SR: w kwestii nabycia lub utraty własności ma zastosowanie prawo państwa, w którym doszło do ww. czynności

Dodano: 24-08-2017
Publikator: Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie Sygnatura: I C 161/15

Sąd Rejonowy w Wąbrzeźnie w wyroku z dnia 24 października 2016 r. (sygn. akt I C 161/15) orzekł, że skoro w momencie nabywania pojazdu przez powoda znajdował się on na terenie Niemiec, to do oceny, czy doszło do zawarcia umowy pojazdu, zastosowanie winno znaleźć prawo niemieckie.

W rozpoznawanej sprawie z powództwem przeciwko zakładowi ubezpieczeń wystąpił powód, który zawarł z pozwanym towarzystwem umowę ubezpieczenia AC.

Powód zgłosił pozwanemu kradzież samochodu. Ten jednak odmówił wypłaty odszkodowania, twierdząc, że pozwany nie jest właścicielem pojazdu. Spółka podnosiła, iż zawarta w Niemczech umowa sprzedaży auta została sfałszowana i tym samym powinna zostać uznana za nieważną. Zdaniem pozwanej, skoro powód nie zachował należytej staranności przy zakupie pojazdu, to nigdy nie nabył pojazdu i nie mógł skutecznie przenieść własności na pozwanego. Tym samym nie był uprawniony do żądania zapłaty odszkodowania.

Sąd Rejowy wskazał, iż spór koncentrował się wokół zagadnienia, czy pozwany był uprawniony do odmowy wypłacenia powodowi odszkodowania z tytułu łączącej strony umowy ubezpieczenia i zaistnienia zdarzenia szkodowego w postaci kradzieży pojazdu, w szczególności, czy powodowi w chwili zawierania umowy ubezpieczenia oraz zdarzenia ubezpieczeniowego przysługiwało prawo własności pojazdu.

SR orzekł, że z dokonanych ustaleń wynika, że podpis poprzedniego właściciela pojazdu widniejący na umowie sprzedaży nie jest jego podpisem. Oznacza to, że osoba ta nie złożyła oświadczenia woli dot. zawarcia z powodem jakiejkolwiek umowy. Dokument ten zatem nie mógł dowodzić o przeniesieniu na powoda prawa własności do ubezpieczonego pojazdu.

Z kolei Sąd wskazał, że zgodnie z art. 41 ust. 2 ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. prawo prywatne międzynarodowe, nabycie i utrata własności podlegają prawu państwa, w którym przedmiot tych praw znajdował się w chwili, gdy nastąpiło zdarzenie pociągające za sobą skutki prawne. Niemieckie prawo cywilne reguluje, że do przeniesienia własności rzeczy ruchomej wymagane jest, aby właściciel oddał rzecz nabywcy i aby obie strony zgodziły się na przejście prawa własności na drugą osobę.

Ponadto, Sąd stwierdził, że ani Starostwo Powiatowe, ani agent pozwanego nie zgłaszali jakichkolwiek zastrzeżeń dotyczących stanu prawnego pojazdu. Zatem nie należy wymagać od powoda, który działał w zaufaniu do urzędów oraz ubezpieczyciela, aby cechowała go jeszcze większą staranność niż ww. podmiotów. Sąd wskazał również, że ubezpieczyciel działa jako profesjonalista w zakresie ubezpieczeń, tym samym należy wymagać od niego większego stopnia staranności w zakresie zawierania umowy.

W ocenie Sądu, „poszukiwanie przez ubezpieczyciela możliwości uchylenia się od świadczenia na rzecz ubezpieczającego nie tylko było sprzeczne z celem ubezpieczenia, lecz także stanowiło akt nielojalności i złej wiary, który nie zasługiwał na ochronę prawną. W rzeczywistości bowiem pozwany uznał powoda za właściciela, skoro udzielił mu, jako jedynemu wykazanemu w dowodzie rejestracyjnym właścicielowi ochrony ubezpieczeniowej. Jeżeli zaś nie, to wprowadzał go w błąd, że udziela mu takiej ochrony i bezpodstawnie przyjmował składkę z polisy AC” – stwierdził SR w ustnym uzasadnieniu wyroku.

Pliki do pobrania

wstecz