SO: konstrukcja domniemania faktycznego pociąga odwrócenie ciężaru dowodu

Dodano: 10-12-2019
Publikator: Sąd Okręgowy w Sieradzu Sygnatura: I Ca 263/19

Sąd Okręgowy w Sieradzu w wyroku z dnia 4 września 2019 r. (sygn. akt I Ca 263/19) orzekł, że w sytuacji, gdy w drodze wyprowadzenia wniosku z faktów już udowodnionych lub niewymagających dowodu możliwe jest ustalenie faktu wskazującego na odpowiedzialność osoby, od której poszkodowany domaga się odszkodowania, ma miejsce odwrócenie ciężaru dowodu polegające na tym, że na osobie, od której poszkodowany domaga się odszkodowania, spoczywa ciężar obalenia faktu stanowiącego podstawę domniemania faktycznego.

W rozpoznawanej sprawie z powództwem wystąpiło towarzystwo ubezpieczeń. Spółka skierowała roszczenie regresowe do sprawcy szkody na ubezpieczonym aucie. Do szkody doszło wzdłuż pasażu handlowego. Właściciel auta zaparkował na terenie prywatnym, niedaleko miejsca, gdzie były prowadzone prace montażu stelażu na ścianie budynku. Jeden z pracowników uderzył drabiną w zaparkowane auto, uszkadzając jego karoserię. Koszt naprawy pojazdu wyniósł 5,8 tys. zł i pokryło go towarzystwo ubezpieczeń, które zapewniało ochronę AC zniszczonego samochodu.

TU wystąpiło z roszczeniem regresowym od sprawcy szkody. Pozwany zakwestionował swoją odpowiedzialność, twierdząc, że podczas wykonywanych prac nie doszło do uderzenia drabiny i narzędzi w samochód. Jednak twierdzenia te nie zostały potwierdzone po zebranym materiale dowodowym. Przeczyły im zeznania świadków, dokumentacja sporządzona przez policję oraz opinia biegłego.

Sąd Rejonowy uznał, że pozwany odpowiada za prawidłowe zabezpieczenie wykonywanych prac tak, aby drabina i narzędzia nie uszkodziły samochodu. SR orzekł, że szkoda w postaci kosztów naprawy samochodu, w całości zrekompensowana przez powoda, pozostawała w adekwatnym związku przyczynowym z zawinionym zachowaniem pozwanego - gdyby pozwany we właściwy sposób wykonywał prace związane z montażem i prawidłowym zabezpieczył narzędzia, wówczas z pewnością nie doszłoby do powstania szkody w samochodzie. Jednocześnie SR stwierdził, że właściciel auta nie przyczynił się do powstania szkody poprzez zaparkowanie w miejscu niedozwolonym.

Apelację od wyroku I instancji wniósł pozwany. Sąd II instancji uznał ją za częściowo zasadną. SO stwierdził, że w rozpoznawanej sprawie dla wykazania związku przyczynowego między prowadzeniem przez pozwanego prac przy użyciu drabiny i profilu metalowego a uszkodzeniem ubezpieczonego pojazdu konieczne było ustalenie, czy przedmioty te miały kontakt z pojazdem i z jakiej przyczyny do owego kontaktu doszło. Wobec braków dowodów bezpośrednich Sąd zastosował konstrukcję domniemania faktycznego, która nie wymaga ani twierdzenia, ani dowodzenia, dochodząc do wniosku na podstawie faktów już udowodnionych lub niewymagających dowodu. SO dodał przy tym, że w sytuacji, gdy w drodze wyprowadzenia wniosku z faktów możliwe jest ustalenie faktu wskazującego na odpowiedzialność osoby, od której poszkodowany domaga się odszkodowania, ma miejsce swoiste odwrócenie ciężaru dowodu polegające na tym, że na osobie, od której poszkodowany domaga się odszkodowania, spoczywa ciężar obalenia faktu stanowiącego podstawę domniemania faktycznego.

SO orzekł, że skoro nie istniała jakakolwiek przyczyna zewnętrzna, a metalowymi przedmiotami, które uderzyły w pojazd posługiwał się pozwany, jest oczywiste, że nie dochował należytej staranności podczas wykonywanych prac. SO zgodził się jednak ze skarżącym, że zachowanie poszkodowanego należy uznać za nieprawidłowe, naruszające zasady ostrożności. Kierowca pojazdu mógł i powinien rozpoznać zagrożenia związane z przedmiotami znajdującymi się obrębie budynku i przeczytać stosowne ostrzeżenia, w szczególności tabliczkę „teren prywatny nie parkować”. Mimo tego zatrzymał pojazd na tak oznaczonym terenie w pobliżu budynku, w bliskiej odległości od pozwanego prowadzącego pracę przy użyciu metalowych przedmiotów.

W związku z tym, SO uznał, że stopień i rodzaj winy oraz poziom naganności nieprawidłowych zachowań kierowcy i pozwanego jest zbliżony. W przypadku obydwu można mówić jedynie o winie nieumyślnej, gdyż obaj naruszyli reguły ostrożności. Uzasadnia to, w opinii sądu, przyjęcie 50 % przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody i zmniejszenie należnego odszkodowania we wskazanym zakresie, tj. do kwoty 2,9 tys. zł.

Pliki do pobrania

wstecz