Umowy o świadczenie usług w chmurze obliczeniowej: usługa czy licencja?

Autor: Marta Pasztaleniec

Dodano: 09-03-2020
Kategorie :

Zanim powstała chmura obliczeniowa oprogramowanie udostępniane było w formie tzw. „On Presmises”, czyli po jego wdrożeniu na własnej infrastrukturze zamawiającego. Wiązało się to z koniecznością udzielenia przez dostawcę oprogramowania licencji, tj. uprawnienia do korzystania z oprogramowania lub nawet przeniesienia na zamawiającego autorskich praw majątkowych do oprogramowania, tj. prawa do rozporządzania i korzystania z oprogramowania. Chmura obliczeniowa wytyczyła nowe możliwości dla branży IT ale także wywołała szereg wątpliwości natury formalnej.

Zgodnie z art. 74 ust. 4 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Prawo autorskie) trwałe lub czasowe zwielokrotnienie programu komputerowego, w całości lub w części, jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie, wchodzi w zakres majątkowego prawa autorskiego do programu komputerowego.

Sporna w środowisku prawniczym jest kwestia konieczności posiadania przez użytkownika w modelu SaaS licencji do oprogramowania udostępnianego w chmurze przez dostawcę tej usługi.  Z jednej strony podkreśla się, że w modelu usługowym nie dochodzi do instalacji oprogramowania w środowisku użytkownika, z drugiej jednak strony akcentuje się argument, że nawet w toku korzystania z oprogramowania w chmurze dochodzi do zwielokrotnienia oprogramowania w pamięci operacyjnej komputera użytkownika. Spotkać można także stanowisko, zgodnie z którym w ramach korzystania z programu w chmurze dochodzi do jego zwielokrotnienia na serwerach dostawcy, a skoro Prawo autorskie nie precyzuje gdzie ma dochodzić do zwielokrotnienia, to nawet zwielokrotnienie w infrastrukturze usługodawcy wymaga licencji. Pojawiają się również głosy, że korzystanie z oprogramowania w modelu SaaS stanowi nowe, nieznane dotychczas pole eksploatacji, co również wskazuje na potrzebę wprowadzenia licencji do umowy SaaS.

Biorąc pod uwagę powyższe rozbieżności często można spotkać się z zaleceniem wprowadzenia do umowy SaaS postanowień licencyjnych niejako „na wszelki wypadek”. Czy na pewno jednak jest to konieczne?

W modelu usługowym mamy do czynienia z korzystaniem przez sieć z oprogramowania zainstalowanego na infrastrukturze dostawcy usługi. Natomiast użytkownik po zalogowaniu ma dostęp do programu komputerowego na serwerze dostawcy, z którego korzysta bez instalacji na własnym środowisku i „widzi” przez interfejs aplikacji lub przeglądarkę internetową.

Owszem, zgodnie z Prawem autorskim każde zwielokrotnienie oprogramowania stanowi wkroczenie w monopol autorski, a w konsekwencji wymaga udzielenia licencji lub przeniesienie autorskich praw majątkowych jako tytułu prawnego do korzystania z oprogramowania. Powstaje pytanie, czy faktycznie dochodzi do zwielokrotnienia programu przez użytkownika chmury.

Należy zauważyć, że nawet jeżeli podczas korzystania przez użytkownika z programu komputerowego w modelu SaaS dochodzi do „zapisania” w pamięci operacyjnej komputera faktu korzystania z tego programu, to należy jednak podkreślić, że jest to niejako element „uboczny” procesu technologicznego, działanie urządzenia, a nie człowieka. Wydaje się więc, że nie o takie incydentalne i pozbawione samodzielnego znaczenia działanie chodzi w Prawie autorskim, gdzie mowa jest o „zwielokrotnieniu utworu”, a o działanie człowieka nakierowane na samodzielne korzystanie z oprogramowania. Akceptacja przez użytkownika ikonki „instaluj” w toku korzystania z programu komputerowego bez wątpienia wiąże się ze jego zwielokrotnieniem, gdyż wyraża zamiar i działanie użytkownika. Samodzielne i intencjonalne korzystanie z oprogramowania na własnej infrastrukturze decyduje o konieczności zawarcia w umowie postanowień prawnoautorskich.

