SN: niedoręczenie OWU przystępującemu do ubezpieczenia grupowego skutkuje niemożnością powoływania się na zapisy

Dodano: 26-03-2018
Publikator: Sąd Najwyższy Sygnatura: II CSK 222/1

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2018 r. (sygn. akt II CSK 222/17) orzekł, że potrzeba przekazania konsumentowi wszystkich postanowień umowy przed jej zawarciem najdobitniej manifestuje się, gdy zakład ubezpieczeń prowadzi działalność w taki sposób, że po stronie ubezpieczającego powstaje konflikt interesów związany z łączeniem roli ubezpieczającego i pośrednika ubezpieczeniowego, działającego w interesie zakładu ubezpieczeń i w celu osiągnięcia zysku.

W rozpoznawanej sprawie z powództwem przeciwko towarzystwu ubezpieczeń wystąpiła uposażona z tytułu grupowej umowy ubezpieczenia na życie. Powódka domagała się zapłaty odszkodowania z powodu śmierci ubezpieczonego. Pozwana spółka odmówiła spełnienia roszczenia, powołując się na wyłączenia zawarte w OWU.   

Sąd I instancji orzekł, że w rozpoznawanej sprawie miał zastosowanie art. 808 ust. 5 KC, a sporna klauzula wyłączająca odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń powinna zostać uznana za abuzywną, gdyż nie została indywidualnie uzgodniona z ojcem powódki. W konsekwencji sąd uznał powództwo za uzasadnione w całości.

Strona pozwana złożyła apelację od wyroku I instancji. Sąd, analizując cechy spornej umowy zawartej między bankiem a pozwaną, wskazał, że miała ona jedynie rodzaj ramy prawnej, a o ostatecznym kształcie relacji umownych decydował ubezpieczony - to on  podejmował decyzję o przystąpieniu do ubezpieczenia, wariancie ochrony i wysokości składki.

„Jeśli konsument przystępujący do programu ubezpieczenia grupowego oferowanego przez ubezpieczyciela za pośrednictwem banku ponosi w istocie takie same ciężary, jak konsument zawierający indywidualną umowę ubezpieczenia, to powinien mieć zapewniony taki sam poziom ochrony prawnej, w tym rzetelną informację od ubezpieczyciela przed zawarciem umowy”, zawarł sąd w pisemnym uzasadnieniu wyroku.

W konsekwencji, SA orzekł, że niedoręczenie ubezpieczonemu OWU przed  zawarciem umowy skutkuje niemożnością powoływania się przez pozwaną na zapisy postanowień umownych. Tym samym sąd uznał apelację za nieuzasadnioną.

Pozwana skierowała skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ten wskazał, że przerzucenie ciężaru finansowego składki ubezpieczeniowej na ubezpieczonego nie przesądza, że ubezpieczony uzyskuje status ubezpieczającego, a kwalifikacja prawna konkretnej umowy, jako umowy na cudzy rachunek, musi uwzględniać całokształt jej postanowień i relacje między stronami. SN podkreślił, że sporną umowę można interpretować w dwojaki sposób.

Pierwszy z nich, został przedstawiony w orzeczeniu Sądu Apelacyjnego, który przedstawiał ją jako ramę prawno-organizacyjną. Argumentem za tym przemawiającym jest fakt, że bank nie podejmował działań na rzecz ubezpieczonych czy reprezentowania ich interesów wobec pozwanej. Umowa jedyne regulowała warunki, na jakich klienci banku mogli przystąpić do ubezpieczenia oferowanego przez towarzystwo ubezpieczeń. Ta interpretacja uzasadnia sentencję SA, że niedoręczenie ubezpieczonemu OWU przed przystąpieniem do umowy skutkuje brakiem możliwości powoływania się na jej zapisy.

Druga interpretacja obejmuje stanowisko, zgodnie z którym umowa zawarta między pozwanym a bankiem jest ubezpieczeniem na cudzy rachunek. Mimo to, ubezpieczony, który samodzielnie decyduje o ubezpieczeniu i ponosi jego koszt, powinien mieć zapewniony dostęp do warunków ubezpieczenia przed podjęciem decyzji o skorzystaniu z ochrony. Potrzeba ta szczególnie uwidacznia się, gdy zakład ubezpieczeń prowadzi działalność w taki sposób, że po stronie ubezpieczającego powstaje konflikt interesów związany z łączeniem roli ubezpieczającego i pośrednika ubezpieczeniowego, działającego w interesie zakładu ubezpieczeń i w celu osiągnięcia zysku. Jak wskazał SN, taka konstrukcja umowy, z uwagi na zbieżność interesów ubezpieczyciela i ubezpieczającego, implikuje szczególne ryzyko dla ubezpieczonego związane z zakresem i adekwatnością udzielanej mu ochrony.

SN orzekł, że w rozpoznawanej sprawie, zgodnie z drugą interpretacją, niedoręczenie OWU przed przystąpieniem do umowy skutkowało niemożnością powołania się przez pozwaną na ograniczenie jej odpowiedzialności zawarte w OWU.

„Mając na uwadze rzeczywistą pozycję banku w umowie zawartej z pozwaną, nie można było zasadnie twierdzić, aby interes ubezpieczonych wobec pozwanej reprezentował w wystarczającym stopniu bank, co mogłoby usprawiedliwiać poprzestanie na dochowaniu wymagań wynikających z art. 384 k.c. wobec banku jako strony umowy. Nie można było przy tym wskazać innych przekonujących argumentów, które uzasadniałyby zróżnicowanie standardu ochrony potencjalnych ubezpieczonych, skoro w ramach przyjętego przez pozwaną modelu współpracy z bankiem sytuacja potencjalnego ubezpieczonego - konsumenta - nie różniła się faktycznie od sytuacji konsumenta zamierzającego zawrzeć indywidualną umowę ubezpieczenia”, napisał Sąd w pisemnym uzasadnieniu wyroku.

W związku z tym SN oddalił skargę kasacyjną.

Pliki do pobrania

wstecz