TSUE orzekł ws. reżimów odpowiedzialności za naruszenie postanowień licencji oprogramowania

Dodano: 24-01-2020

Pod koniec ubiegłego roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł w sprawie dot. odpowiedzialności licencjobiorcy za naruszenie umowy licencji oprogramowania.

Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie o sygn. C-666/18 udzielił odpowiedzi na pytanie prejudycjalne, które zostało skierowane przez francuski wymiar sprawiedliwości. Rozpoznawał on spór o naruszenie prawa własności intelektualnej do oprogramowania między operatorem telekomunikacyjnym (licencjobiorcą) a twórcą oprogramowania (licencjodawcą). Firma technologiczna oskarżyła operatora o dokonanie modyfikacji oprogramowania, poprzez ingerencją w kod źródłowy. Spółka uznała, że zostały naruszone jej prawa autorskie do oprogramowania i zażądała od operatora odszkodowania z tego tytułu. 

Sąd I instancji oddalił powództwo ze względu na zawarte w nim błędy. Powód domagał się zasądzenia odszkodowania jednocześnie z tytułu odpowiedzialności kontraktowej (za naruszenie warunków umowy) jak i deliktowej (za naruszenie praw autorskich), co jest niedopuszczalne w prawie francuskim. Sprawa trafiła do sądu apelacyjnego, który nabrał wątpliwości co do tego, czy naruszenie warunków umowy licencji do oprogramowania stanowi delikt w rozumieniu dyrektywy 2009/24/WE w sprawie ochrony programów komputerowych, czy też prowadzi jedynie do odpowiedzialności kontraktowej licencjobiorcy z tytułu naruszenia warunków umowy licencji.

TSEU orzekł, że naruszenie umowy licencyjnej programu komputerowego poprzez dokonanie modyfikacji dzieła, a tym samym naruszenia prawa autorskiego, wchodzi w zakres pojęcia „naruszenia praw własności intelektualnej” w rozumieniu dyrektywy 2004/48/WE w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej. A zatem spółka może dochodzić swoich praw, w tym odszkodowania,  bez względu na to, jaki reżim odpowiedzialności został przewidziany w prawie krajowym.

- Według Trybunału, przyjęcie przez państwo członkowskie szczególnego reżimu odpowiedzialności w żadnym wypadku nie może stanowić przeszkody dla skutecznej ochrony praw własności intelektualnej podmiotu praw autorskich do programu ustanowionej w dyrektywach unijnych. Co istotne jednak, żadna z dyrektyw, na którą powołał się Trybunał, nie narzuca konkretnego reżimu odpowiedzialności, tj. ani kontraktowej, ani deliktowej. Przykładowo art. 3 dyrektywy 2004/48/WE wprowadza jedynie wymóg, aby przyjęte przez państwa członkowskie środki, procedury i środki naprawcze w celu zapewnienia poszanowania praw własności intelektualnej były słuszne, sprawiedliwe, skuteczne, proporcjonalne i odstraszające, nie mogą być natomiast nadmiernie skomplikowane czy kosztowne, a także nie mogą pociągać za sobą nierozsądnych ograniczeń czasowych czy nieuzasadnionych opóźnień – wyjaśnia mec. Marta Pasztaleniec, radca prawny, szef praktyki prawa nowych technologii i prawa gospodarczego w Kancelarii CZUBLUN TRĘBICKI.

Tagi: tsue, dyrektywa
wstecz