Kiedy można wystąpić o odszkodowanie w wyniku opóźnienia lotu?

Autor: Paulina Wiensak

Dodano: 14-03-2016
Publikator: Wojewódzki Sąd Administracyjny Sygnatura: VII SA/Wa 64/15

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 października 2015 r. (sygn. akt VII SA/Wa 64/15) orzekł, że za nadzwyczajne okoliczności nie można uznać problemu technicznego samolotu, który spowodował odwołanie lotu, jeśli jest następstwem normalnego wykonania działalności przewoźnika.

W rozpatrywanej sprawie kilkoro pasażerów wniosło skargę do prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego (dalej: ULC). Doszło bowiem do opóźnienia startu o 25 minut, przez co podróżni spóźnili się na drugi lot przesiadkowy. Opóźnienie startu nastąpiło w wyniku wykrycia usterki zewnętrznego generatora sprężonego powietrza oraz konieczności wyjęcia z luki bagażowej walizki podróżnego, który nie stawił się na pokład samolotu mimo, że odprawił się i nadał bagaż.  

W skardze pokrzywdzeni odnieśli się do rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 261/2004 z dnia 11 lutego 2004 r., w którym zostały zawarte wspólne zasady przyznawania odszkodowania i postępowania naprawczego wobec pasażerów, gdy odmówiono przyjęcia ich na pokład albo nastąpiło odwołanie lotu, bądź znaczące opóźnienie startu.

W odpowiedzi prezes ULC przytoczył wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 19 listopada 2009 r. w sprawach połączonych C-402/07 i C-432/07. W uzasadnieniu wyroku TSUE dokonał interpretacji art. 5, 6 i 7 ww. rozporządzenia. W opinii Trybunału prawo do odszkodowania w wyniku opóźnienia lotu dotyczy opóźnienia, które trwało co najmniej trzy godziny, a przewoźnik nie był w stanie wykazać, że opóźnienie nastąpiło w wyniku wystąpienia nadzwyczajnych okoliczności, których nie sposób było uniknąć. W opinii prezesa, w przypadku poszkodowanych pasażerów nie zostały spełnione ww. warunki do przyznania odszkodowania. Ich lot miał jedynie 25 minut opóźnienia, a naprawienie usterki i wyjęcie bagażu można uznać za nadzwyczajne okoliczności, gdyż nie można było ich przewidzieć.

Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Ten uznał, że przyczyny opóźnienia lotu nie można zakwalifikować jako nadzwyczajnych okoliczności. Sąd podał w uzasadnieniu wyroku, że „przewoźnik lotniczy odpowiada za opóźnienia spowodowane przyczynami leżącymi po stronie firmy, z której usług korzysta przy realizowaniu lotów” oraz że „za nadzwyczajne okoliczności nie można uznać problemu technicznego samolotu, który spowodował odwołanie lotu, jeśli jest następstwem normalnego wykonania działalności przewoźnika.” Ponadto, Sąd przypomniał wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 22 grudnia 2008 r. (sygn. akt C 549/07). Stwierdzono w nim, że art. 5 ust. 3 należy interpretować następująco: „problem techniczny, który wystąpił w statku powietrznym, skutkujący odwołaniem lotu, nie jest objęty pojęciem "nadzwyczajne okoliczności" w rozumieniu tego przepisu, chyba że problem ten jest następstwem zdarzeń, które – ze względu na swój charakter lub źródło – nie wpisują się w ramy normalnego wykonywania działalności danego przewoźnika lotniczego i nie pozwalają mu na skuteczne nad nimi panowanie.” Trybunał także stwierdził, że „okoliczność, iż przewoźnik lotniczy przestrzegał minimalnych wymogów w zakresie przeglądów statku powietrznego, nie może sama w sobie wystarczyć do wykazania, że ten przewoźnik podjął "wszelkie racjonalne środki" w rozumieniu art. 5 ust. 3 rozporządzenia, a w konsekwencji do zwolnienia go z obowiązku wypłacenia odszkodowania.” Zdaniem WSA taką interpretację należy zastosować w rozpatrywanej sprawie. Natomiast kwestia wyłożenia bagażu należy do czynności rutynowanych, które nie należy klasyfikować jako nadzwyczajnych okoliczności.  

 

Przeczytaj cały artykuł
wstecz