E-protokół nie jest dokumentem urzędowym

Dodano: 15-04-2016
Publikator: Sąd Najwyższy Sygnatura: III CZP 102/15
Kategorie :

Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 23 marca 2016 r. (sygn. akt III CZP 102/15) uznał, że papierowa transkrypcja nagrania z rozprawy sądowej nie jest dokumentem urzędowym. Oznacza to, że nieczytelny zapis z danej czynności procesowej lub przeprowadzenia dowodu może powodować konieczność ich powtórzenia.

Rozpoznawana sprawa dotyczyła powódki występującej przeciwko spółce, na zlecenie której zajmowała się sprawami kadrowymi. Przedmiotem sporu był brak wypłaty części wynagrodzenia. Sąd I instancji zasądził korzystny dla kobiety wyrok. Spółka natomiast złożyła apelację.

Sąd Apelacyjny, rozpatrując sprawę, zauważył, że przebieg rozprawy i wyniki postępowania dowodowego w I instancji zostały utrwalone w formie pisemnej i e-protokołu, z tym, że SA miał wątpliwość, czy pisemna transkrypcja zapisu rozprawy oparta na nagraniu z sali sądowej może być traktowana jak protokół urzędowy. Sąd wskazał też na brak określonych procedur postępowania w przypadku, gdy zapis dźwiękowy jest słabej jakości i trudny do odsłuchania. Sąd nie był pewny, czy apelujący musi dokładnie, niemalże co do sekundy, wskazywać na fragmenty nagrania, które kwestionuje w postępowaniu II instancji. SA zwrócił się do Sądu Najwyższego o udzielenie odpowiedzi na ww. pytania prawne.

W odpowiedzi SN wydał stosowną uchwałę. Sąd Najwyższy stwierdził, że transkrypcja e-protokołu nie jest dokumentem urzędowym i nie stanowi podstawy ustaleń dotyczących przebiegu posiedzenia. W przypadku, gdy protokół sporządzony za pomocą urządzenia rejestrującego dźwięk albo obraz i dźwięk uniemożliwia ustalenie treści czynności dowodowej, sąd powinien powtórzyć w odpowiednim zakresie tę czynność.

Sąd porównał taką sytuację do przypadków, gdy nieczytelny był zapis z ręcznie sporządzonego protokołu. Postępowanie w takiej sytuacji określa art. 241 Kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z przepisem, sąd może zarzucić ponowne rozpatrzenie sprawy albo fragmentu nieczytelnego.

Skarżący w apelacji nie musi wskazywać dokładnie fragmentu nagrania, jeśli chce podnieść w postępowaniu apelacyjnych zarzut błędnej oceny dowodu. Sąd przypomniał, że co do zasady sąd II instancji orzeka na podstawie całości materiałów, a więc środek odwoławczy również musi mieć charakter pełny. Nie jest potrzebne odnoszenie się do ściśle określonego fragmentu zapisu postępowania I instancji. Wystarczy wskazać, które dowody i kwestie apelujący podważa.

Pliki do pobrania

wstecz