SN: granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela stanowi suma ubezpieczenia

Dodano: 23-09-2016
Publikator: Sąd Najwyższy Sygnatura: II CSK 743/15

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 sierpnia 2016 r. (sygn. akt. II CSK 743/15) orzekł, że w ubezpieczeniach majątkowych regułą powinno być świadczenie ubezpieczyciela w wysokości poniesionej szkody będącej skutkiem wypadku ubezpieczeniowego, a granicę odpowiedzialności powinna stanowić suma ubezpieczenia, odpowiadająca wysokości składki. Dlatego wszelkie klauzule ograniczające odpowiedzialność ubezpieczyciela w umowie ubezpieczenia majątkowego, w tym zwłaszcza klauzula proporcjonalności jego świadczenia w stosunku do rzeczywistej wartości przedmiotu ubezpieczenia stanowią wyjątek od wskazanej zasady i wymagają wyraźnego i znanego ubezpieczającemu postanowienia umownego, na które się godzi, także wtedy, gdy ograniczenie takie znajduje się w ogólnych warunkach umów przygotowanych przez ubezpieczyciela i akceptowanych przez ubezpieczającego.

W rozpoznawanej sprawie powodowie wnieśli o solidarne zasądzenie od pozwanego towarzystwa ubezpieczeń kwoty 199 001 złotych wraz z ustawowymi odsetkami tytułem odszkodowania za pożar budynku mieszkalnego.

W dniu 8 października 2011 r. doszło do pożaru budynku mieszkalnego należącego do powodów. Nieruchomość była w tym czasie ubezpieczona na sumę ubezpieczenia 418 tys. zł. Zakład ubezpieczeń przyznał powódce odszkodowanie w wysokości 62 259,98 zł. Towarzystwo stwierdziło, że zadeklarowana przez powódkę wartość ubezpieczonej nieruchomości w chwili szkody była niższa o ponad 20 % od jej rzeczywistej wartości, zatem wystąpiła sytuacja niedoubezpieczenia. Pozwana dokonała samodzielnej wyceny nieruchomości. Przyjęła średni koszt 1m2 powierzchni budynku w wysokości 2 000 złotych, co dało wartość odtworzeniową budynku w wysokości 748 683 zł. Po dokonaniu stosownych wyliczeń, koszt naprawy remontu budynku zgodnie z załączonym kosztorysem wyniósł 101 519,61 zł. Przy ustalaniu wysokości należnego odszkodowania uwzględniono zasadę proporcji.

Sąd I instancji zasądził od pozwanego ubezpieczyciela na rzecz powodów kwotę 107 453 zł. SO uznał, że pomniejszenie odszkodowania należnego powodom było bezzasadne, ponieważ w ocenie Sądu klauzula dot. zasady proporcjonalności stanowi niedozwoloną klauzulę umowną i pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego.

Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok, zasądzając od towarzystwa na rzecz powodów kwotę 35 743 zł. Sąd wskazał, że stosownie do tego postanowienia, jeżeli zadeklarowana przez ubezpieczającego suma ubezpieczenia budynku jest w momencie szkody o ponad 20 % niższa od wartości budynku, to następuje sytuacja niedoubezpieczenia i z tego względu ubezpieczyciel był zobowiązany do wypłacenia odszkodowania w takiej proporcji, jaka istniała pomiędzy zadeklarowaną wartością, a wartością odtworzeniową budynku. Ponadto, Sąd podniósł, że powodowie mieli możliwość wpływania na treść umowy ubezpieczenia. A złożony przez powódkę podpis pod umową świadczy, że zapoznała się z jej treścią i dobrowolnie zgodziła się na zastosowane w niej postanowienia.

SA podkreślił, że stosownie do art. 815 § 1 Kodeksu cywilnego ubezpieczający zobowiązany jest do podania do wiadomości ubezpieczyciela wszystkich znanych sobie okoliczności, o które ubezpieczyciel zapytał w formularzu. Ubezpieczyciel zaś nie ponosi odpowiedzialności za skutki okoliczności, które nie zostały podane do jego wiadomości. Ponadto, o.w.u. stanowi, że suma ubezpieczenia dla poszczególnych przedmiotów ubezpieczenia jest ustalana przez ubezpieczającego na jego odpowiedzialność. SA wskazał też, iż brak jest podstaw do przyjęcia, jakoby to ubezpieczyciel powinien ustalać wartość ubezpieczanej nieruchomości.

Sąd Najwyższy natomiast zgodził się ze stanowiskiem Sądu I instancji, który uznał sporną klauzulę dot. proporcjonalności za niedozwolone postanowienie umowne w obrocie z konsumentami. Ponadto, Sąd stwierdził, że skoro powodowie wykupili najbogatszą wersję ubezpieczenia „maximum” (optimum), to mogli liczyć na to, że szkoda poniżej sumy ubezpieczenia, będzie pokryta w całości. SN uznał, że zasada ograniczenia odszkodowania według klauzuli proporcjonalności powinna być negocjowana przez pozwaną spółkę indywidualnie z powodami, do czego nie doszło. A zatem stanowisko skarżących, że postanowienie to jest niejasne (niejednoznaczne), gdyż nie ma w nim odniesienia liczonego na jego podstawie odszkodowania do sumy ubezpieczenia, jest słuszne. Sąd stwierdził, że trafnie powodowie podnieśli, że ubezpieczyciele w stosunkach z konsumentami powinni formułować wzory umów w sposób zrozumiały i powinni zwrócić im uwagę na postanowienia dotyczące świadczeń stron, wyjaśniając im ich znaczenie.

SN przypomniał, że podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 maja 2015 r., V CSK 470/14, w którym wyraził pogląd, że obniżenie przez ubezpieczyciela - w wyniku zastosowania zasady proporcji - wysokości odszkodowania poniżej umówionej sumy ubezpieczenia może naruszać art. 824 § 1 Kodeksu cywilnego. Wypłacone odszkodowanie nie zrekompensuje wówczas ubezpieczonemu poniesionej faktycznie szkody, co wcale nie oznacza generalnego zwolnienia ubezpieczyciela z obowiązku wypłaty odszkodowania w wysokości odpowiadającej określonej w umowie sumie ubezpieczenia. Sąd stwierdził, że zastosowanie w takiej sytuacji przez ubezpieczyciela tzw. zasady proporcji musiałoby oznaczać, że pomimo określenia w umowie sumy ubezpieczenia w wysokości powodującej niedoubezpieczenie mienia w dacie zawarcia umowy, odszkodowanie ubezpieczeniowe nigdy nie mogłoby osiągnąć poziomu sumy ubezpieczenia, będącej przecież elementem wyznaczającym kalkulację wysokości składki ubezpieczeniowej.

Pliki do pobrania

wstecz