Wyboista droga implementacji Dyrektywy Omnibus

Autor: Wojciech Kołodziej, aplikant radcowski | Kancelaria CZUBLUN TRĘBICKI

Dodano: 15-06-2022
Publikator: chmuraprawna.pl

Tzw. Dyrektywa “Omnibus” Parlamentu Europejskiego i Rady (UE)*, chroniąca konsumentów przed nieuczciwymi praktykami w branży e-commerce, miała zakreślony termin do implementacji do dnia 28 maja 2022 r. Dyrektywa jest aktem prawa Unii Europejskiej, który wymaga wdrożenia do krajowych porządków w drodze ustaw. Mimo tego wciąż brak polskiej regulacji. Istnieje jednak jej projekt przygotowany przez Prezesa UOKiK, zmieniający m.in. ustawę o prawach konsumenta.

Niestety w projekcie są mankamenty, na które zwracały Prezesowi uwagę organizacje przedsiębiorców w ramach konsultacji publicznych. Zasadniczym problemem jest zawarta dla ustawy definicja internetowej platformy handlowej. Zgodnie z projektem jest to usługa korzystająca z oprogramowania, w tym strony internetowej, części strony internetowej lub aplikacji, obsługiwanego przez przedsiębiorcę lub w jego imieniu, która umożliwia konsumentom zawieranie umów na odległość z innymi przedsiębiorcami lub konsumentami.

Definicja to bardzo istotny element ustawy, ponieważ prawidłowo skonstruowana rzutuje na to, wobec jakich podmiotów stosuje się nowe przepisy. Tymczasem, po pierwsze, zakres zastosowania wydaje się za szeroki, ponieważ obejmuje także takie usługi, które umożliwiają zawieranie umów na odległość w innych sklepach internetowych. Z pewnością nie taka była intencja prawodawcy. Jak czytamy w uzasadnieniu ustawy: nowe obowiązki mają zastosowanie jedynie do internetowych platform handlowych, czyli platform na których konsumenci mogą bezpośrednio zawierać umowy z przedsiębiorcami albo innymi konsumentami. Dlatego też przepis nie będzie mieć zastosowania np. do porównywarek cenowych lub wyszukiwarek niebędących jednocześnie dostawcami internetowych platform handlowych. W związku z powyższym zasadne jest dookreślenie, że mowa o usłudze, która umożliwia konsumentom zawieranie umów na odległość w ramach tej platformy. UOKIK odnosząc się do krytycznych uwag obiecał zmienić brzmienie definicji.

Natomiast z drugiej strony przepis wydaje się mieć zbyt wąski zakres zastosowania. Nie jest trafne użycie wyłącznie pojęć konsument i przedsiębiorca, ponieważ handel w platformach internetowych prowadzą też inne podmioty, np. NGO, rolnicy. Znacznie lepszym pojęciem byłoby używane w innym miejscu ustawy o prawach konsumenta określenie “osoba trzecia”. Poza tym projekt stanowi o zawieraniu umów na odległość przez konsumentów z innymi przedsiębiorcami lub konsumentami. Stoi to w sprzeczności z definicją konsumenta funkcjonującą w polskim systemie prawnym. Zgodnie z kodeksem cywilnym, to osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorca czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. To znaczy, że konsument nie może zawrzeć umowy z konsumentem – jest to wówczas umowa między osobami fizycznymi nie będącymi ani konsumentami, ani przedsiębiorcami. Wykreślenie słów “lub konsumentami” na końcu definicji, na co wskazał w odpowiedzi na zgłoszone uwagi UOKIK, nie wydaje się rozwiązywać problemu. Luka prawna istnieje wówczas w innym miejscu. Nie jest jasne czy za internetową platformę handlową będzie można uznać platformę umożliwiającej zawieranie umów osobom innym niż konsumenci (np. osobom fizycznym z innymi osobami fizycznymi).

Na dzień pisania tego artykułu, projekt ustawy implementującej Dyrektywę nie trafił jeszcze do Sejmu, stąd ma on szanse zostać poprawiony.
 


*Dyrektywa 2019/2161 z dnia 27 listopada 2019 r. zmieniająca dyrektywę Rady 93/13/EWG i dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 98/6/WE (2005/29/WE oraz 2011/83/UE) w odniesieniu do lepszego egzekwowania i unowocześnienia unijnych przepisów dotyczących ochrony konsumenta.

 

Materiał Partnera beinsured.pl:

 

wstecz