KC W ORZECNICTWIE - Zakres OWU a polisa (art. 811 k.c.)

Dodano: 08-08-2016
Publikator: LEX

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 stycznia 2007 r. (sygn. akt IV CSK 307/06) orzekł, że ubezpieczający musi już przy zawieraniu umowy wiedzieć dokładnie, co jest przedmiotem ubezpieczenia i jaki jest jego zakres oraz jakie wypadki nie są nim objęte.

W rozpoznawanej sprawie z powództwem przeciwko towarzystwu ubezpieczeń wystąpiło małżeństwo, któremu został skradziony ubezpieczony samochód. Powodowie domagali się kwoty 54.000 zł z ustawowymi odsetkami tytułem odszkodowania.

Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie, którzy w poprzednich latach zawierali również z pozwanym towarzystwem ubezpieczeń umowy ubezpieczenia samochodu i mieli zaufanie do reprezentującego go agenta ubezpieczeniowego, przedstawili mu swoje oczekiwania co do umowy ubezpieczenia kupionego nowego samochodu, stwierdzając, że chcą go objąć najpełniejszą ochroną ubezpieczeniową, szczególnie od ryzyka kradzieży. Przedstawiony został im formularz wniosku o ubezpieczenie zawierający warianty ubezpieczenia: pełnego, ograniczonego do zderzenia i uszkodzenia oraz ograniczonego do kradzieży i zdarzeń losowych. Formularz nie zawierał definicji tych pojęć, informacji o możliwości rozszerzenia ubezpieczenia pełnego na wszystkie rodzaje kradzieży ani miejsca na ewentualne wpisanie wniosku o takie dodatkowe ubezpieczenie, nie zawierał także odesłania do OWU, które zostały powodowi wręczone. Po przeczytaniu paragrafu czwartego OWU, z którego wynikało, że ubezpieczenie pełne obejmuje również kradzież, małżeństwo zdecydowało się zawrzeć umowę ubezpieczenia pełnego AC. Strony podpisały umowę a powodom wręczono polisę. OWU przewidywały możliwość rozszerzenia umowy ubezpieczenia o tzw. kradzież rozbójniczą, podając jej definicję inną niż w Kodeksie karnym, obejmującą także kradzież przez zaskoczenie. Ryzyko to nie było objęte tzw. ubezpieczeniem pełnym i pozwany zakład ponosił za taką kradzież odpowiedzialność tylko w razie objęcia jej dodatkowym ubezpieczeniem, zapłacenia dodatkowej składki i zastosowania dodatkowych zabezpieczeń samochodu.

W okresie objętym umową ubezpieczenia powodom został skradziony ubezpieczony samochód przez nieznanych sprawców. Do kradzieży doszło w ten sposób, że nieznana osoba przechodząc obok uruchomionego pojazdu, w którym siedziała powódka, zawadziła o lusterko uszkadzając je. Gdy powódka wysiadła z samochodu, chcąc poprawić lusterko, nieznany mężczyzna wtargnął do uruchomionego pojazdu, w którym pozostała karta zdalnego kierowania i torebka powódki z dokumentami, zatrzasnął drzwi blokując je wszystkie centralnym zamkiem od zewnątrz i odjechał. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania stwierdzając, że pojazd utracony został w wyniku kradzieży rozbójniczej, która nie była objęta umową ubezpieczenia.

W ocenie Sądu Okręgowego, skoro zawarta ostatecznie umowa, odwołująca się do ogólnych warunków ubezpieczenia, była dla powodów mniej korzystna od tego, czego oczekiwali oni od ubezpieczyciela, obowiązkiem pozwanego było, zgodnie z art. 811 § 1 Kodeksu cywilnego zwrócenie powodom na to uwagi na piśmie z wyznaczeniem terminu do zgłoszenia sprzeciwu. Ponieważ pozwany tego nie uczynił, postanowienia umowy sprzeczne z ofertą powodów Sąd Okręgowy uznał za nieważne i przyjął, że odpowiedzialność pozwanego rozciąga się na wszystkie rodzaje kradzieży, zgodnie z ofertą powodów.

Sąd Okręgowy zasądził od pozwanego towarzystwa ubezpieczeń na rzecz powodów odszkodowanie za skradziony samochód w kwocie 52.000 zł z ustawowymi odsetkami, a w pozostałym zakresie co do kwoty 2.000 zł powództwo oddalił.

Sąd Apelacyjny zaś, zmienił wyrok Sądu I instancji i oddalił powództwo w całości.

