Spożywanie alkoholu na bulwarach wiślanych jest łamaniem prawa

Dodano: 21-04-2016
Publikator: Sąd Rejonowy w Warszawie - Śródmieście

Sąd Rejonowy w Warszawie - Śródmieście w wyroku z dnia 19 kwietnia 2016 r. orzekł, że Stołeczny Bulwar Flotylli Wiślanej jest ulicą, a więc miejscem, gdzie nie wolno pić alkoholu, uznając za winnego powoda spożywającego w tym miejscu alkohol. Jednak Sąd nie nałożył na niego kary, uznając, że pobudki mężczyzny były niskie. 

Rozpatrywana sprawa dotyczyła członka Forum Obywatelskiego Rozwoju, założyciela inicjatywy "Legalnie nad Wisłą", która postuluje o umożliwienie legalnego spożywania alkoholu nad rzeką. Mężczyzna w poprzednim roku pił piwo na schodkach Bulwaru Flotylli Wiślanej znajdujących się pomiędzy mostem Poniatowskiego a mostem Łazienkowskim. W opinii mężczyzny, miejsce to niepełni funkcji ulicy, a zostało zbudowane dla wzmocnienia pasa rzeki. Policja ukarała mężczyznę mandatem za zachowanie niezgodne z ustawą o wychowaniu w trzeźwości. Mandat nie został przyjęty, a cała sprawa trafiła do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście.

W postępowaniu sądowym, powód argumentował, że bulwary stanowią betonowy obiekt oddalony od ulicy, który nie jest traktowany jako droga publiczna, a więc nie jest to miejsce objęte zakazem spożywania alkoholu, wymienione w ustawie o wychowaniu do trzeźwości. Ustawodawca za takie miejsca uznał: ulice, parki i place. Swoje stanowisko powód argumentował mapami miasta i miejskim studium uwarunkowań, gdzie nie wskazano przedmiotu sporu jako drogi lub ulicy.  

Sąd uznał, że mężczyzna naruszył prawo. Jednak nie nałożył na niego kary, wskazując na niskie pobudki obwinionego. Sąd stwierdził, że powód miał na celu przede wszystkim „przetestowanie systemu”, tzn. chciał, aby wątpliwości w tej kwestii zostały rozwiane przez wyrok Sądu. Z drugiej strony, w uzasadnieniu Sąd zastrzegł, że wbrew opiniom części mediów wyrok nie przesądza, czy picie na bulwarach wiślanych jest, czy nie jest dopuszczalne. „Sądy nie tworzą prawa, nie mamy systemu precedensowego - w innych sprawach mogą zapadać inne wyroki" – napisano w uzasadnieniu.

W toku sprawy Sąd zasięgnął opinii w kwestii definicji pojęcia bulwar. Zgodnie ze Słownikiem Języka Polskiego, bulwar nie jest ani placem, ani parkiem. A zatem Sąd musiał stwierdzić, czy należy go uznać za drogę. Definicja drogi została sprecyzowana w uchwale siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2005 r., w której znalazł się zapis, że pojęcie ulicy znajduje się nie tylko w ustawie o drogach publicznych, ale też w Prawie geodezyjnym i kartograficznym. W ustawie o drogach publicznych z 1985 r., art 4 p. 3 wskazuje, że ulica to droga do zabudowy, a więc może to być także torowisko tramwajowe. Natomiast z rozporządzenia Ministra Administracji i Cyfryzacji ws. ewidencji ulic i budynków z 2009 r. wynika, że ulica to „wydzielony pas terenu posiadający swoją nazwę, przeznaczony do ruchu pojazdów i ruchu pieszych. Może to być też most, aleja albo właśnie bulwar.”

W opinii Sądu właśnie taką definicję spełnia teren Bulwaru Flotylli Wiślanej, na której odbywa się ruch pieszych, jak też w planach miasta jest budowa ścieżki rowerowej. W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył także definicję bulwaru ze Słownika Języka Polskiego, według której bulwar to „obmurowanie zabezpieczające brzeg rzeki lub morza, a także ulica nabrzeżna, wzdłuż tego obmurowania". A zatem mężczyzna spożywał alkohol w miejscu niedozwolonym – ulicy o nazwie Bulwar Flotylli Wiślanej.

Wyrok jest nieprawomocny. Mężczyźnie przysługuje prawo do złożenia apelacji. Po rozprawie powód skomentował wyrok: "wygrała argumentacja językowa, to dla mnie zaskoczenie. Ta sprawa wymaga, by zbadał ją sąd kolejnej instancji. Bulwar należy przecież do rzeki, a przywołane przez sąd rozporządzenie nie było mi znane. Dziś zresztą jesteśmy w stanie niepewności, bo np. na wiślanej plaży po prawej stronie rzeki alkohol pić można, a po przejściu mostem na drugą stronę można zostać ukaranym mandatem".

wstecz