RPO chce regulacji w sprawie wypłat odszkodowań dla osób poszkodowanych w latach 90-tych

Dodano: 04-05-2016
Publikator: Rzecznik Praw Obywatelskich

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, zwrócił się do Senatu o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w sprawie osób, które uległy wypadkowi komunikacyjnemu w latach 90-tych. RPO wskazuje, że osoby te w najbliższym czasie mogą utracić prawo do uzyskania należnych im świadczeń od zakładu ubezpieczeń lub Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Wynika to z ograniczonej sumy gwarancyjnej (7,2 mld złotych sprzed denominacji), która została ustalona w rozporządzeniu Ministra Finansów z dnia 18 grudnia 1990 r. w sprawie ogólnych warunków obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów (Dz.U. z 1990 r. nr 89, poz. 527). Suma ta była cyklicznie powiększana. Obecnie wynosi 5 mln euro, ale rozporządzenie określa, że poszkodowanego obowiązuje suma ustalona na dzień wystąpienia zdarzenia komunikacyjnego.

Inicjatywa RPO spotkała się z aprobatą Rzecznika Finansowego. Aleksander Daszewski, radca prawny w Biurze Rzecznika Finansowego przypomina, że zostały podjęte już pewne inicjatywy w tym obszarze.

– Działa już wspierana przez nas nowelizacja ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, która nakłada na towarzystwa obowiązek informowania o zbliżającym się wyczerpaniu sumy gwarancyjnej po wypłacie 80 proc. środków. Daje to czas poszkodowanemu na złożenie pozwu w sądzie, zanim suma gwarancyjna ulegnie wyczerpaniu – tłumaczy mecenas.

Daszewski dodaje, że obecnie osoby poszkodowane mogą domagać się swoich praw na drodze sądowej. Istnieje możliwość ubiegania się o waloryzację świadczeń jednak, zanim suma gwarancyjna nie zostanie wyczerpana. Natomiast, jak wskazuje mecenas w momencie, gdy kwota świadczenia zostanie w całości wypłacona, wówczas jego kontynuacja zależy jedynie od woli ubezpieczyciela.

– Problem będzie narastał, jeśli nie doczekamy się regulacji ustawowych, o które zabiegamy od lat. Warto byłoby wprowadzić przepisy, które nie zmuszałyby klientów do prowadzenia spraw przed sądem. Idealnym rozwiązaniem byłoby przejęcie obowiązku wypłat po wyczerpaniu się sumy gwarancyjnej przez UFG. W skali kraju to pojedyncze przypadki, ale jednak jednostkowo to sytuacje, w których trzeba zapewnić wsparcie osobom tak tragicznie poszkodowanym przez los –dodaje Daszewski.

wstecz