Przedsiębiorstwo, które nie używa marki, traci do niej prawa

Dodano: 20-11-2020
Publikator: Sąd Unii Europejskiej Sygnatura: T-583/19

Sąd Unii Europejskiej w wyroku z dnia 28 października 2020 r. (w sprawie T-583/19) orzekł o wygaśnięcie należącego do firmy Electrolux znaku towarowego „frigidaire” dla części urządzeń, skoro nie był on używany na terenie UE.

W rozpoznawanej sprawie w 1999 r. szwedzki Electrolux zarejestrował unijny znak „frigidaire”. Jest to nazwa amerykańskiego producenta sprzętu AGD, który należy do Electroluxa. W 2015 r. do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) wpłynął wniosek o wygaśnięcie ochrony znaku dla części towarów. EUIPO uwzględnił go m.in. w przypadku pralek, zmywarek i suszarek do ubrań. Uznał bowiem, że taki sprzęt przez co najmniej pięć lat nie był oferowany w UE pod marką „frigidaire”.

Electrolux decyzję dotyczącą tych urządzeń próbował podważyć przed Sądem UE. Szwedzka spółka argumentowała, że w badanym okresie pięciu lat sprzedawała taki sprzęt pod marką „frigidaire” na terenie UE. Jednym z dowodów miała być faktura wystawiona w Polsce. Tyle że, zdaniem Sądu, potwierdza ona jedynie tranzyt towarów, a nie ich sprzedaż na terenie UE. Na to bowiem skarżące się przedsiębiorstwo nie przedstawiło dowodów.

Kolejnym argumentem na używanie znaku przy sprzedaży zmywarek, pralek i suszarek miała być umowa zawarta z Departamentem Obrony USA. Jak ustalono, sprzęt ten w całości trafił do zamkniętych amerykańskich baz wojskowych na terenie Belgii i Niemiec. To zaś, według Sądu UE, nie może potwierdzać udziału na rynku tych towarów. Tak samo jak sprzedaż jednej partii towaru niemieckiej spółce. Chodziło o 138 pralek i 42 suszarki. Ostatecznie bowiem chodziło tylko o dwie bazy wojsk amerykańskich oraz jedną sprzedaż do jednego niemieckiego miasta. To zbyt mało, żeby można mówić o rzeczywistym używaniu znaku towarowego.

ak wskazano w uzasadnieniu wyroku, ponieważ ocena rzeczywistego używania znaku towarowego w Unii dokonywana jest na podstawie wszystkich faktów i okoliczności mających znaczenie dla ustalenia, czy handlowe wykorzystanie znaku służy stworzeniu lub utrzymaniu udziałów w rynku towarów lub usług, dla których znak został zarejestrowany, nie jest możliwe ustalenie a priori i abstrakcyjnie, jaki zakres terytorialny należy wybrać, aby stwierdzić, czy używanie znaku jest rzeczywiste, czy nie. Jednocześnie sąd uznał, że incydentalna sprzedaż pojedynczych partii towaru do trzech lokalizacji to za mało, by mówić o rzeczywistym używaniu marki. Electrolux zarzucił też EUIPO, że ten nie uwzględnił używania znaku towarowego w mediach społecznościowych.

Sąd uznał jednak, że wydruki przedstawione przez spółkę nie dowodzą, by adresatem działań marketingowych podejmowanych przez firmę w internecie, byli odbiorcy z krajów UE. Wręcz przeciwnie – strony wydają się być adresowane do klienteli w USA, o czym może świadczyć chociażby numer kierunkowy podawanego na nich telefonu. 


  • Artykuł pochodzi z publikacji „Raport prawny”. Więcej pod linkiem.

wstecz