Ubezpieczyciele mogą postarać się o większe ulgi wobec klientów

Dodano: 16-04-2020

Andrzej Kiciński, zastępca Rzecznika Finansowego, podczas rozmowy z PAP uznał, że zakłady ubezpieczeń stać na większe ulgi wobec klientów, ze względu na m.in. mniejszą liczbę wypadków spowodowaną zmniejszonym ruchem pojazdów mechanicznych.

Kiciński zwrócił uwagę na to, jak zareagowała branża na postulaty Rzecznika i skomentował tzw. rekomendacje PIU.

 - Traktujemy je jako pierwszy krok i liczę, że poszczególni ubezpieczyciele wyjdą z bardziej atrakcyjnymi propozycjami. Ulga w postaci obniżenia lub rezygnacji ze zwyżek za płatność ratalną składki dotycząca najbardziej powszechnego ubezpieczenia OC komunikacyjnego, jest potrzebna, ale niezbyt atrakcyjna w stosunku do potrzeb – powiedział PAP Kiciński.

Natomiast pozytywnie ocenił działania niektórych zakładów związane z przygotowaniem przez nie i klientów harmonogramów płatności w sytuacjach, gdy występują problemy z terminowym opłacaniem składek. Jednocześnie, wyraził nadzieję na to, że możliwość opłacania składek w późniejszych terminach będzie dotyczyło nie tylko osób chorych, ale i tych, które mają problemy finansowe.

- To ważne, szczególnie w odniesieniu do umów OC komunikacyjnego, którego brak wiąże się z surowymi konsekwencjami – dodaje.

Zastępca Rzecznika wskazał także, że w innych krajach zakłady ubezpieczeń oferują wiele udogodnień, np. w Stanach Zjednoczonych zdecydowano się na zwrot składek dla klientów z polisą komunikacyjną z racji bezprecedensowego spadku ruchu na drogach. Kiciński wyraził nadzieję na to, że polskie zakłady ubezpieczeń przygotują kolejne ulgi dla klientów.

- Wydaje się, że ubezpieczyciele będą sobie mogli na to pozwolić, tym bardziej, że może się zdarzyć, iż w tym roku zanotują znaczne oszczędności na wypłatach za szkody z komunikacyjnego OC . Wystarczy spojrzeć za okno, żeby zobaczyć, że dużo mniej aut jeździ po ulicach – powiedział Kiciński w rozmowie z PAP.

Przytoczył również statystyki policyjne, które wskazują na to, że od połowy marca – czyli od momentu ogłoszenia w Polsce stanu epidemii – liczba rannych spadła o ponad 50%., a zabitych o około jedną trzecią.

wstecz