Sejf zagrożony grabieżą przez morskich piratów

Dodano: 18-05-2022
Publikator: Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie
Kategorie :

Oszust, przedstawiając się jako dyrektor firmy zajmującej się żeglugą, wyłudził od 70-letniej kobiety 170 tys. zł. Statek mężczyzny został rzekomo napadnięty przez piratów, w związku z czym „biznesmen” poprosił kobietę o pomoc przy odbiorze paczki.

Pakunek zawierał sejf, w którym znajdowała się kwota pół miliona euro. Aby uregulować należności celne, poszkodowana zaciągnęła bankowe pożyczki oraz zobowiązania wśród swoich znajomych. Kiedy okazało się, że powinna opłacić dodatkowo śmigłowiec, na który nie miała już środków, oszust zerwał kontakt.

Za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych ze starszą kobietą skontaktował się fałszywy dyrektor żeglugi z Hamburga. W rozmowach oszust zwierzał się ze swoich problemów i zamierzeń – poinformował 70-latkę, że jest wdowcem i płynie po Oceanie Indyjskim z towarem dla klienta. Pewnego dnia mężczyzna napisał, że jego statek został napadnięty przez piratów, a w obawie przed napaścią i grabieżą zdążył wysłać sejf o wartości 500 tys. euro.

Jednak otrzymanie jakże cennej przesyłki nie było łatwe, ponieważ wymagało dokonania opłat celnych. Oszukana kobieta bez chwili namysłu uregulowała należności, o które została poproszona. Nie przewidziała tylko, że konieczne będzie uiszczenie opłat w wielu punktach celnych. Na omawiane 70-latka przeznaczyła łącznie 170 tys. zł. Na tę kwotę składały się oszczędności, pożyczki bankowe oraz zobowiązania zaciągnięte wśród bliskich.

Kiedy okazało się, że kobieta musi uiścić jeszcze kwotę kilkunastu tysięcy złotych, którymi zostanie opłacony śmigłowiec mający zabrać sejf z morza na ląd, poszkodowana oświadczyła, że nie ma już pieniędzy. Słysząc te słowa „dyrektor żeglugi” urwał kontakt tłumacząc, że na statku nie będzie miał już dostępu do internetu. Wówczas do kobiety dotarło, że padła ofiarą oszusta i powiadomiła policję.

wstecz