzasadnione. W wielu innych przypadkach słowo „pandemia” stało się słowem-wytrychem, a powołanie się na nią nie zostało w jakikolwiek sposób udokumentowane – mówi Hubert Stoklas, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

W roku 2018 udział kontroli własnych UFG wynosił 75 proc., w 2019 r. 78 proc., a w 2020 r. spośród blisko 200 tys. wezwań do wniesienia opłaty za brak OC aż 87 proc. zostało wystawionych na podstawie własnych ustaleń UFG. Wyraźnie widać więc, że skuteczność identyfikacji nieubezpieczonych pojazdów przez Fundusz systematycznie rośnie. Liczba zawiadomień składanych przez służby uprawnione do kontroli ruchu drogowego, w tym Policji, utrzymuje się od kilku lat na podobnym poziomie: w 2019 roku było ich 27,6 tys., a w 2020 roku 26 tys.

Częstą przyczyną przerw w okresie ubezpieczenia pojazdu jest wygaśnięcie ubezpieczenia zbywcy pojazdu. Ważne jest więc, by nowy właściciel pamiętał, że korzysta z OC sprzedającego tylko do końca okresu, który widnieje na polisie. Kolejną przyczyną jest błędne przekonanie o braku konieczności posiadania ważnej polisy OC posiadacza dla pojazdu, który jest niesprawny technicznie i nie jest użytkowany. Zdarza się również, że składka ubezpieczeniowa za poprzedni okres ubezpieczenia nie zostaje opłacona w pełnej kwocie. W takim przypadku umowa ubezpieczeniowa nie przedłuży się automatycznie. Umowa OC zostaje bowiem przedłużona na kolejne 12 miesięcy tylko, jeśli jej nie wypowiemy i opłacimy wszystkie raty składki ubezpieczeniowej. Ważność polisy można szybko i bezpłatnie sprawdzić przez stronę internetową Funduszu, bądź z użyciem aplikacji UFG Na Wypadek.

Wysokość opłaty za brak ważnej polisy OC dla samochodów osobowych w 2021 roku, w przypadku przerwy w ubezpieczeniu trwającej powyżej czternastu dni, wynosi 5.600 zł. Przy przerwie trwająca do trzech dni opłata wynosi 1.120zł, od czterech do czternastu dni natomiast to 2.800 zł. UFG podaje, że aż 2/3 nieubezpieczonych posiadaczy pojazdów otrzymało wezwania na kwotę w pełnej wysokości. Tymczasem średnia cena polisy OC wynosiła w ubiegłym roku 500 zł. Jak podaje Polska Izba Ubezpieczeń, wartość przeciętnej szkody wzrosła w 2020 r. do 8,2 tys. zł.

W sytuacji gdy sprawca wypadku nie ma ważnej polisy OC, odszkodowanie wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Potem jednak występuje do sprawcy lub posiadacza pojazdu o zwrot wszelkich poniesionych z tego tytułu kosztów. Średnia wartość roszczenia regresowego wynosiła na koniec 2020 roku prawie 17 tys. zł, a w przypadku 66 zdarzeń z ubiegłego roku roszczenia UFG przekraczały 100 tys. zł. Najwyższe roszczenie regresowe w 2020 r. wyniosło 475 tys. zł. Taką kwotę zapłacić będzie musiał sprawca wypadku z uwagi na to, że nie posiadał ważnego u ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w momencie wyrządzenia szkody. Wysokość odszkodowań i świadczeń zdecydowanie rośnie, jeśli w wypadku są ofiary w ludziach. Najwyższe roszczenia regresowe aktualnie dochodzone przez Fundusz przekraczają milion złotych.

wstecz