Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko BPH, PKO BP i Pekao ws. spreadów walutowych

Dodano: 02-11-2017
Publikator: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował o wszczęciu postępowań przeciwko bankom BPH, PKO BP i Pekao. Wątpliwości Prezesa wzbudziły niejasne zasady ustalania kursów walut, a podjęte działania Urzędu dotyczą uznania klauzul zawartych we wzorcach umów, aneksach do umów kredytów i pożyczek hipotecznych wyrażonych w walutach obcych za niedozwolone.

Sporne klauzule dotyczą sposobu określania wysokości kursów walut. Zdaniem Urzędu, są one nieprecyzyjne i dowolnie ustalane, np. przez „dodanie/odjęcie marży o nie więcej niż 5 proc.” (PKO BP), „kurs średni NBP minus marża kupna ustalana decyzją banku” (BPH). Także, jak podał UOKiK, marża banków jest wyznaczana dowolnie i arbitralnie oraz w oparciu o niemożliwe do weryfikacji kryteria. W konsekwencji, jak podkreślił UOKiK, kredytobiorca nie może sprawdzić, czy marża została wyliczona prawidłowo.

Dla przykładu, Bank Pekao określa kursy walut na podstawie „rynkowych kursów kupna i sprzedaży”, bez poinformowania gdzie konsument może je znaleźć. Z kolei PKO BP przyznaje sobie prawo do jednostronnej zmiany wysokości spreadu, którą bank uzależnia m.in. od zmiany spreadów stosowanych przez „przynajmniej 2 z 10 największych pod względem sumy aktywów banków o co najmniej 0,5 proc.” BPH natomiast dodaje do kursów NBP marżę, jednak ustalenie jej wysokości może być trudne dla konsumenta, ponieważ wyznaczana jest ona „raz na miesiąc, decyzją banku”, przy czym bank informuje, że może się ona zmienić.

Ponadto, przedsiębiorcy odsyłają konsumentów do płatnego serwisu Reuters oraz do tabel, które sami sporządzają, bez wskazania kiedy i ile razy dziennie są one opracowywane i publikowane. W rezultacie, kredytobiorca nie może sam oszacować kursu, po którym bank przeliczy ratę.

Postępowania przeciwko bankom mogą zakończyć się wydaniem decyzji, w której prezes może zakazać dalszego wykorzystywania danego wzorca umowy, a maksymalna kara może wynieść do 10 proc. obrotu banku. Prezes urzędu może też określić środki usunięcia trwających skutków naruszenia.

Jest to kolejne postępowanie dotyczące spreadów. Prezes UOKiK prowadzi już podobne postępowania przeciwko 10 instytucjom: BGŻ BNP Paribas, BZ WBK, Bankowi Millennium, Deutsche Bankowi, Getin Noble, Raiffeisen. Natomiast spór konsumentów z mBankiem jest obecnie rozpoznawany przez Sąd Apelacyjny z powództwa kredytobiorców.

wstecz