Odszkodowanie za utratę pojazdu w wyniku oszustwa

Dodano: 16-06-2016
Publikator: Sąd Apelacyjny w Warszawie Sygnatura: I ACa 922/15

Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 20 kwietnia 2016 r. (I ACa 922/15) orzekł, że utrata pojazdu w warunkach oszustwa wchodzi w zakres ochrony ubezpieczeniowej.

Rozpoznawana sprawa dotyczyła roszczeń mężczyzny spowodowanych utratą pojazdu, którego był leasingobiorcą. Domagał się kwoty 84.536 zł tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami. Mężczyzna świadczył usługi najmu pojazdów. Do siedziby jego firmy zgłosił się klient, który po okazaniu dowodu osobistego innej osoby podpisał umowę najmu imieniem i nazwiskiem tej właśnie osoby. Wynajęte auto warte było blisko 88 tys. zł. Samochód miał zostać zwrócony po kilku dniach. Niestety w uzgodnionym terminie pojazd nie został zwrócony, wobec czego powód złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa na szkodę swoją oraz leasingodawcy.

Pozwane towarzystwo ubezpieczeń udzielało ochrony ubezpieczeniowej w zakresie autocasco leasingodawcy jako właścicielowi pojazdu. Suma ubezpieczenia wynosiła 84.536 zł. W odpowiedzi na pozew towarzystwo wskazało, iż korzystającym z pojazdu był powód prowadzący działalność gospodarczą. Pozwany wskazał, że nie ma podstaw do przyjęcia odpowiedzialności za powstałą szkodę i wypłaty odszkodowania, ponieważ zgodnie OWU ubezpieczeniem nie są objęte szkody powstałe wskutek przywłaszczenia pojazdu lub polegające na kradzieży pojazdu, która miała miejsce w czasie tego przywłaszczenia. Ponadto pozwany zarzucił powodowi rażące niedbalstwo, co również uzasadniać miałoby odmowę wypłaty odszkodowania.

Sąd Okręgowy w Warszawie ocenił, że powództwo w całości zasługiwało na uwzględnienie oraz że podstawę prawną żądania stanowią przepisy kodeksu cywilnego regulujące problematykę ubezpieczeń majątkowych, postanowienia umowy ubezpieczenia i mające do niej zastosowanie OWU Autocasco.

Zgodnie z treścią art. 805 §1 Kodeksu cywilnego przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się spełnić określone świadczenie w razie zajścia przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę.

Jak wskazał SO, w myśl §4 OWU Autocasco, ochroną ubezpieczeniową objęte są szkody polegające na uszkodzeniu, zniszczeniu lub utracie pojazdu, jego części lub wyposażenia wskutek wszelkich zdarzeń niezależnych od woli ubezpieczonego lub osoby uprawnionej do korzystania z pojazdu z zastrzeżeniem §7, w myśl którego ubezpieczeniem nie są objęte szkody powstałe między innymi wskutek przywłaszczenia pojazdu lub polegające na kradzieży pojazdu, która miała miejsce w okresie tego przywłaszczenia.

Sąd Okręgowy wskazał, że zgodnie z OWU pod pojęciem „kradzieży” rozumie się zabranie w celu przywłaszczenia cudzego pojazdu, jego części lub wyposażenia przez osobę nie będącą uprawnioną do korzystania z pojazdu. Zaś pojęcie „przywłaszczenie” zostało zdefiniowane jako bezprawne włączenie pojazdu do swojego majątku lub wykonywanie wobec niego w inny sposób uprawnień właściciela przez osobę uprawnioną do korzystania z pojazdu, a w szczególności odmowa zwrotu pojazdu na wezwanie jego właściciela w wyniku rozwiązania albo wygaśnięcia umowy uprawniającej do korzystania z pojazdu.

Ponadto ubezpieczyciel zdefiniował „osobę uprawnioną do korzystania z pojazdu”, jako korzystającą z pojazdu na podstawie umowy leasingu albo najemcę, lub kredytobiorcę, któremu bank oddał przywłaszczony pojazd do używania, albo też inną osobę, która faktycznie włada ubezpieczonym pojazdem za zgodą właściciela, w szczególności na podstawie umowy użyczenia, przechowania lub komisu w ramach stosunku pracy. Osobą tą mogła być również ta, która faktycznie włada ubezpieczonym pojazdem za zgodą osoby, o której mowa powyżej, albo osobą, której osoba określona powyżej zezwoliła grzecznościowo na jednorazowe, krótkotrwałe skorzystanie z ubezpieczonego pojazdu.

Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że zarzuty są chybione, a wyłączenie odpowiedzialności pozwanego w niniejszej sprawie nie zachodzi. Sąd Okręgowy stwierdził, umowa najmu samochodu była nieważna. Osoba posługująca się sfałszowanymi dokumentami miała bowiem na celu doprowadzenie do wydania jej pojazdu, bez zamiaru jego zwrotu, i tym samym doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia przez powoda mieniem.

Jak wskazał SO, pozwany ubezpieczyciel w OWU bardzo skrupulatnie określił wyłączenia swej odpowiedzialności, używając do tego nomenklatury karnej. Wyłączył odpowiedzialność wynikającą z przywłaszczenia pojazdu bądź kradzieży pojazdu dokonanej w czasie tego przywłaszczenia i zdefiniował obydwa pojęcia. Natomiast nie wyłączył z ubezpieczenia utraty pojazdu wskutek oszustwa, czyli doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W ocenie Sądu Okręgowego oznacza to, iż utrata pojazdu w warunkach oszustwa wchodzi w zakres udzielonej ochrony ubezpieczeniowej, gdyż nie została ona w żaden sposób wyłączona.

Sąd Okręgowy uznał, że zarzut rażącego niedbalstwa również nie znajduje uzasadnienia. Wskazał, że rażące niedbalstwo zachodzi wówczas, gdy stopień naganności postępowania drastycznie odbiega od modelu zachowania właściwego w danych warunkach. Pojęcie „rażącego niedbalstwa” nie może być traktowane za równoznaczne z pojęciem „należytej staranności”, to coś więcej niż brak zachowania zwykłej staranności w działaniu.

Zdaniem Sądu, w sytuacji, w której osoba, zamierzając nająć samochód, wylegitymowała się dowodem osobistym oraz drugim dokumentem tożsamości w postaci prawa jazdy, uznać wypada, że powodowi nie sposób zarzucić rażącego niedbalstwa przy zawieraniu umowy. W ocenie Sądu działanie powoda poprzedzające zabór samochodu, w tym sprawdzenie dowodu osobistego, prawa jazdy i zabezpieczenie w postaci monitoringu, nie nosiło znamion rażącego niedbalstwa.

Sąd Apelacyjny stwierdził, iż ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji są co do zasady prawidłowe - poza wysokością odszkodowania i poza podstawą prawną umorzenia postępowania karnego - przyjmując je za własne.

Pliki do pobrania

wstecz