SO: Organizator zawodów żużlowych ponosi odpowiedzialność za materiał wydostający się spód kół motocykli

Dodano: 20-03-2016
Publikator: Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim
Kategorie :

Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim w wyroku z dnia 9 lutego 2016 r. zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim z 18 lutego 2015 r. i zasądził na rzecz poszkodowanego kibica żużla kwotę 40,5 tys. złotych wraz z ustawowymi odsetkami tytułem odszkodowania.

Rozpoznawana sprawa dotyczyła zdarzenia, do którego doszło podczas zawodów żużlowych. W trakcie wyścigu kamień, który wyleciał spod koła jednego z motocykli, uderzył poszkodowanego w soczewkę okularów, powodując pęknięcie szkła. Kamień wraz z kawałeczkami soczewki dostał się do oka. Obecny na zawodach lekarz opatrzył ranę, a po zakończeniu meczu mężczyzna trafił do szpitala, gdzie został poddany zabiegowi zszycia przeciętej rogówki i twardówki. W szpitalu spędził dwa dni. Po zakończeniu hospitalizacji odbywał częste konsultacje okulistyczne. Przez tydzień musiał nosić opatrunek i szwy na oku. Ból somatyczny był odczuwalny przez kilka kolejnych tygodni. Zakład ubezpieczeń, z którym organizator zawodów miał podpisaną umowę ubezpieczeniową, odmówił wypłaty odszkodowania, o jakie wnosił poszkodowany w wysokości 55 tys. zł, argumentując, że doszło do nieszczęśliwego wypadku.

Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim oddalił powództwo poszkodowanego, wskazując, że jedyną podstawą prawną roszczenia przeciwko klubowi sportowemu mógł stanowić art. 415 i 445 Kodeksu cywilnego, czyli odpowiedzialność na zasadzie winy. Sąd nie znalazł bowiem podstaw prawnych, które pozwalałyby ustalić, że organizator zawodów ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, bądź słuszności. Jak wskazywał Sąd, nie wynika to ani z treści Kodeksu cywilnego, ani z treści Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, bowiem art. 52-53 Ustawy nakłada obowiązek obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej na organizatora, co sprawadza się do odpowiedzialności na zasadzie winy. Odrzucono też podnoszony przez poszkodowanego argument o odpowiedzialności kontraktowej, wynikającej z zakupu biletu. W opinii Sądu: „łącząca strony umowa miała bowiem na celu wyłącznie umożliwienie powodowi uczestniczenia w imprezie masowej. Okoliczność, że doszło do zdarzenia, zdaniem Sądu będącego nieszczęśliwym wypadkiem, nie stanowi odpowiedzialności kontraktowej, jest to typowa sprawa i odpowiedzialność z czynu niedozwolonego.” Sąd zauważył też, że było niemożliwe do przewidzenia, że kamień mógłby przebyć tak dużą odległość między torem wyścigowym a trybunami.

Sąd II instancji przyznał jednak rację poszkodowanemu i zwrócił uwagę, iż na organizatorze zawodów żużlowych spoczywa obowiązek zachowania szczególnej staranności. Sąd zanegował stwierdzenie, że zdarzenie było przypadkiem. W opinii Sądu przypadkiem może być to, że element toru trafił w oko kibica, a nie, że materiał wydostawał się spod kół. W skutek czego, Sąd uznał, że odpowiedzialność za to wydarzenie leży po stronie organizatora zawodów. Jednocześnie Sąd przyznał poszkodowanemu kwotę 40,5 tys. złotych wraz z ustawowymi odsetkami tytułem odszkodowania.

wstecz