Zgodzić się należy ze stanowiskiem prezentowanym w literaturze przedmiotu:

„W związku ze świadczeniem usług w chmurze obliczeniowej korzystanie z oprogramowania należy postrzegać jako środek do osiągnięcia celu w postaci możliwości świadczenia tych usług przez dostawcę, natomiast nie jako cel, dla którego umowa z dostawcą usług w chmurze obliczeniowej jest zawierana. Celem, dla którego zawierana jest umowa z dostawcą usług w chmurze obliczeniowej, jest skorzystanie z funkcjonalności zasobów teleinformatycznych. Nie jest tym celem natomiast korzystanie z oprogramowania w sposób samodzielny, wyodrębniony spośród pozostałych usług świadczonych przez dostawcę usług w chmurze obliczeniowej. Należy odróżnić bowiem korzystanie z oprogramowania jako narzędzia do skorzystania z usług świadczonych w chmurze obliczeniowej od skorzystania z oprogramowania w sposób samodzielny, oderwany od usług świadczonych w chmurze, w ramach którego użytkownik w oparciu o umowę licencji uzyskuje czasowy dostęp do trybie online do oprogramowania, które zapisuje na swoim sprzęcie informatycznym.”[1]

Gdyby przyjąć, że w ramach modelu SaaS użytkownik zwielokrotniania oprogramowanie w rozumieniu art. 74 ust. 3 Prawa autorskiego, skutkiem czego wymagana byłaby licencja, musielibyśmy przyjąć wszelkie tego konsekwencje, w szczególności zastosowanie art. 75 ust. 2 Prawa autorskiego, zgodnie z którym:

Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:

  1. sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym;
  2. obserwowanie, badanie i testowanie funkcjonowania programu komputerowego w celu poznania jego idei i zasad przez osobę posiadającą prawo korzystania z egzemplarza programu komputerowego, jeżeli, będąc do tych czynności upoważniona, dokonuje ona tego w trakcie wprowadzania, wyświetlania, stosowania, przekazywania lub przechowywania programu komputerowego;
  3. zwielokrotnianie kodu lub tłumaczenie jego formy w rozumieniu art. 74 ust. 4 pkt 1 i 2, jeżeli jest to niezbędne do uzyskania informacji koniecznych do osiągnięcia współdziałania niezależnie stworzonego programu komputerowego z innymi programami komputerowymi, o ile zostaną spełnione następujące warunki:
  • czynności te dokonywane są przez licencjobiorcę lub inną osobę uprawnioną do korzystania z egzemplarza programu komputerowego bądź przez inną osobę działającą na ich rzecz,
  • informacje niezbędne do osiągnięcia współdziałania nie były uprzednio łatwo dostępne dla osób, o których mowa pod lit. a,
  • czynności te odnoszą się do tych części oryginalnego programu komputerowego, które są niezbędne do osiągnięcia współdziałania.

Abstrahując od sporów na temat charakteru tego artykułu, wyjaśnić należy, że wprowadza on uprawnienia tzw. legalnego użytkownika programu komputerowego, a takim jest m. in. licencjobiorca. Użytkownik oprogramowania udostępnianego w chmurze, będąc jednoczesnym licencjobiorcą, miałby również prawo do poprawiania błędów, tworzenia kopii zapasowych, zmieniania parametrów programu, a przede wszystkim do zwielokrotniania kodu lub tłumaczenia jego formy (dekompilacja) w celu integracji programu z innymi używanymi programami. Taka możliwość co do zasady nie istnieje w przypadku modelu SaaS, co świadczy o tym, że regulacja prawnoautorska w ogóle nie ma zastosowania w stosunku do chmury obliczeniowej.

W konsekwencji powyższego przyjąć należy, że użytkownik oprogramowania w chmurze nie korzysta z utworu w rozumieniu ustawy Prawo autorskie, a zatem licencja nie jest cechą takiej umowy. Korzystanie z oprogramowania w chmurze podlega natomiast przepisom ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Wydaje się, że problem może wynikać z zakorzenionego, tradycyjnego podejścia do programu komputerowego jako utworu w rozumieniu Prawa autorskiego, co naturalnie wywołuje konotacje z licencją lub przeniesieniem autorskich praw majątkowych. Korzystanie z oprogramowania w chmurze wykracza jednak poza ramy Prawa autorskiego, a tylko przez sam fakt, że mamy do czynienia z utworem, nie oznacza, że licencja jest jedynym sposobem korzystania z oprogramowania.

Można jednak wyobrazić sobie sytuacje, w których licencja będzie wymagana nawet przy korzystaniu z oprogramowania w chmurze, w szczególności wówczas gdy do korzystania z oprogramowania konieczne jest zainstalowanie w swojej infrastrukturze aplikacji wspomagającej lub gdy umowa oparta jest na prawie obcym, które posługuje się innym katalogiem pojęć. Wreszcie nawet, gdy strony dodadzą do umowy o świadczenie usług w chmurze postanowienia licencyjne będzie to oparte o zasadzę swobody umów, a tym samym dopuszczalne.


[1] Chmura Obliczeniowa. Prawne aspekty zastosowania. Andrzej Krasucki, Wolters Kluwer, 2018

wstecz