SA: zakład ubezpieczeń w szczególnych sytuacjach może wypłacić odszkodowanie z tytułu AC za pojazd pochodzący z kradzieży

Dodano: 05-07-2017
Publikator: Sąd Apelacyjny w Białymstoku Sygnatura: I ACa 922/16

Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z dnia 6 kwietnia 2017 r. (sygn. akt I ACa 922/16) orzekł, że umowa ubezpieczenia zawarta przez osobę niebędącą właścicielem może być skuteczna, o ile ogólne warunki ubezpieczenia nie wyłączają możliwości ubezpieczenia mienia niestanowiącego własności ubezpieczającego, lecz pozostającego w jego posiadaniu, a brak jest podstaw do przyjęcia, że ubezpieczający tę okoliczność zataił.

W rozpoznawanej sprawie przeciwko zakładowi ubezpieczeń wystąpił właściciel pojazdu. Auto powoda zostało skradzione. Powód domagał się od pozwanego wypłaty 118 tys. zł tytułem odszkodowania za skradziony pojazd z ubezpieczenia AC.

Powód zakupił pojazd w Niemczech w dniu 8 listopada 2012 r. Po przyjeździe do Polski dokonał rejestracji pojazdu oraz ubezpieczenia. W nocy z 2 na 3 lipca 2013 r. pojazd został skradziony, o czym powód powiadomił policję.

Towarzystwo ubezpieczeń odmówiło wypłaty odszkodowania, wskazując, że w toku postępowania likwidacyjnego ujawniono, że pojazd pochodził z kradzieży na terenie Niemiec, co zgłosił wcześniejszy właściciel pojazdu w dniu 15 grudnia 2012 r. Towarzystwo powołało się na OWU, zgodnie z którym ochrona nie obejmuje szkód w pojazdach pochodzących z kradzieży lub innego przestępstwa, których własności ubezpieczony nie nabył do dnia szkody. Spółka kwestionowała nabycie praw własności przez powoda.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo. SO stwierdził, że powód nie jest właścicielem pojazdu, co stanowi niezbędny warunek wypłaty odszkodowania. Powód wniósł apelację.

Sąd Apelacyjny stwierdził, że powód nie jest właścicielem pojazdu. Chociaż, jak wskazał SA, powołując się na orzeczenia SN, brak przymiotu właściciela pojazdu nie zawsze musi przesądzać o niemożności objęcia ryzyka kradzieży ochroną ubezpieczeniową. SA podniósł, że „umowa ubezpieczenia zawarta przez osobę niebędącą właścicielem może być skuteczna, o ile ogólne warunki ubezpieczenia nie wyłączają możliwości ubezpieczenia mienia niestanowiącego własności ubezpieczającego, lecz pozostającego w jego posiadaniu, a brak jest podstaw do przyjęcia, że ubezpieczający tę okoliczność zataił”.

„Oceniając zaś konsekwencje tego dla powoda na gruncie teorii interesu ubezpieczeniowego (art. 821 KC) trzeba wskazać, że w ogóle ubezpieczeniu podlega interes legalny, zatem zgodny z prawem i zasadami współżycia społecznego, przez co w tym kontekście nie może umknąć ocenie kwestia dobrej wiary po stronie ubezpieczającego. Odnosząc się do tego przywołać należy pogląd ukształtowany jeszcze na tle regulacji kodeksu cywilnego obowiązującej przed 10 sierpnia 2007 r., zgodnie z którym zakład ubezpieczeń jest odpowiedzialny za szkody spowodowane kradzieżą samochodu, jeżeli w chwili zawierania umowy ubezpieczenia, a także jeszcze w chwili kradzieży, ubezpieczony działał w uzasadnionym przekonaniu, że jest właścicielem pojazdu” – podał SA w ustnym uzasadnieniu wyroku.

Oznacza to, że dobra wiara po stronie powoda musi istnieć w momencie nabycia pojazdu, jak też w dacie zawarcia umowy ubezpieczenia, a nawet w dacie kradzieży. Natomiast w rozpoznawanej sprawie, powód w momencie zawierania umowy ubezpieczenia wiedział, że poprzedni właściciel zgłosił kradzież, gdyż zgodnie z ustalonym stanem faktycznym, w dniu 26 lutego 2013 r. powód był przesłuchiwany w tej sprawie i uzyskał status pokrzywdzonego.

W związku z tym Sąd Apelacyjny oddalił apelację, uznając ją jako bezzasadną.

wstecz