Rekomendacje dla zakładów ubezpieczeń dotyczące badania adekwatności produktu (2)

Autor: Piotr Czublun

Dodano: 30-03-2016

Kontynuując analizę najnowszych Rekomendacji KNF, warto poświęcić nieco uwagi definicjom zawartym w Rekomendacjach.

Rekomendacje jako Produkt definiują ubezpieczenie na życie, jeżeli jest związane z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, ubezpieczenie na życie, w którym świadczenie zakładu ubezpieczeń jest ustalane w oparciu o określone indeksy lub inne wartości bazowe, a także pozostałe ubezpieczenia z działu I grupy 1-4 załącznika do ustawy, mające zapewnić wartość w dniu zapadalności lub wartość wykupu w przypadku, gdy wartość ta w dniu zapadalności lub wartość wykupu jest całkowicie lub częściowo, bezpośrednio lub pośrednio narażona na wahania rynków.

Już ta definicja pokazuje, że nie będzie łatwo zdefiniować zamknięty katalog produktów, do których należy stosować Rekomendacje. O ile bowiem nie powinno być wątpliwości co do tego, że „klasyczne” ubezpieczenie z UFK lub też typowa struktura, albo proste ubezpieczenie terminowe, nieprzewidujące jakichkolwiek kwot z tytułu dożycia wieku oznaczonego w umowie, nie będzie Produktem w rozumieniu Rekomendacji, o tyle ubezpieczenie kapitałowe może tutaj rodzić pewne wątpliwości. W przypadku części „kapitałówek”, zwłaszczaw przypadku produktów, gdzie klient nie godzi się na indeksację, suma ubezpieczenia wypłacana z tytułu dożycia (zakładam, że to ma na myśli KNF, mówiąc o dniu zapadalności) będzie wynikała wprost z treści polisy i jej wysokość będzie niezależna od jakichkolwiek zewnętrznych czynników. Sprawa zaczyna się jednak komplikować, gdy zaczynamy mówić o „kapitałówkach” z udziałem ubezpieczonego w zysku z tytułu inwestowania rezerw. W takim wypadku wartość wykupu, jak też suma ubezpieczenia, wypłacana po dożyciu wieku oznaczonego w umowie, będą w części pochodną wahań na rynkach. Oczywiście ta „część” będzie niewspółmiernie mała w stosunku do całej sumy ubezpieczenia lub wartości wykupy, niemniej należy założyć, że tego rodzaju „kapitałówka” będzie Produktem w rozumieniu Rekomendacji. Podobne wątpliwości może też niestety budzić klasyfikacja produktów oferowanych w bankach jako zabezpieczenie zobowiązań kredytowych klienta, gdzie suma ubezpieczenia jest pochodną aktualnego poziomu zadłużenia.

Z kolei, za Klienta Rekomendacja uznaje osobę fizyczną zawierającą umowę ubezpieczenia na życie dotyczącą produktu. Pod pojęciem klienta w zakresie umowy ubezpieczenia, o której mowa w zdaniu pierwszym, należy rozumieć także osobę poszukującą ochrony ubezpieczeniowej i/lub zamierzającą skorzystać jako ubezpieczony z umowy ubezpieczenia na cudzy rachunek. Wniosek oczywisty – Rekomendacje nie dotyczą osób prawnych i wniosek nieoczywisty – przedsiębiorcy/osoby fizyczne, chyba również powinni być uznani za Klienta w rozumieniu Rekomendacji z braku posługiwania się pojęciem konsumenta.

Badanie adekwatności produktu, czyli działania podejmowane przez zakład ubezpieczeń i osoby działające w jego imieniu na etapie poprzedzającym oferowanie produktu, obejmujące badanie potrzeb, wiedzy, doświadczenia w dziedzinie ubezpieczeń i sytuacji finansowej klienta w celu dokonania analizy, jaka umowa będzie adekwatna dla jego potrzeb. Nie rozwodząc się póki co zbyt szeroko na temat tego pojęcia, warto jedynie zwrócić uwagę na to, że analiza klienta w rozumieniu nowej ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (art. 21 ust. 1) odwołuje się do doświadczeń klienta w dziedzinie ubezpieczeń na życie, a nie szeroko w dziedzinie ubezpieczeń, co proponuje się w Rekomendacji.

Już tylko na bazie przytoczonych definicji widać, że nie będzie łatwo. O tym, jakie pułapki czyhają w kolejnych Rekomendacjach,  opiszemy w następnych wydaniach beinsired.

wstecz