Organizator imprezy ponosi odpowiedzialność za bezpieczeństwo uczestników, nawet jeśli spełnił wszystkie standardy

Dodano: 15-01-2021
Publikator: ​Sąd Okręgowy w Olsztynie Sygnatura: IX Ca 767/20
Kategorie :

Sąd Okręgowy w Olsztynie w wyroku z dnia 26 listopada 2020 r. (sygn. akt IX Ca 767/20) orzekł, że pozwana spółka, organizując imprezy kulturalne, powinna tak zorganizować swoją działalność, aby zapewnić bezpieczeństwo osobom w nich uczestniczącym, a skoro tego nie uczyniła, ponosi odpowiedzialność sprawczą za uszczerbek na zdrowiu powódki.

W rozpoznawanej sprawie doszło do zdarzenia ubezpieczeniowego w filharmonii. Powódka spóźniła się na koncert. Pracownik obiektu zdecydował się wpuścił ją na przyciemnioną salę, gdzie potknęła się i upadła. Doznała licznych obrażeń ciała. Powódka domagała się wypłaty 50 tys. zł zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami.

Filharmonia odmówiła realizacji żądań powódki. Argumentowała, że budynek został dopuszczony do użytkowania, jak również podlega regularnym przeglądom, a na sali koncertowej nigdy nie jest ciemno, bo odświetlona jest scena główna oraz schody.

Sąd I instancji zasądził na rzecz powódki żądaną kwotę. W opinii SR w rozpoznawanej sprawie nie można mówić o winie strony pozwanej, gdyż nie dokonała ona żadnych uchybień w konstrukcji i utrzymaniu budynku od strony technicznej, jak argumentowała. Jednakże w ocenie Sądu to na pozwanym ciążył obowiązek takiego zabezpieczenia koncertu, aby nie dochodziło do zdarzeń. Mianowicie obsługa nie powinna wpuszczać publiczności po ostatnim dzwonku na salę koncertową bądź powinno być wskazane miejsce zaraz przy wejściu, tak aby spóźnieni nie musieli się przemieszczać po ciemnej sali w trakcie koncertu. Tym samym to z winy pracowników doszło do naruszenia ustalonych przez ich zwierzchników zasad bezpieczeństwa, związanych z korzystaniem z sali koncertowej, za co w konsekwencji ponosi odpowiedzialność pozwany.

Jednocześnie Sąd uznał, że powódka przyczyniła się do powstania szkody. Spóźniła się na koncert i domagała się od obsługi wpuszczenia jej na salę, mimo że wiedziała o panujących warunkach, zasadach i swoich ograniczeniach związanych z wiekiem i stanem zdrowia. Sama przemieszczała się po ciemnej sali, poszukując swego miejsca, zamiast pozostać przy miejscach niedaleko wejścia. W związku z tym SR przyjął przyczynienie się powódki do powstania skutków zdarzenia na poziomie 80% i zasądził na jej rzecz kwotę 10.000 zł.

Poszkodowana wniosła apelację od wyroku I instancji. Sąd Okręgowy uznał ją częściowo. Nie zgodził się co do przyjętego przez Sąd Rejonowy rozmiaru krzywdy, a w konsekwencji wysokości należnego jej zadośćuczynienia, jak również stopnia przyczynienia się do zdarzenia.

SO podkreślił, że na stan zdrowia powódki, w tym stwierdzony uszczerbek na zdrowiu, wpływ miały także jej wcześniejsze schorzenia oraz dolegliwości niezwiązane z wypadkiem. Tym samym sąd II instancji obniżył należne jej odszkodowanie do sumy 35 tys. zł.

Także za zasadne SO uznał obniżenie należnego powódce świadczenia z uwagi na stopień przyczynienia się do powstania szkody. Jednakże nie podzielił stanowiska, że poszkodowana przyczyniła się na poziomie 80%, albowiem mogłoby to stawiać pod znakiem zapytania samą odpowiedzialność strony pozwanej określaną na zasadzie winy.

Zdaniem SO, okoliczność, że budynek normy techniczne nie wyłączał odpowiedzialności pozwanej. Obowiązkami każdego organizatora imprezy z udziałem widzów jest odpowiednie zabezpieczenie wydarzenia i zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom. Tymczasem jak wynika z okoliczności sprawy schody prowadzące na balkon nie były należycie oświetlone. Powierzchnia podłogi zlewała się ze schodami nawet przy częściowo zapalonym świetle. A zatem oświetlenie nie spełniało swojej roli i nie zapewniało bezpiecznego poruszania się. Także w regulaminie filharmonii był określony zakaz wpuszczania na salę osób spóźnionych. Nie stosując się do niego, pracownik dopuścił się niedbalstwa w zapewnieniu widzom bezpieczeństwa.

W ostateczności SO uznał, że powódka przyczyniła się do powstania szkody w 20%, a należne jej świadczenie opiewało na sumę 28 tys. zł.

Pliki do pobrania

wstecz