Polska przygotowuje się do wdrożenia dyrektywy NIS

Dodano: 30-03-2018

Wojciech Kamieniecki, dyrektor NASK, był gościem programu #RZECZoBIZNESIE. W udzielonym wywiadzie opowiedział, w jaki sposób działają hakerzy i jak organizacje publiczne walczą z cyberprzestępczością.

Jak podkreślił w rozmowie, rozwój technologii czy pojawienie się internetu rzeczy sprawia, że wyłaniają się nowe zagrożenia cyfrowe i tym samym zwiększa się niebezpieczeństwo w sieci. Hakerzy czerpią ze zwiększających się strumieni przesyłanych danych, m.in. blokują funkcjonowanie portali internetowych, w tym serwisów bankowości mobilnej. Dlatego, jak wyjaśnił ekspert, najbardziej na ataki cyfrowych przestępców są narażone duże instytucje finansowe jak banki.

Instytucje te dostrzegają niebezpieczeństwo, dlatego chętnie podejmują współpracę z organizacjami państwowymi takimi jak CERT w celu wymiany informacji o atakach i przesyłania ich pozostałym podmiotom, co znacznie zmniejsza zakres rozprzestrzeniania się ataku.

Wojciech Kamieniecki podał, że w ostatnim czasie cyberprzestępstwa zdarzają się często i w krótkich odstępach czasu. Najczęściej dochodzi do szyfrowania dysków i żądania okupu za ich odblokowanie.

Ekspert wyjaśnił też, że w skali UE współpraca w zakresie zmniejszania cyberprzestępczości poprawi się wskutek wejścia w życie dyrektywy NIS. Wszystkie państwa członkowskie Unii zobowiązały się do przyjęcia ustaw o cyberprzestępczości do końca maja 2018 r.

Polska na razie tworzy w ramach NASK Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego. Jego zadaniem będzie ochrona Polski przed cyberatakami. „Ochrona Polski podzielona jest na 3 sfery działalności. Jedna to urzędy centralne i administracja państwowa (cert.gov.pl). W sferze militarnej to CSIRT Ministerstwa Obrony Narodowej. W sferze cywilnej wskazano w procedowanej ustawie o cyberbezpieczeństwie CSIRT w NASK”, wyjaśnił Kamieniecki.

Tagi: dyrektywa
wstecz