Zasada compensatio lucri cum damno

Dodano: 22-03-2021
Publikator: ​Sąd Najwyższy Sygnatura: I NSNc 80/20

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 marca 2021 r. (sygn. akt I NSNc 80/20) orzekł, że zgodnie z zasadą compensatio lucri cum damno, jeżeli dana rzecz została zniszczona, ale przedstawia jeszcze pewną wartość majątkową, to na poczet odszkodowania należy zaliczyć wartość tej rzeczy.

W rozpoznawanej sprawie poszkodowany posiadacz pojazdu mechanicznego zwrócił się z roszczeniem odszkodowawczym do zakładu ubezpieczeń, z którym umowę ubezpieczenia OC ppm. zawarł sprawca szkody. Powód domagał się wypłaty odszkodowania w wysokości ponad 35 tys. zł.

Wskutek zdarzenia doszło do szkody całkowitej na pojeździe – kwota naprawy, oszacowana na wysokość 36 tys. zł, przewyższała wartość pojazdu sprzed zdarzenia, tj. 25 tys. zł. Powód zdecydował się na sprzedaż wraku za cenę 4 tys. zł. Towarzystwo wypłaciło powodowi blisko 15 tys. zł odszkodowania i zwróciło koszt holowania pojazdu.

Sąd Rejonowy rozpoznający tę sprawę, po pierwsze, zwrócił uwagę, że powód nie miał zamiaru naprawy uszkodzonego samochodu, a co za tym idzie – przywrócenia pojazdu do stanu sprzed wypadku. W opinii Sądu, zaspokojenie roszczeń powoda winno nastąpić poprzez zapłatę kwoty wyrównującej uszczerbek majątkowy, wyrażający się różnicą pomiędzy wartością pojazdu przed i po uszkodzeniu. Sąd wyliczył wartość uszkodzonego auta na kwotę wskazaną przez biegłych, tj. 8.000 zł, nie zaś kwotę 4.000 zł, widniejącą w umowie sprzedaży. Oznacza to, że różnicę wartości pojazdu przed i po szkodzie stanowiła kwota mniejsza od sumy wypłaconej przez pozwanego oraz uzyskanej ze sprzedaży wraku. W związku z powyższym, Sąd Rejonowy oddalił powództwo w zakresie należności głównej, jak i odsetek.

Ze stanowiskiem Sądu Rejonowego zgodził się Sąd Okręgowy, który rozpoznawał apelację powoda. Sąd Okręgowy podniósł, że w sytuacji gdy zdarzenie, które spowodowało szkodę, przyniosło jednocześnie poszkodowanemu korzyść, to należy ją wziąć pod uwagę przy określaniu wysokości odszkodowania (compensatio lucrum cum damno), uwzględniając ostatecznie stan wynikający ze skompensowania szkody i korzyści.  W konsekwencji SO uznał, że Sąd pierwszej instancji przy ustalaniu wysokości odszkodowania prawidłowo odliczył od wartości rzeczywiście poniesionej szkody uzyskaną cenę ze sprzedaży wraku.

Wyrok II instancji zaskarżył Prokurator Generalny. W skardze nadzwyczajnej podniósł, że w sytuacji, gdy pojazd po szkodzie został sprzedany, brak było podstaw do uznania, iż uzyskana cena stanowiła korzyść, skoro od kwoty wartości pojazdu przed szkodą Sąd odjął już jego wartość po szkodzie, co z kolei stanowiło o bezpodstawnym pomniejszeniu należnego powodowi odszkodowania.

SN orzekł, że w rozpoznawanej sprawie zasada compensatio lucrum cum damno została przez sądy niższej instancji w sposób nieprawidłowy zinterpretowana i zastosowana i w ten sposób rażąco naruszona. SN podniósł, że zarówno Sąd Rejonowy jak i Sąd Okręgowy naruszyły przepis art. 361 kc, przyjmując, że poszkodowany uzyskał w wyniku zdarzenia komunikacyjnego korzyść w wysokość 12 tys. zł. (4 tys. ze sprzedaży wraku i 8 tys. wg obliczeń biegłych).

„Tymczasem zgodnie z zasadą compensatio lucri cum damno, jeżeli dana rzecz została zniszczona, ale przedstawia jeszcze pewną wartość majątkową, to na poczet odszkodowania należy zaliczyć wartość tej rzeczy. Skoro zatem Sądy obu instancji przyjęły zgodnie z treścią sporządzonej w sprawie opinii biegłych, że wartość wraku pojazdu, uszkodzonego na skutek zdarzenia drogowego, wynosiła 8.000 zł, to nieuprawnionym było ponowne ustalanie wartości tego wraku w oparciu o wysokość kwoty uzyskanej przez powoda z jego sprzedaży, a wynoszącej 4.000 zł, i sumowanie tych kwot. Doprowadziło to bowiem do uznania, że wartość uszkodzonego pojazdu wynosiła 12.000 zł – co nie znajduje żadnego uzasadnienia w realiach sprawy”, podano w pisemnym uzasadnieniu wyroku.

SN uznał, że pozwana spółka winna zapłacić powodowi, tytułem odszkodowania za szkodę w pojeździe, dodatkowo kwotę 3 tys. zł, obliczoną jaką różnicę 3 kwot: wartości pojazdu sprzed zdarzenia (26 tys. zł), wypłaconego odszkodowania (15 tys. zł) oraz oszacowanej przez biegłych wartości wraku (8 tys. zł).

Pliki do pobrania

wstecz