Sądy nie mogą orzekać zadośćuczynienia w oparciu o kryterium stopy życiowej poszkodowanego

Dodano: 29-03-2016
Publikator: Sąd Apelacyjny w Rzeszowie Sygnatura: I ACa 476/15

Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z 28 stycznia 2016 r. (sygn. akt I ACa 476/15) orzekł, że, ustalając wysokość zadośćuczynienia dla dziadków za śmierć wnuczki, nie można kierować się kryterium ich stopy życiowej i realiów w miejscu zamieszkania.

Rozpatrywana sprawa dotyczyła dziadków, którzy domagali się uzyskania 60 tys. zł zadośćuczynienia tytułem doznanych cierpień po tragicznej śmierci jedynej wnuczki. 17 –letnia dziewczyna zginęła 9 lat temu. Dziadkowie podkreślali, że posiadali bardzo dobre relację z wnuczką , byli dumni z jej osiągnięć i planów podjęcia studiów w przyszłości. Natomiast po jej śmierci w rodzinie zapanowała atmosfera przygnębienia, rozpaczy, depresji. Babcia pomimo tylu lat od tragedii nie potrafi pogodzić się ze stratą. Oboje dziadków dostrzega u siebie symptomy depresyjne i korzysta z pomocy specjalisty. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania. Twierdził, że nie ponosi odpowiedzialności za niemajątkowe skutki wypadku. Ponadto, tragiczny wypadek miał miejsce przed datą 3 sierpnia 2008 r., tj. datą wejścia w życie art. 446 § 4 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym Sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku odwołał się do orzecznictwa Sądu Najwyższego, który stwierdził, że więź emocjonalna łącząca bliskie osoby jest dobrem osobistym, podlegającym ochronie zgodnie z art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego. Z tego względu zadośćuczynienie może zostać przyznane na podstawie tych przepisów. W opinii Sądu z powodu śmierci dziewczyny dziadkowie doznali cierpień emocjonalnych, fizycznych. Sąd zasądził kwotę 20 tys. zł rekompensaty dla każdego z powodów. W uzasadnieniu Sąd wskazał, że zasądzona kwota jest adekwatna do aktualnej sytuacji życiowej i mieszkaniowej.

Powodowie wnieśli apelację od wyroku. W opinii ich pełnomocnika wyrok nie zawierał wytycznych Sądu Najwyższego, zgodnie z którymi o wielkości odszkodowania decyduje głównie rozmiar doznanych krzywd. Sąd Apelacyjny przyjął reprezentowane stanowisko powodów. Sąd przypomniał, że bardzo trudno jest wycenić krzywdy doznane z powodu śmierci bliskiej osoby, niemniej jednak każdy taki przypadek powinien być rozpatrywany indywidualnie i w oparciu o obiektywne kryteria, a nie na podstawie odczuć pokrzywdzonych osób. Sądy przy rozpatrywaniu tego typu spraw powinny wziąć pod uwagę elementy takie jak szok psychiczny i moralne cierpienia z powodu śmierci bliskiej osoby, poczucie osamotnienia i pustki po stracie, rodzaj i intensywność więzi łączącej pokrzywdzonego ze zmarłym, rola, jaką pełniła w rodzinie osoba zmarła, zaburzenia pojawiające się u osób osieroconych i ich zdolności do odnalezienia się w nowej rzeczywistości i akceptacji jej, a także wiek pokrzywdzonego. Sąd wskazał, że wyrok Sądu I instancji oparty m. in. na kryterium stopy życiowej powodów i realiów panujących w ich miejscu zamieszkania nie jest zgodny z powszechnym orzecznictwem sadów w tego typu sprawach. W opinii SA zasądzania kwot odszkodowań według miejsca zamieszkania poszkodowanego mogłoby doprowadzić do pogłębienia się dysproporcji w społeczeństwie polskim oraz wykształcenia się przekonania o nierówności obywateli wobec prawa i niesprawiedliwych wyroków.

- Nie oznacza to, że przy priorytetowym traktowaniu funkcji kompensacyjnej, jaką ma pełnić zadośćuczynienie, aktualność stracił zupełnie pogląd wskazujący na obowiązek baczenia, aby zasądzone zadośćuczynienie pozostawało w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnej stopie życiowej społeczeństwa polskiego, jako takiego – wyjaśnił Sąd Apelacyjny.

W ostateczni zadośćuczynienie zostało podwojone do kwoty 40 tys. zł dla każdego powoda jako sumy adekwatnej do ww. kryteriów. Wyrok jest prawomocny.

Pliki do pobrania

Tagi: poszkodowany
wstecz