SN: Szkoda i krzywda mogą być wyrządzone pośrednim działaniem

Dodano: 23-03-2018
Publikator: Sąd Najwyższy Sygnatura: II CSK 87/17

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 grudnia 2017 r. (sygn. akt II CSK 87/17) uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego. 

Sprawa dotyczyła zadośćuczynienia za szkodę na zdrowiu, jakiej doznała powódka podczas spływu kajakowego. W czasie przystanku na trasie spływu pozwani chcieli wrzucić do wody jedną z obecnych osób do wody. Po kilku nieudanych próbach, pozwani odstąpili od tego zamiaru. Następnie ponowili próby i złapali siedzącą razem z powódką na ławce poszkodowaną i zaczęli ją nieść w kierunku rzeki.

Wówczas powódka obserwując całe zdarzenie, chcąc pomóc podbiegła do poszkodowanej która wołała o pomoc i chwyciła ją za prawą nogę w okolicach tułowia i wyszarpnęła ją z uścisku. W czasie szarpaniny, kiedy powódka starała się zapierać nogami doszło do złamania kończyny. Po przyjeździe do szpitala powódka została skierowana na oddział ortopedii, gdzie została poddana zabiegowi operacyjnemu polegającemu na zdeponowaniu złamania i zespoleniu go płytką i śrubami. U powódki stwierdzono zmiażdżeniowo - rozszczepienne złamanie kłykcia bocznego kości piszczelowej prawej. Powódka była hospitalizowana dwa tygodnie. Następnie przebywała na zwolnieniu lekarskim od października 2010 r. do marca 2011 r. 

Biegli stwierdzili u powódki 15 proc. trwałego uszczerbku na zdrowiu. Wskazali także, że udział chodzenia o kulach wpłynął w 50 proc. na nasilenie dolegliwości bólowych kręgosłupa, które nie zostały jednak przez biegłych uwzględnione przy ustalaniu trwałego uszczerbku na zdrowiu. Dolegliwości bólowe odczuwane przez powódkę mogą być redukowane i eliminowane przez doustne leki przeciwbólowe, jednak wraz z rozwojem choroby zwyrodnieniowej, bóle mogą się nasilać i biegli przewidywali zaostrzenie się dolegliwości niż ich wyeliminowanie.

Według oceny Sądu Rejonowego, zostały spełnione wszystkie przesłanki do ustalenia odpowiedzialności pozwanych za zdarzenie spowodowane przez nich w dniu 17 lipca 2010 r. Uznał on, że winę za powstałe zdarzenie ponoszą pozwani, ale powódka, co najmniej w połowie przyczyniła się do jego zaistnienia, ponieważ sama podbiegła do niesionej przez pozwanych poszkodowaną i próbowała ich powstrzymać przed wrzuceniem jej do wody.

Jak stwierdził Sąd Najwyższy, że z przedstawionych na wstępie uwag dotyczących wyroku pierwszoinstancyjnego wynika, że Sąd Rejonowy rozpoznał istotę sprawy w zasygnalizowanym znaczeniu, a przedstawione w skardze kasacyjnej niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy stwierdzenie Sądu Okręgowego dotyczące roztrząsania zebranego w sprawie materiału dowodowego i niewyciągnięcia wniosków, co do winy pozwanych, oraz związku przyczynowego nie mogło oznaczać, że zachodziły przesłanki do zastosowania art. 386 § 4 k.p.c. Sąd Najwyższy nie podzielił stanowiska Sądu Okręgowego w Koszalinie, który oddalił powództwo poszkodowanej. Zdaniem sądu rejonowego, winę ponoszą zarówno pozwani jak i powódka, która przyczyniła się do szkody w czasie próby uwolnienia poszkodowanej z rąk pozwanych. Zdaniem Sądu Najwyższego powódka miała prawo interweniować, ponieważ pozwani zachowywali się agresywnie jeszcze przez zajściem incydentu, również wobec powódki, co jest wystarczającym uzasadnieniem jej interwencji w czasie zajścia.

wstecz