SA stwierdził, że w rozpoznawanym stosunku prawnym oferentem byli powodowie, którzy zgłosili swoją ofertę na piśmie w formie wniosku ubezpieczeniowego, a nie ubepzieczyciel, jak przyjął Sąd Okręgowy, którego tylko wtedy można byłoby traktować jak oferenta, gdyby przyjmując ofertę powoda, zaproponował jej zmianę albo uzupełnienie. Wskazał, że jeżeli ubezpieczający zgłosił swoją ofertę na piśmie w formie wniosku ubezpieczeniowego, to art. 811 § 1 Kodeksu cywilnego miałby tylko wtedy zastosowanie, gdyby zakład ubezpieczeń złożył swoją kontrofertę, odbiegającą na niekorzyść od oferty ubezpieczającego lub od OWU, co nie zachodzi w rozpoznawanej sprawie, ponieważ, zdaniem SA, nie ma niekorzystnych dla powodów różnic pomiędzy ich ofertą złożoną w formie wniosku ubezpieczeniowego a treścią zawartej między stronami umowy i treścią ogólnych warunków ubezpieczenia.

W skardze kasacyjnej powodowie zarzucili naruszenie art. 811 § 1 Kodeksu cywilnego przez błędną wykładnię i niezastosowanie go w sprawie, mimo że zachodzi istotna rozbieżność na niekorzyść ubezpieczającego pomiędzy umową ubezpieczenia a treścią jego oferty zawartej we wniosku ubezpieczeniowym i wskazującej na wolę zawarcia umowy ubezpieczenia według najszerszej możliwości pełnego ubezpieczenia od kradzieży, obejmującego wszystkie jej formy, naruszenie art. 65 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego przez dokonanie wykładni woli stron umowy ubezpieczenia z oderwaniem od zasad wykładni zawartych w tym przepisie, naruszenie art. 385 Kodeksu cywilnego przez błędną wykładnię i niezastosowanie w sprawie, choć treść OWU strony pozwanej była w chwili zawierania umowy przez strony niejednoznaczna i niezrozumiała, wprowadzająca w błąd ich przeciętnego adresata.

Sąd Najwyższy stwierdził, iż ocena, czy umowa ubezpieczenia jest zgodna czy nie ze złożonym przez ubezpieczającego wnioskiem ubezpieczeniowym, nie należy do zakresu oceny dowodów, regulowanej w art. 233 Kodeksu postępowania cywilnego lecz do oceny przesłanek stosowania prawa materialnego - art. 811 § 1 Kodeksu cywilnego.

Sąd Najwyższy w wyroku uznał, że umowa ubezpieczenia należy do umów szczególnego zaufania, w której działania kontrahentów powinny być lojalne, a postanowienia umowy jasne, zrozumiałe i jednoznaczne. Dotyczy to w szczególności umów z udziałem konsumentów, którzy powinni mieć zapewnioną możliwość nie tylko zapoznania się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia i projektem umowy, ale przede wszystkim powinni mieć możliwość zrozumienia ich postanowień bez szczególnego przygotowania i bez konieczności sięgania do innych uregulowań. Zakład ubezpieczeń może formułować OWU swobodnie i w taki sam sposób kształtować swoją odpowiedzialność, byleby nie naruszało to przepisów bezwzględnie obowiązujących. Jednakże, postanowienia zarówno ogólnych warunków ubezpieczenia, jak i wszystkich innych dokumentów i formularzy, jakimi posługuje się ubezpieczyciel przy zawieraniu umowy muszą być jednoznaczne, jasne, zrozumiałe dla przeciętnego adresata bez szczególnego wykształcenia i przygotowania. Dotyczy to w szczególności wszelkiego rodzaju wyłączeń i ograniczeń odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, co do których nie może być żadnych wątpliwości już przy zawieraniu umowy. Spełnienie funkcji ochronnej umowy ubezpieczenia wymaga, by przed jej zawarciem ubezpieczający miał świadomość, jakie wypadki nie są objęte ubezpieczeniem lub ograniczają albo wyłączają odpowiedzialność ubezpieczyciela. Ogólne warunki ubezpieczenia powinny w sposób jasny i precyzyjny określać takie wypadki, a w razie niejasności lub wątpliwości postanowienia te należy interpretować na korzyść ubezpieczającego. Nie można aprobować wykładni pozwalającej na odmowę wypłaty odszkodowania w sytuacji, w której ubezpieczający dopiero po zajściu zdarzenia dowiaduje się, że nie było ono objęte ubezpieczeniem. Musi on już przy zawieraniu umowy wiedzieć dokładnie, co jest przedmiotem ubezpieczenia i jaki jest jego zakres oraz jakie wypadki nie są nim objęte.

Sąd Najwyższy stwierdził, iż ocena zasadności zarzutu naruszenia art. 811 § 1 Kodeksu cywilnego jest uzależniona od prawidłowego ustalenia treści oferty powodów, co wymaga wykładni ich oświadczenia woli w tym zakresie przy użyciu reguł art. 65 i 385 § 2 Kodeksu cywilnego. Skoro Sąd Apelacyjny reguły te naruszył, nie mogło dojść do prawidłowego ustalenia treści oferty powodów a co za tym idzie ustalenia, czy polisa odbiegała na niekorzyść powodów od ich oferty.

Źródło: LEX nr 238967

wstecz